Jak Służba Bezpieczeństwa szukała skarbów w poniemieckich sztolniach

fot: Tomasz Rzeczycki

Sztolnie w Górze Parkowej w Kamiennej Górze były miejscem penetracji przeprowadzonej w 1972 r. z udziałem wałbrzyskich górników

fot: Tomasz Rzeczycki

Równo pół wieku temu, pod koniec lata 1970 r. inż. Adolf Hrycek, pracownik Dolnośląskiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego, przekazał Służbie Bezpieczeństwa w Wałbrzychu informacje o tym, że w podziemnych wyrobiskach górniczych położonych w okolicy tego miasta mogą się znajdować ukryte przez Niemców maszyny, urządzenia produkcyjne fabryki zbrojeniowej, a nawet złoto. Doniesienie to dało początek całemu ciągowi zdarzeń, którego finałem była penetracja sztolni w Kamiennej Górze. Niczego istotnego jednak tam nie znaleziono.

Inż. Hrycyk w archiwum DZPW natrafił na plany wyrobisk podziemnych, które go zaintrygowały. Były to dwa plany sztolni schronów przeciwlotniczych w Kamiennej Górze z czasów drugiej wojny światowej oraz również pochodzącej z okresu wojny sztolni w górze Dzikowiec w Górach Kamiennych. Zdaniem Hrycka do penetracji wyrobisk potrzebni by byli tacy fachowcy, jak: saper, chemik, elektryk i górnik-geolog z odpowiednim sprzętem.

Naturalnie na niemieckich planach nie było mowy o ukrytym tam złocie czy maszynach. To wszystko urosło w umysłach osób zajmujących się sprawą. Walnie do tego przyczynił się kapitan Służby Bezpieczeństwa Stanisław Siorek, który w pracy starał się realizować swoją pasję. A było nią poszukiwanie poniemieckich skarbów. Nieustannie przekonywał swych przełożonych do poszukiwań, pisząc sugestywne raporty.

W końcu przełożeni dali się namówić i w 1972 r. zorganizowana została eskapada do sztolni w Kamiennej Górze. Oficjalnym celem miała być próba ustalenia zakresu wykonanych prac górniczych, w których - jak wtedy przypuszczano - mogli brać udział więźniowie filii obozu koncentracyjnego w Kamiennej Górze. Akcję nadzorowali funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa, a przeprowadzali ją specjaliści górniczy z Dolnośląskiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego w Wałbrzychu, a także saperzy z jednostki wojskowej w Brzegu. Przeszukano trzy zespoły podziemi w Kamiennej Górze, poświęcając na to trzy dni pod koniec lipca 1972 r. Żadnych sensownych efektów poszukiwań nie było i zostały one przerwane.

Nie położyło to naturalnie kresu legendom o skarbach ukrytych przez Niemców w zamaskowanych sztolniach i tunelach, czego koronnym przykładem była w 2015 r. gorączka złotego pociągu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co trzeci Polak w ciągu ostatniego roku zetknął się z próbą cyberoszustwa

Co trzeci ankietowany Polak przyznał, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy otrzymał podejrzaną wiadomość lub telefon, które mogły być próbą podszycia się pod instytucję publiczną - wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów.

Burze sparaliżowały Śląskie. Najgorzej w Raciborzu

Po ulewach, w środę, 15 lipca, do godz. 14 strażacy interweniowali  już ponad 150 razy. Ewakuowano dwa obozy harcerskie. Na drogach i kolei doszło do utrudnień. Trwa usuwanie skutków ulew. 

Wreszcie jest taniej? Nowe dane GUS

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu wzrosły o 2,5% rok do roku - informuje Główny Urząd Statystyczny. Co z tego wynika dla konsumentów?

Jak dobrać łożysko: luz C3/C4, 2RS czy ZZ i dobór smaru do warunków pracy

Dobór łożyska nie powinien opierać się wyłącznie na jego wymiarach. Równie istotne są luz wewnętrzny, rodzaj uszczelnienia oraz odpowiedni środek smarny. To właśnie te elementy wpływają na sposób pracy mechanizmu, poziom tarcia oraz jego odporność na temperaturę i zanieczyszczenia. Jeśli zostaną dopasowane do warunków eksploatacji, układ może pracować zgodnie z założeniami przez długi czas.