Istnieje ryzyko gwałtownego wzrostu kosztów obsługi zadłużenia

1522995489 portfel 01

fot: ARC

W jakim zakresie inicjatywa PiS może zmienić obowiązującą "ustawę kominową" o wynagrodzeniach szefów spółek Skarbu Państwa?

fot: ARC

- Ryzyko gwałtownego wzrostu kosztów obsługi zadłużenia jest istotnie ograniczone - uważa główny ekonomista BGK Mateusz Walewski. Wskazał m.in. na wysoką nadpłynność na rynku finansowym, która skłania instytucje finansowe do zakupu obligacji skarbowych, a także działania NBP.

Z przygotowanej przez resort finansów Strategii zarządzania długiem na 2021-2024 wynika, że w tym i przyszłym roku będziemy mieli do czynienia ze wzrostem długu zarówno do PKB, jak i nominalnym. Jednocześnie przewiduje, że od przyszłego roku na obsługę długu będziemy wydawać coraz mniej.

Główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego Mateusz Walewski tłumaczył, że koszty obsługi zadłużenia są wypadkową głównie dwóch czynników - samej wielkości zadłużenia oraz rentowności obligacji.

- W ostatnim okresie rentowności obligacji emitowanych przez MF znacząco spadła, więc nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że pomimo wzrostu zadłużenia spadają koszty obsługi - wyjaśnił.

Ekonomista przyznał, że oczywiście jest możliwy gwałtowny wzrost kosztów zadłużenia, choć - jego zdaniem - w aktualnej sytuacji wysokiej nadpłynności na rynku finansowym, która skłania instytucje finansowe do zakupu obligacji skarbowych, ryzyko to jest istotnie ograniczone.

- Duże znaczenie ma tu też interwencja na rynku przez Narodowy Bank Polski - polskie +luzowanie ilościowe+, które także wspiera ceny polskich obligacji. Koszty obsługi mogą też wzrosnąć poprzez kanał walutowy. Istotna przecena złotego doprowadziłaby do wzrostu kosztów obsługi długu denominowanego w walutach obcych - głównie w euro - który wciąż wynosi ponad 20 proc. całości długu skarbu państwa - zauważa przedstawiciel BGK.

Pytany, czy koszty obsługi długu są ważniejszym wskaźnikiem niż sam poziom zadłużenia, Walewski ocenił, że ważne jest jedno i drugie.

- Koszty obsługi mogą się szybko zmieniać, poziom długu charakteryzuje się znacznie mniejszą zmiennością. Ważne jest to, by poziom długu był wystarczająco mały, aby nie spowodować trudności w jego obsłudze nawet w przypadku istotnego wzrostu rentowności i/lub przeceny waluty krajowej - podkreślił ekonomista.

MF zakłada w Strategii, że relacja państwowego długu publicznego do PKB wyniesie na koniec 2020 r. 50,4 proc., wzrośnie do 52,7 proc. na koniec 2021 r., po czym zacznie spadać i na koniec 2024 r. osiągnie 48,1 proc. Jednocześnie w 2021 r. limit kosztów obsługi długu SP będzie w ujęciu nominalnym niższy od limitu na 2020 r. i spadnie z 29,8 mld zł w 2020 r. do 28 mld zł w 2021 r. W dokumencie podano, że w 2022 r. wydatki na obsługę długu wyniosą 24,1 - 24,5 mld zł, w 2023 r. - 22-22,3 mld zł, a w 2024 r. tylko 20,9-21,1 mld zł.

W relacji do PKB koszty obsługi długu także ulegną obniżeniu z 1,33 proc. w 2020 r. do 1,19 proc. w 2021 r. Założono, że relacja kosztów obsługi długu do PKB w horyzoncie Strategii obniży się do poziomu 0,75 proc. - 0,76 proc.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

Kolejny etap strategicznej modernizacji huty

Oddział ArcelorMittal Poland w Krakowie wchodzi w kolejny etap strategicznej modernizacji. Po wyłączeniu części instalacji produkcyjnych spółka pracuje nad tym, by zwiększyć efektywność logistyki i transportu. Jednym z kluczowych elementów tych zmian jest przebudowa infrastruktury kolejowej, która odgrywa fundamentalną rolę w logistyce wsadu dla walcowni gorącej i walcowni zimnej. 

1616666255 1615887806 stacje energi

Europejczycy chętniej kupują auta na prąd

W Europie sprzedaż samochodów elektrycznych rośnie i jest już większa niż benzynowych. W Polsce elektryki sprzedają się w tym roku słabiej z powodu braku dopłat - czytamy w czwartkowej "Rzeczpospolitej".

Polski elektryk z Jaworzna w 2029 roku. Są nowe informacje

Polski samochód elektryczny ma wyjechać z fabryki w Jaworznie w 2029 roku – powtórzył prezes ElectroMobility Poland. Przekazał też nowe informacje o inwestycji.