Inwestycje: podziemny zbiornik retencyjny na ukończeniu

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nieczynna kopalnia Czeczott od czterech lat pełni funkcję studni głębinowej

fot: Jarosław Galusek/ARC

W wyrobiskach dawnej kopalni Czeczott w Woli k. Pszczyny powstał podziemny zbiornik retencyjny, do którego trafiają zasolone wody z okolicznych kopalń. Obecnie kończy się budowa infrastruktury, umożliwiającej pompowanie i stopniowe usuwanie do rzek zgromadzonej wody.

To pierwszy w Polsce podziemny zbiornik retencyjny zasolonych wód kopalnianych. Dzięki przedsięwzięciu czystsza będzie woda w Wiśle i jej dopływach. Realizowana obecnie budowa pompowni głębinowej wraz z towarzyszącą jej infrastrukturą kosztuje ok. 15,5 mln zł.

Kopalnia Czeczott do 2000 r. była samodzielnym zakładem. Później przez pięć lat była częścią sąsiedniej kopalni Piast. W 2005 r. ostatecznie zakończyła wydobycie węgla. Postanowiono wówczas, że w jej wyrobiskach powstanie podziemny zbiornik retencyjno-dozujący, który rozwiąże problem zanieczyszczania Wisły zasolonymi wodami z kilku okolicznych kopalń.

Była to pierwsza prowadzona w ten sposób likwidacja kopalni, połączona z programem hydrotechnicznej ochrony wód Wisły. Zbiornik jest jednym z kluczowych elementów systemu takiej ochrony. W pierwszym etapie przedsięwzięcia kopalnia Piast wybudowała przepompownię i zmodernizowała rurociąg przesyłający najbardziej zasolone wody do szybu wydobywczego nr 2 byłej kopalni Czeczott. Taką koncepcję opracowali 10 lat temu naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach.

Zbiornik jest jedynym rezerwuarem retencyjnym o pojemności ok. 1,9 mln m sześc. dla najbardziej zasolonych wód z kopalń Piast i Ziemowit. Obecnie trwa opuszczanie na dół agregatów pompowych oraz 9-metrowych odcinków rur, z których 400 m pod ziemią formowany jest rurociąg. Wzdłuż niego mocowane są przewody zasilające i sterownicze.

Niedawno pierwszy z kilku montowanych agregatów osiągnął poziom lustra wody. Gotowy jest również system przesyłowy wód, przystosowany do pracy pompowni głębinowej, oraz system monitoringu umożliwiający zdalne sterowanie i kontrolę pracy pomp i zasuw.

Dotychczas wykorzystanie dawnych wyrobisk, zrobów (miejsc po eksploatacji węgla) i górotworu byłej kopalni do celów retencyjnych pozwoliło ulokować tam 17 mln m sześc. zasolonych wód. Po zakończeniu inwestycji, eksploatacja zbiornika retencyjno-dozującego - poprzez system przesyłowo-zrzutowy i pompownię głębinową - pozwoli w pełni zrealizować założenia systemu.

Chodzi o to, by zgromadzone w zbiorniku słone wody były stopniowo wypuszczane, gdy stan wody w Wiśle będzie na tyle wysoki, aby nie zostały przekroczone dopuszczalne stężenia chlorków i siarczanów.

Dzięki możliwości retencji wody pod ziemią kopalnie będą mogły decydować, kiedy zasolone podziemne wody będą wypuszczane do rzek. Gdy poziom rzeki w Wiśle będzie niski, woda będzie magazynowana. W ten sposób będą dotrzymane normy w zakresie ochrony środowiska. Główny cel inwestycji to znacząca redukcja i utrzymanie stałego, możliwie najniższego stężenia chlorków i siarczanów w wodach Gostyni i Wisły, szczególnie w okresach stanów niskich.

Budowa systemu sterowania zrzutem zasolonych wód oraz monitorowania całego procesu zakończy się przed końcem tego roku. Podziemny zbiornik będzie służył należącym do Kompanii Węglowej kopalniom Piast, Ziemowit i Brzeszcze oraz należącemu do czeskiego inwestora Przedsiębiorstwu Górniczemu Silesia w Czechowicach-Dziedzicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.