Izabela Kloc o problemach wdów górniczych
fot: ARC
Posłanka Izabela Kloc liczy na działania ministra Arłukowicza w sprawie wdów górniczych
fot: ARC
Izabela Kloc (PiS) zaniepokojona jest sytuacją wdów po tragicznie zmarłych górnikach. Do Bartosza Arłukowicza, pełnomocnika premiera ds. koordynacji współpracy organizacji pozarządowych i administracji w przeciwdziałaniu wykluczeniu społecznemu, wystosowała list otwarty...
Przedstawia w nim sytuacje wdów górniczych w kontekście zmian prawnych dotyczących należnych im rent. Przypomina, że do 31 grudnia 1998 r. renta rodzinna przysługiwała wdowie po górniku bez względu na wiek. Oznacza to, że w momencie zatrudniania w kopalni przed 1999 r. górnicy i ich żony mieli zapewnienie ustawowe o dożywotniej rencie rodzinnej bez względu na wiek w przypadku śmierci małżonka w wypadku w kopalni.
„W 1999 r., po zmianie przepisów, prawo do rent zachowały tylko te wdowy, które w chwili śmierci męża nie pracowały, miały minimum 50 lat lub wychowywały nieletnie dziecko. Nowe przepisy są bezlitosne dla kobiet, które wcześnie urodziły dzieci: jeśli w chwili śmierci męża najmłodsze z dzieci osiąga pełnoletność, a kobieta ma skończone 45 lat, renta po mężu przysługuje jej do końca życia. Ale jeśli ma mniej niż 45 lat, rentę traci. Dramatyczne wyznania wdów ubrane w pytanie: dlaczego nie jestem starsza? - wtedy byłabym spokojna o przyszłość, o byt, o codzienność nałożone na ból po stracie najbliższej osoby w pełni oddają życiową bezduszność ustawy. Sytuacja jest tym bardziej trudna, że wdowy bardzo często traktowane są przez urzędy jak naciągacze, wyłudzacze państwowych pieniędzy” - czytamy w liście.
Posłanka Kloc zaznacza, że „sytuację wdów po zmarłych tragicznie górnikach próbowano uregulować w sejmie. Niestety, złożony przez Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość projekt Ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, zakładający przyznanie rent dla wdów po górnikach, którzy zginęli tragicznie w wypadkach w kopalniach bez względu na wiek i stan zdrowia nie uzyskał większości w głosowaniu i w dniu 21 lipca 2010 roku został odrzucony przez Komisję Polityki Społecznej i Rodziny”.
Izabela Kloc pokłada głęboką nadzieję, że:
„Pana odpowiedzią jako Pełnomocnika Premiera ds. koordynacji współpracy organizacji pozarządowych i administracji w przeciwdziałaniu wykluczeniu społecznemu nie będzie jedynie zdawkowe – pochylę się, przestudiuję, zastanowię, podyskutuję. Tu już nie ma czasu na dywagacje – wdowy nie mogą na to czekać. Nie zapłacą czynszu, rachunków dyskusją i pochylaniem się nad problemem. To jest pora czynu, pora konkretu, pora działania. Jaka będzie Pana odpowiedź jako „lubiącego zadania człowieka czynu”? - zwraca się do ministra Arłukowicza posłanka Kloc i prosi „o podjęcie działań zmierzających do zabezpieczenia środków finansowych dla godnego życia tej nielicznej pokrzywdzonej grupie kobiet czy to w formie prawa do renty rodzinnej, czy też renty specjalnej".