Inwestycje: priorytetem kolej i drogi

fot: Maciej Dorosiński

Związkowcy grożą podjęciem strajku generalnego na całej sieci kolejowej, jeśli w dwóch prywatyzowanych spółkach Grupy PKP - PKP Cargo i TK Telekom - nie zostaną zawarte pakty gwarancji pracowniczych

fot: Maciej Dorosiński

Najbliższy rok będzie kluczowy, jeśli chodzi o inwestycje kolejowe i drogowe - mówił w środę (27 sierpnia) w Sejmie wiceszef resortu infrastruktury i rozwoju Adam Zdziebło. Miasta dostaną ponad 25 mld zł na rewitalizację z UE - zapowiedział.

- Przede wszystkim będziemy konsekwentnie uzupełniać sieć dróg szybkiego ruchu, które kompleksowo połączą polskie regiony i największe miasta. Kontynuujemy również największe od ponad 20 lat inwestycje na kolei. Będziemy poprawiali jakość życia we wszystkich miastach, niezależnie od ich wielkości, poprzez wdrożenie Narodowego Programu Rewitalizacji. Na ten program przeznaczymy ponad 25 mld zł ze środków unijnych - mówił Zdziebło.

Jak dodał, trwa realizacja wielu ważnych odcinków ekspresówek, m.in. S3 łączącą Wrocław z Zieloną Górą, S5 Wrocław-Poznań-Bydgoszcz, S7 Gdańsk-Olsztyn-Warszawa-Kraków, S8 Białystok-Warszawa-Łódź-Wrocław czy S17 Warszawa-Lublin.

- Do końca tego roku chcemy oddać kolejne 255 kilometrów dróg. W międzyczasie nastąpi stopniowe wdrożenie jednolitego i przyjaznego dla kierowców systemu, który będzie docelowo obowiązywał na autostradach. Wyeliminuje to konieczność zatrzymywania się w celu opłacenia przejazdu - podkreślił.

Dodał, że trwa też modernizacja ważnych szlaków kolejowych.

- Do końca 2015 r. inwestycje w infrastrukturę kolejową wyniosą ponad 15 mld zł. W ubiegłym roku było to ponad 5 mld zł, a w bieżącym przekroczymy 7 mld zł. Do tej pory w Polsce nie było tak dużego programu inwestycyjnego w tej części systemu transportowego - podkreślił.

Jak mówił, chodzi tu nie tylko o modernizację linii i połączeń kolejowych, ale także inwestycje w nowoczesny tabor kolejowy i rozwiązania poprawiające komfort i bezpieczeństwo podróży.

- To wszystko pokazuje skalę zmian, które wszyscy już odczuwamy - zaznaczył.

Zdziebło wskazał, że jego resort równolegle finalizuje przygotowania do uruchomienia 82,5 mld euro z nowego budżetu UE na lata 2014-2020.

- Środki te zainwestujemy m.in. w infrastrukturę, wsparcie przedsiębiorczości i powiązanie jej z nauką, bezpieczeństwo energetyczne i energię odnawialną czy wsparcie rynku pracy - wymieniał.

- Jednocześnie przygotowujemy się do zakończenia i rozliczenia inwestycji realizowanych poprzez środki europejskie z obecnego budżetu na lata 2007-13. Wszystkie środki zostały zakontraktowane, więc jesteśmy spokojni o skuteczne wykorzystane przyznanych Polsce funduszy europejskich - dodał.

Zdziebło poinformował też, że minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska ze względu na "niełatwe położenie polskich przewoźników" spowodowane rosyjskim embargiem zwróciła się do wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej z informacją o negatywnych skutkach tego embarga.

- Wnioskujemy też o interwencję na forum Światowej Organizacji Handlu (WTO) na rzecz odstąpienia przez władze rosyjskie nałożonych ograniczeń w zakresie tranzytu towarów przez Rosję, oraz o pomoc w uzyskaniu wsparcia finansowego UE dla polskich przewoźników drogowych w związku ze stratami z tytułu embarga - powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.