Jak wygląda zabezpieczenie nieczynnego szybu św. Barbara

fot: Tomasz Rzeczycki

Ogrodzenie szybu św. Barbara zostało poprawione w minione wakacje

fot: Tomasz Rzeczycki

Głęboki na pięć metrów lej po zasypanym szybie św. Barbara w Kielcach zabezpiecza drewniana balustrada, ustawiona rok temu w miejscu poprzedniej. Nie jest ona jednak żadną przeszkodą dla dzieci, gdyż jej poprzeczki umieszczone są zbyt wysoko i najmłodsi mogą pod nimi po prostu przejść i wpaść do szybu.

Szyb św. Barbara przestał być eksploatowany nieco ponad sto lat temu, podczas pierwszej wojny światowej. Jego wylot znajduje się na wysokości 285 m n.p.m. na południowym zboczu Grabiny Małej. Szyb udostępniał najgłębszą w Górach Świętokrzyskich kopalnię rud ołowiu. Zgłębiono go przypuszczalnie na przełomie XIX i XX w. Było to zarazem ostatnie miejsce na zachód od centrum Kielc, gdzie prowadzono wydobycie galeny w rejonie góry Karczówki.

Obecnie szyb znajduje się na niewielkiej polanie na skraju lasu, kilkadziesiąt metrów od drogi i wiodącego nią czerwonego szlaku turystycznego z Kielc do Chęcin. Obok szybu zachowały się pozostałości urządzeń nadszybia w postaci betonowych fundamentów oraz żelbetowego, prostopadłościennego monolitu wysokości ponad metra. W 2010 r. wykonano w tym rejonie badania geofizyczne, które ujawniły występowanie stref okruszcowania siarczkowego.

Sam szyb św. Barbara został zasypany, ale nie przestaje być niebezpieczny. Pozostałością po nim jest lejowate zagłębienie o średnicy około dziesięciu metrów i głębokości pięciu metrów. Z głębi leja wyrastają krzewy, a nawet spore drzewo.

Jak nas poinformował Wydział Gospodarki Komunalnej i Środowiska Urzędu Miejskiego w Kielcach, chociaż prawnym właścicielem tego terenu jest Wspólnota Gruntowo-Leśna Byłej Wsi Czarnów, to kielecki UM od wielu lat opiekuje się tym terenem i dokłada wszelkich starań w kierunku utrzymania tam porządku i bezpieczeństwa. Od 2009 r. na terenie całego „Zespołu przyrodniczo-krajobrazowego Grabina-Dalnia" wykonywanych jest szereg działań porządkowych. Dwa razy w ciągu sezonu wegetacyjnego następuje koszenie ścieżek turystycznych oraz terenu przy szybie. Poza tym UM konserwuje oznakowanie turystyczne, wymienia lub naprawia zniszczone tablice informacyjne, kierunkowe i ostrzegawcze oraz zleca sprzątanie terenu od kwietnia do listopada.

"Stan techniczny barierek przy szybie kontrolowany jest bardzo często, to jest podczas kontroli sprzątania terenu w miesiącach: kwiecień, maj, październik, listopad  – dwa razy w miesiącu, w miesiącach: czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień – 4 razy w miesiącu. Ostania kontrola stanu technicznego barierek była 28 maja 2019 r." - poinformował w przesłanym e-mailu Wydział Gospodarki Komunalnej i Środowiska Urzędu Miejskiego w Kielcach.

Kielecki magistra zapewnia też, że obecnie rozważane jest dołożenie dodatkowego ciągu poprzeczki w barierkach wokół szybu św. Barbara na wysokości około ½  całkowitej ich wysokości, jak również usunięcie drzewa, które wyrosło w środku szybu. Wymaga to uzgodnień ze Wspólnotą Gruntowo-Leśną Byłej Wsi Czarnów, która jest prawnym właścicielem tego terenu.

Zdaniem kieleckich urzędników szyb św. Barbara nie jest jedynym potencjalnie niebezpiecznym miejscem w tamtym rejonie, dlatego dzieci absolutnie nie powinny przebywać tam same. Zagrożenie stwarza także urwisko kamieniołomu oraz stwierdzone w tym roku występowanie lisów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.