Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 151.16 USD (-0.14%)

Srebro

84.90 USD (-0.56%)

Ropa naftowa

98.64 USD (+1.82%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.37%)

Miedź

5.83 USD (-0.98%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Sasin: W rządzie i w PiS nie ma planów szybszego odchodzenia od węgla

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Sasin poinformował podczas konferencji prasowej, że spotkał się z sygnatariuszami umowy społecznej dotyczącej przyszłości górnictwa węgla kamiennego

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Po stronie rządu i PiS nie ma żadnych projektów, aby przyspieszać odchodzenie od węgla - oświadczył w poniedziałek w Zabrzu  minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Zapewnił, że podpisana w maju 2021 r. umowa społeczna dotycząca górnictwa będzie w pełni realizowana.

- Umowa społeczna będzie w pełni realizowana. Po stronie rządu i PiS nie ma żadnych projektów, aby przyspieszać odchodzenie od węgla - powiedział minister po poniedziałkowym spotkaniu z sygnatariuszami porozumienia sprzed ponad 2 lat.

Podpisana w maju 2021 r. między górniczymi związkami i przedstawicielami rządu Umowa społeczna określa tempo i zasady wygaszania polskich kopalń węgla energetycznego do 2049 roku. Na podstawie umowy powstała ustawa, wprowadzająca m.in. budżetowe dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych kopalń oraz osłony dla odchodzących z pracy górników. Wniosek o notyfikację tych rozwiązań został złożony w Komisji Europejskiej.

Sasin przyznał w poniedziałek, że strona polska nie jest zadowolona z tempa prac nad notyfikacją po stronie Komisji Europejskiej. Przypomniał, że w związku z kryzysem energetycznym w następstwie wojny na Ukrainie polski wniosek notyfikacyjny został zaktualizowany, a obecnie Polska czeka na zapowiedziane pytania doprecyzowujące ze strony KE.

- Niepokoi nas fakt, że te pytania bardzo długo nie są przekazywane, bo od wielu miesięcy jesteśmy zapewniani, że wkrótce te pytania wpłyną, abyśmy mogli na nie pilnie odpowiedzieć - jesteśmy na to absolutnie przygotowani. Naszą intencją jest, żeby jak najszybciej proces notyfikacji doprowadzić do końca - powiedział minister aktywów.

- Mamy w tej chwili poczucie, że ten proces mógłby przebiegać szybciej po stronie Komisji Europejskiej - ocenił Sasin. Wyraził nadzieję, że po wygranych przez PiS wyborach sprawę notyfikacji programu dla górnictwa będzie można szybko doprowadzić do końca.

Zdaniem szefa MAP, wolniejsze tempo prac nad notyfikacją może być elementem - jak mówił - pewnego planu realizowanego w tej chwili wobec Polski, wobec naszego rządu przez instytucje europejskie, który polega na tym, aby blokować różnego rodzaju niezbędne działania, a w ten sposób wywierać presję na wyborców w Polsce, aby wybierali nie według własnego interesu i własnych przekonań, ale według tego, co wydaje się tam w Brukseli, że dla nich będzie lepsze.

Podczas konferencji prasowej w Zabrzu Jacek Sasin zaznaczył, że nie tylko nie ma mowy o wcześniejszym odejściu od węgla, ale przeciwnie - kryzys energetyczny wywołany wojną na Ukrainie skłonił rząd do przyjęcia założenia, iż paliwem przejściowym do czasu uzyskania możliwości produkowania odpowiednich ilości energii z innych źródeł będzie węgiel.

- Z węglem jeszcze długo będziemy mieli do czynienia w polskiej energetyce, jeszcze długo węgiel będzie podstawą polskiej energetyki - zapewnił Jacek Sasin, przypominając, iż obecnie z węgla kamiennego i brunatnego wytwarzane jest ok. 70 proc. energii w Polsce.

- Szanujemy ten fakt i na pewno, jako odpowiedzialny rząd, nie przyjmiemy żadnych podszeptów, żadnych projektów, które będą prowadziły do tego, aby odchodzić o węgla w sposób ideologiczny, pomimo braku możliwości zastąpienia go innymi źródłami energii, a tym samym narażać Polskę i Polaków na brak bezpieczeństwa energetycznego - dodał minister, podkreślając, że bezpieczeństwo energetyczne jest równie ważne jak bezpieczeństwo militarne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.