O nowe technologie zamierzają się upomnieć górniczy związkowcy, którzy chcą rozmawiać z wicepremierem i ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem

fot: Jacek Madeja/ARC

Zdaniem prof. Marka Ściążki szansą dla węgla może być integracja procesu zgazowania z ogniwami wodorowymi

fot: Jacek Madeja/ARC

Inwestycje w tzw. czyste technologie węglowe, o których jest mowa w umowie społecznej, mają zagospodarować nadwyżkę węgla, która będzie rosła wraz z postępującą dekarbonizacją. Jakie są szanse na ich realizację i ekonomiczny sens w nowej, wojennej rzeczywistości?

O inwestycje węglowe kolejny raz zamierzają się upomnieć górniczy związkowcy, którzy chcą rozmawiać z wicepremierem i ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem.

– Kolejną ważną kwestią jest realizacja zapisów umowy społecznej dotyczących inwestycji w czyste technologie węglowe. Jeśli chodzi o instalacje do produkcji tzw. błękitnego węgla, to już właściwie powinna zostać wskazana ich lokalizacja, a ich budowa powinna się rozpoczynać. Póki co nie ma nawet żadnych konkretów dotyczących powołania i zasilenia specjalnego funduszu, z którego miałyby pochodzić pieniądze na realizację tych inwestycji – mówił w rozmowie z „Górniczą” na początku stycznia br. Bogusław Hutek, szef górniczej Solidarności.

Przypomnijmy, że o inwestycjach węglowych mówi drugi rozdział podpisanej – pomiędzy stroną związkową i przedstawicielami rządu – w 2021 roku umowy społecznej dla górnictwa. Chodzi m.in. o budowę instalacji do zgazowywania węgla w technologii IGCC z członem do wychwytu i składowania CO2 (CCS), budowę instalacji do produkcji niskoemisyjnego paliwa węglowego, którego wykorzystanie będzie dozwolone w gospodarstwach domowych do 2045 r., czy budowę instalacji o skali przemysłowej do zgazowania węgla do metanolu.

Zgodnie z ustaleniami strona rządowa miała zaproponować lokalizację i zapewnić warunki do rozpoczęcia tych inwestycji do połowy 2022 r., a ich budowa i oddanie do użytku miały zostać zrealizowane w latach 2023-2029 r. Łącznie miałaby zapewnić roczny popyt na ok. 10 mln t węgla, a koszt budowy wszystkich instalacji przed dwoma laty był szacowany na ponad 16 mld zł.

Czy w czasach postępującej dekarbonizacji, która ma miejsce w Unii Europejskiej, oraz nowej rzeczywistości – również gospodarczo-ekonomicznej – spowodowanej wybuchem wojny w Ukrainie, wdrożenie technologii węglowych ma jeszcze szanse na realizację i sens ekonomiczny?

Zdaniem prof. Marka Ściążko z Centrum Energetyki Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie postulaty porozumienia społecznego są w tej kwestii ciągle aktualne.

– Zespół Roboczy ds. Innowacji Technologicznych i Czystych Technologii Węglowych rozpoczął swoje prace w październiku 2020 r., kiedy cena gazu ziemnego wynosiła 20 euro/MWh. Wybuch wojny na Ukrainie w wyniku rosyjskiej inwazji spowodował istotne zaburzenia rynku i ceny gazu poszybowały do poziomu 250-300 euro/MWh. Skutkiem tego wzrosły niebotycznie także ceny węgla kamiennego, które zbliżyły się do granicy 350 euro/t. Obecnie po prawie rocznym konflikcie ceny tych nośników spadły, ale nie oznacza to, że osiągnęliśmy stan bezpieczeństwa energetycznego. Oczywiście politycznie sterowana dywersyfikacja dostaw zarówno węgla, gazu ziemnego, jak i ropy naftowej zmniejszyła istotnie nasze uzależnienie od dostaw rosyjskich, ale uważam, że ciągle są aktualne wnioski wynikające z działalności Zespołu ustanowionego na okoliczność realizacji postulatów Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Regionu Śląsko-Dąbrowskiego – wskazuje naukowiec.

