Jak światowy kryzys wpłynie na górnictwo i koksownictwo?

Trzy tygodnie temu, podczas dorocznej konferencji naukowo-technicznej Koksownictwo 2008, największym problemem, o którym dyskutowali przedstawiciele kadry zarządzającej polskimi koksowniami, był niedobór surowca. Jednocześnie energetycy alarmowali, że w związku ze spadkiem wydobycia węgla energetycznego w polskich kopalniach zmuszeni są sięgać po surowiec z importu.

Kompania Węglowa, największy polski producent węgla, rezygnowała z opłacalnego ekonomicznie eksportu w imię zapewnienia krajowi bezpieczeństwa energetycznego. Węglokoks – eksportowy potentat – otwarcie mówił, że choć na rynku międzynarodowym jest w stanie ulokować każdą dostępną ilość węgla, w związku z niedoborem surowca zmuszony będzie przestawić się na import.

Zmiana trendu
Pierwsze symptomy zmiany koniunktury na światowym rynku zauważalne były już w połowie września. Wysoki poziom zapasów, obniżka stawek na rynku frachtowym, a także systematyczny spadek cen ropy naftowej wpłynęły na znaczny spadek cen węgla w portach Europy Zachodniej. Indeks węglowy w ciągu dwóch tygodni obniżył się o 26 dolarów na tonie, osiągając w połowie września wartość 171 dolarów. Nie był to jednak koniec spadku cen. Kryzys na giełdzie nowojorskiej, związany z upadkiem banku Lehman Brothers, mimo interwencji rządu USA, spowodował dalszy spadek notowań indeksu węglowego.

– Od pewnego czasu na światowym rynku węglowym zauważa się dość znaczący spadek cen węgla. O ile na początku 2008 roku wartość indeksu węglowego wynosiła 132 dolary za tonę i systematycznie rosła, by osiągnąć w lipcu wartość maksymalną około 220 dolarów za tonę, to obecnie wartość ta spadła do poziomu 135 dolarów. Ze względu na bardzo niestabilną sytuację na rynku węgla trudno ocenić perspektywy na najbliższą przyszłość – twierdzi Jerzy Galemba, analityk katowickiego Węglokoksu.
W Polsce wydobycie nadal spada

Rodzime spółki węglowe w ciągu trzech kwartałów bieżącego roku wydobyły 62,561 mln ton węgla, prawie o 3,2 mln ton mniej niż przed rokiem. Z wielkości tej węgiel energetyczny stanowił prawie 53,3 mln ton (spadek wydobycia o 2,22 mln ton), koksowy 9,26 mln ton (spadek o 965 tys. ton). Największym odbiorcą węgla była energetyka zawodowa, która kupiła 31,37 mln ton surowca, nieznacznie więcej niż w 2007 roku. Polski eksport węgla zmniejszył się wobec ubiegłorocznego wyniku o 3,28 mln ton i wyniósł 6,45 mln ton. Prawie taka sama była wielkość importu węgla do Polski. Po trzech kwartałach kopalnie zarabiały na tonie węgla średnio 29,48 zł, a wynik finansowy netto górnictwa osiągnął 563 mln zł i był wyższy niż przed rokiem aż o 477,3 mln zł.
 

Podsumowując wyniki branży, podczas spotkania Zespołu Trójstronnego ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak powiedział, że górnictwo nie ma sukcesów w zakresie wydobycia, a dobry wynik finansowy spowodowany jest koniunkturą cenową na rynku.

– Spadek wydobycia, przy spadających cenach na węgiel, może spowodować zapaść górnictwa. Trzeba szukać wszelkich możliwych rozwiązań, aby inwestować w rozwój – podsumował.

Koksowy szczególnie zagrożony

Obaw o skalę spadku cen węgla nie kryje Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

– Jesteśmy po spotkaniach z kontrahentami zagranicznymi i widać już, że w przypadku JSW, która jest poddana konkurencji światowej, sytuacja może w najbliższym czasie wyglądać nie najlepiej. Powodem jest przede wszystkim spadek koniunktury na wyroby stalowe na świecie, który przenosi się na zapotrzebowanie na surowce – wyjaśnia.
Zagórowski tłumaczy, że z reguły spadek cen węgla koksowego następował pół roku po obniżeniu się cen stali, jednak w przypadku obecnych wahań, zależność ta może nastąpić znacznie szybciej. O skali kryzysu niech świadczą następujące liczby: w USA na 27 działających wielkich pieców wygaszono 17, przestały pracować dwa wielkie piece ArcelorMittala w Polsce, a koncern zapowiada wstrzymanie wszelkich inwestycji związanych z powiększaniem produkcji. Wygaszono także 17, z pośród 36 wielkich pieców na Ukrainie i jeden w Rumunii.

– Te informacje są bardzo niekorzystne dla JSW, bardzo się obawiamy przełomu roku i przyszłego półrocza. Według analityków taka sytuacja na rynku stalowym może potrwać do połowy 2009 roku – uważa prezes Zagórowski.

Czynnikiem, który będzie wpływał na spadek cen – także węgla energetycznego – jest lecąca na łeb, na szyję cena frachtów. Ale na polskim rynku pojawi się jeszcze jedna trudna okoliczność. Jastrzębska Spółka zapowiada, że jeśli nie uda się jej sprzedać węgla typu 34 koksownictwu, ratować się będzie sprzedażą do energetyki. Chyba nikt nie pokusi się o prognozę, w jaki sposób wpłynie to na nasycenie rynku wewnętrznego i kształtowanie poziomu cen.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW Koks podlicza trzy dekady certyfikowanych standardów zarządzania

W 2026 roku przypada 30-lecie certyfikacji Systemu Zarządzania Jakością w JSW Koks oraz 15-lecie certyfikacji Systemu Zarządzania Energią. Wieloletnie utrzymywanie certyfikowanych systemów zarządzania oraz ich regularna recertyfikacja potwierdzają zgodność funkcjonowania spółki z międzynarodowymi normami oraz zachowanie najwyższych standardów zarządzania - podkreśla JSW Koks.

Pracująca dla kopalń spółka planuje emisję akcji, by pozyskać środki na zaspokojenie wierzycieli

Zarząd PKP Cargo chce wyemitować w ofercie publicznej od 75 mln do 89,57 mln akcji o nominalnej wartości 1 zł każda, co ma zapewnić środki na spłatę zobowiązań firmy - poinformowała we wtorek wieczorem spółka. O tym, czy plany zostaną przyjęte, ma zdecydować piątkowe nadzwyczajne walne zgromadzenie.

Tusk: Realizacja parku technologicznego z Tajwanem oznacza miliardy dolarów inwestycji

Realizacja wspólnie z Tajwanem projektu wielkiego parku technologicznego w Miękini na Dolnym Śląsku oznacza miliardy dolarów inwestycji i tysiące miejsc pracy - zapowiedział premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu.

Wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc.

W kolejnych miesiącach średnioroczny wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc. - ocenili analitycy PKO BP w komentarzu do poniedziałkowych danych GUS o wynagrodzeniu i zatrudnieniu w maju. Dodali, że informacje te są dla Rady Polityki Pieniężnej "korzystnym zestawem danych".