ISD: Upadek stoczni nie zagrozi częstowskiej hucie

Ewentualne bankructwo polskich stoczni nie powinno zaszkodzić ISD Hucie Częstochowa, która sprzedaje część swojej blachy na budowę statków. Może jednak wpłynąć na dalszy rozwój zakładu.

Na dniach Komisja Europejska powinna zdecydować, czy zaakceptuje plan restrukturyzacji polskich stoczni. Zakłada on, że ukraiński właściciel częstochowskiej huty - ISD Polska - połączy stocznie w Gdańsku (ma w niej blisko 90 proc. udziałów) i Gdyni, natomiast pomorskie konsorcjum Mostostal Chojnice kupi zakład w Szczecinie. Jeśli unijni komisarze nie zgodzą się na ten program, stocznie będą musiały zwrócić wielomilionową pomoc publiczną, którą otrzymały po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. A to oznacza ich rychłe bankructwo - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

ISD Polska wprawdzie nie dopuszcza myśli o niepowodzeniu restrukturyzacji stoczni, ale jest też spokojna o los częstochowskiego zakładu w przypadku bankructwa trzech producentów okrętów. ISD Huta Częstochowa wytwarza ok. 65 proc. blach grubych produkowanych w Polsce - w ubiegłym roku wypuściła 804 tys. ton tego asortymentu.

- Ale do polskich stoczni trafia niewielki odsetek tej produkcji - tłumaczy Jacek Łęski, rzecznik ISD Polska. - To zaledwie 6 proc. blach okrętowych produkowanych w ISD Hucie Częstochowa. Resztę wysyłamy za granicę. Utrata takiego rynku zbytu nie zachwieje więc częstochowskim zakładem. W perspektywie będzie jednak niekorzystna - przyznaje.

Ukraiński inwestor zakładał, że ISD Huta Częstochowa w ciągu kolejnych lat zwiększy swoją produkcję do 1,2 mln ton blachy grubej rocznie. A najważniejszym odbiorcą miał być właśnie rozwijający się pod skrzydłami ISD Polska przemysł stoczniowy.

- Ewentualne bankructwo stoczni będzie kłopotliwe, bo będziemy musieli znaleźć nowe rynki zbytu dla tych dodatkowych 300 tys. ton blachy - mówi Łęski.

Albo - o czym głośno się nie mówi - trzeba będzie całkowicie zrezygnować z podniesienia produkcji w ISD Hucie Częstochowa.

Upadek stoczni i strata inwestora nie powinny mieć jednak wpływu na inwestycje w ISD Hucie Częstochowa. Ukraińcy przejęli częstochowski zakład trzy lata temu. - Na szczęście do dzisiaj zrealizowaliśmy najważniejsze przedsięwzięcia - wyjaśnia rzecznik ISD Polska.

Spokojne są też związki. - Dla nas najważniejsze są interesy załogi, a te zabezpiecza pakiet socjalny - mówi jeden z członków Międzyzakładowego Związku Zawodowego pracowników z ISD Huty Częstochowa.

Związkowcy jednak uważnie obserwują sytuację. - Oczywiście dobrze byłoby mieć na chudsze lata pewnych odbiorców w postaci stoczni - mówi Marek Lisowski, przewodniczący hutniczej Solidarności. - Ale myślę, że wszystko się skończy dobrze. Nawet jeśli plan restrukturyzacji nie zostanie zaakceptowany przez Komisję Europejską, zakłady z Gdańsku i Gdyni i tak trafią w ręce Ukraińców. Szkoda tylko, że za przysłowiową złotówkę i bez zabezpieczenia pakietem socjalnym pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jastrzębskie Carbonarium się rozwija. Wkrótce otwarcie nowej części wystawy

Wystawa Carbonarium w Instytucie Dziedzictwa i Dialogu Łaźnia Moszczenica w Jastrzębiu-Zdroju rozrasta się. Na 5 lipca 2026 r. zaplanowano otwarcie nowej części ekspozycji, która skupia się przede wszystkim na ukazaniu zmian przestrzennych i demograficznych, które zaszły w mieście w okresie powojennym.

Na tegoroczne wakacje wydamy średnio niemal 300 zł więcej na osobę niż rok temu

Średnio 2042 zł wyda statystyczny Polak na tegoroczne wakacje; to o niemal 300 zł więcej niż rok wcześniej - wynika z badania "Wakacyjny Portfel Polaków 2026". Przeciętne gospodarstwo domowe na letni wypoczynek przeznaczy ok. 5,1 tys. zł, czyli ponad 700 zł więcej niż w 2025 r.

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.