Jak przypomina prof. Ściążko, celem Zespołu było przeanalizowanie innowacyjnych rozwiązań w zakresie wykorzystania węgla kamiennego i przedstawienie rekomendacji dotyczących czystych technologii węglowych, m.in.: technologii zintegrowanych układów gazowo-parowych wykorzystujących zgazowanie węgla (IGCC) i technologii wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (CCS).

– Wszystkie te zastosowania mają wiele wspólnego ze sobą, a także powiedziałbym, że są komplementarne, biorąc pod uwagę politykę dekarbonizacji. Ciągle jest jeszcze czas, co prawda szybko uciekający, na budowę układu tlenowego zgazowania węgla z wychwytem CO2. W konsekwencji produktem będzie wodór, który jest zarówno surowcem chemicznym dla przemysłu nawozów, ale także nośnikiem energii dla nowoczesnej zdekarbonizowanej energetyki w układach IGCC. Biorąc ten fakt pod uwagę, to budowa pierwszej jednostki zgazowania otwierałaby drogę technologiczną dla polityki substytucji importowanego gazu ziemnego dla chemii, jak i dla energetyki. Należy pamiętać, że już ok. 7 mln t węgla może zaspokoić całkowite potrzeby przemysłu nawozów azotowych w wodór, a technologie w oczekiwanej skali są dostępne.

Oczywiście należy poważnie uwzględnić technologię wychwytu i składowania CO2 w podziemnych strukturach geologicznych. Technologia ta uwzględniona jest także w art. 10 taksonomii UE. W pracach AGH realizowanych w ostatnich latach wskazujemy na istnienie takiego potencjału w Polsce jako jednego z największych w Europie – argumentuje naukowiec.

– Analizy ekonomiczne prowadzone dziesięć lat temu, kiedy węgiel był po 10 zł/GJ, jak i dla cen szczytowych osiągniętych w III kw. 2022 roku wskazują, że różnice w cenach gazu ziemnego i węgla kamiennego w przeliczeniu na jednostkę energii były i będą zawsze na korzyść węgla. Uwzględniając koszty inwestycyjne i operacyjne zintegrowanego układu zgazowania i CCS, możemy wytwarzać wodór znacznie taniej niż z gazu ziemnego metodą reformingu, jak jest dotychczas. Droga zgazowania winna stać się strategią państwową zarówno dla górnictwa, energetyki, jak i przemysłu chemicznego, w szczególności w sytuacji dużej niepewności odnośnie dostaw i cen gazu. Zatem postulaty porozumienia społecznego są ciągle aktualne – wskazuje prof. Ściążko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GZM wykorzystuje AI do budowy własnych narzędzi dla transportu publicznego

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia testuje nowy portal informacji pasażerskiej, który został stworzony przez wewnętrzny zespół IT przy wykorzystaniu narzędzi sztucznej inteligencji. Dzięki temu system może być rozwijany bez udziału zewnętrznego wykonawcy, a pierwsze funkcje zgłoszone przez pasażerów zostały wdrożone już kilka godzin po ich zaproponowaniu. To nie jedyny technologiczny pilotaż GZM – w październiku na przystankach pojawią się także tablice wykorzystujące technologię e-papieru.

Miłosz Motyka: Energetyka? Nie ma się czego wstydzić

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach rozpoczęła się dwudniowa konferencja Energy Days. – Europa powinna wyznaczać trendy na świecie, stawiać w przemyśle na własne technologie, aby nie uzależnić się od tych z obcych krajów – powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Masz fotowoltaikę? Od września wchodzą ważne zmiany w rozliczeniach dla klientów TAURON Dystrybucji

Od 1 września 2026 roku TAURON Dystrybucja wprowadziła obowiązkową zmianę dla właścicieli mikroinstalacji. Wszyscy prosumenci przyłączeni do sieci operatora będą od teraz rozliczani w cyklu miesięcznym. Co to oznacza w praktyce i czy wymaga jakichkolwiek działań z Twojej strony? Wyjaśniamy.

System ETS obciążył polski przemysł?

Zaktualizowana Baza emisji przemysłowych ujawnia prawdziwe bezpośrednie koszty i korzyści z systemu ETS dla polskiego przemysłu. Z danych jasno wynika, że niektóre sektory przemysłu ponosiły tylko ułamkowe koszty emisji CO2, gdyż większość uprawnień do emisji otrzymały za darmo - informuje fundacja Instrat.