Istotny wpływ na stan bhp w zakładach górniczych mają zagrożenia techniczne

fot: Maciej Dorosiński

- Już w latach 2005-2010, gdy mieliśmy do czynienia z rosnącym trendem chorób zawodowych w górnictwie, nadzór górniczy podjął działania mające na celu przeciwdziałanie temu zjawisku - tłumaczył w czasie II Akademii BHP Wydawnictwa Górniczego Krzysztof Król, wiceprezes WUG

fot: Maciej Dorosiński

 

Nadzór górniczy udostępnił raport o stanie bezpieczeństwa za 2020 r. Generalnie w całym polskim górnictwie odnotowano spadek wypadkowości ogółem. Niewątpliwie jednym z czynników, który na to wpłynął, były przestoje robót spowodowane pandemią koronawirusa. Istotny wpływ na stan bezpieczeństwa w zakładach górniczych miały za to zagrożenia techniczne. Liczba wypadków śmiertelnych i ciężkich z nimi związanych utrzymuje się wciąż na wysokim poziomie.

W porównaniu do 2019 r. liczba wypadków ogółem w polskim górnictwie spadła o 12,8 proc., śmiertelnych było o 7 mniej (23 w 2019 r. – 16 w 2020 r.). Natomiast liczba wypadków ciężkich wzrosła o 2 (z 11 w 2019 r. do 13 w 2020 r.). W górnictwie węgla kamiennego nastąpił w ub.r. spadek wypadkowości ogólnej, śmiertelnej i ciężkiej w porównaniu do 2019 r. Liczba wypadków ogółem zmniejszyła się o 11,8 proc. Wypadków śmiertelnych zanotowano 9 wobec 16 w 2019 r. Z kolei liczba wypadków ciężkich zmniejszyła się o jeden, z 8 w 2019 r. do 7 w ub.r. Spadek wypadkowości ogólnej zanotowano także w górnictwie rud miedzi. Wzrosła ona za to w górnictwie otworowym, jak i odkrywkowym z wyłączeniem kopalń węgla brunatnego. 

Zawał i opad skał
W tzw. podmiotach zewnętrznych wykonujących czynności powierzone w ruchu zakładu górniczego w 2020 r., odnotowano w porównaniu do 2019 r. spadek wypadkowości ogólnej, śmiertelnej i ciężkiej. Liczba wypadków ogółem zmniejszyła się o 20,8 proc. w stosunku do roku poprzedniego (spadek z 476 wypadków w 2019 r. do 377 w 2020 r.). W 2019 r. zaistniały 4 wypadki śmiertelne i 2 ciężkie, natomiast w 2020 r. zaistniał jeden wypadek ciężki. Nie odnotowano wypadku śmiertelnego.

Istotny wpływ na stan bezpieczeństwa w zakładach górniczych mają zagrożenia techniczne. Liczba wypadków śmiertelnych i ciężkich związanych z zagrożeniem technicznym utrzymuje się wciąż na wysokim poziomie. W 2020 r. w górnictwie odkrywkowym 83 proc. wypadków śmiertelnych i ciężkich spowodowanych było niewłaściwą eksploatacją maszyn i urządzeń górniczych. W górnictwie podziemnym 57 proc. – czytamy w raporcie.

Niepokojącym zjawiskiem – jak zaznaczono dalej – jest wzrost wypadkowości śmiertelnej i ciężkiej związanej z zagrożeniem zawałowym i opadem skał ze stropu lub ociosów w podziemnych zakładach górniczych. W 2020 r. na 23 wypadki śmiertelne i ciężkie, 8 takich wypadków (tj. 34,8 proc.) spowodowanych było tym właśnie zagrożeniem, natomiast w 2019 r. zaistniały 4 takie wypadki, co stanowiło 12,9 proc. wypadków śmiertelnych i ciężkich w górnictwie podziemnym. Zdarzenia te były następstwem m.in.: wykonywania prac pod niezabezpieczonym stropem, tolerowania przez osoby dozoru ruchu wykonywania prac związanych z rabowaniem chodnika pomimo braku pełnego zawału w części już zlikwidowanej, niedostatecznego nadzoru nad prowadzonymi robotami przez osoby dozoru ruchu lub też braku właściwej oceny zagrożenia oberwania się skał ze stropu i ociosu. 

Niefrasobliwość i głupota
– Niewątpliwie do spadku wypadkowości ogólnej przyczyniła się pandemia koronawirusa. Spadło wydobycie, mniej było robót. Martwi niestety wzrost liczby wypadków związanych z czynnikiem ludzkim – wskazuje Krzysztof Król, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Wzrost ten jest szczególnie niepokojący w górnictwie odkrywkowym, sięgnął bowiem w ub.r. aż 100 proc. Analiza przyczyn wypadków zaistniałych w latach 2016-2020 wykazała niepokojący wzrost procentowego udziału wypadków śmiertelnych i ciężkich spowodowanych tzw. czynnikiem ludzkim, ich liczba wzrosła z 41,7 proc. w 2016 r. do 89,7 proc. w 2020 r. Powód?

– Niefrasobliwość, a w wielu przypadkach po prostu zwykła głupota. Zdarzały się wypadki, których uczestnikami były osoby znajdujące się pod wpływem alkoholu. Również sama organizacja pracy i nadzór nad nią pozostawia wiele do życzenia. W górnictwie odkrywkowym i otworowym przedsiębiorcy samodzielnie dokonują oceny, czy dany pracownik spełnia wymagania dotyczące przygotowania zawodowego i doświadczenia zawodowego do wykonywania powierzonych mu czynności. W ten sposób na pracodawcę przeniesione zostały pewne kompetencje, obowiązki i odpowiedzialność, niezależnie od jego kwalifikacji. Jednakże wprowadzone regulacje nie sprawdziły się w praktyce, ponieważ pracodawcy nie wywiązują się ze swoich obowiązków lub realizują je nieprawidłowo, na co wskazują wyniki kontroli przeprowadzonych przez przedstawicieli organów nadzoru górniczego – tłumaczy dalej Krzysztof Król. 

Byle taniej i szybciej
Istnieją zatem uzasadnione obawy, że przedsiębiorcom górniczym z różnych względów, m.in. finansowych, wygodniej jest zatrudnić osoby bez wymaganych kwalifikacji i uprawnień, nawet na stanowiskach w dozorze. A przecież to właśnie osoby dozoru ruchu są zobowiązane do wychwytywania potencjalnych nieprawidłowości w zakresie technologii robót oraz sprawności i pewności zastosowanych maszyn, urządzeń i instalacji. Wraca mechanizm promowania i zatrudniania tańszych pracowników, kosztem wiedzy i umiejętności. Zgubna zasada „byle taniej i szybciej” bierze górę. Skutki zaś bywają opłakane. Reasumując: brak wiedzy zawodowej u osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo podległych pracowników, ich życie i zdrowie oraz bezpieczeństwo ruchu zakładu, jak również środowiska, stanowi pierwszy stopień do łamania obowiązujących procedur, zasad, ustaleń oraz rygorów podczas wykonywania robót.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Piekary pielgrzymka mężczyzn

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły  w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.