Interwencjonizm państwowy może być uzasadniony

1496758420 bog libardzki pe youtube

fot: Parlament Europejski, youtube (screeen)

Programy UE są przejawem interwencjonizmu - podkreślał prof. Bogusław Liberadzki, wiceprzewodniczący PE

fot: Parlament Europejski, youtube (screeen)

Interwencjonizm państwa jest uzasadniony, ale pod pewnymi warunkami i w określonych przypadkach - mówili we wtorek uczestnicy Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

"Interwencjonizm w gospodarce - jego pożytki i granice racjonalności" były jednym z tematów wtorkowego panelu podczas sopockiego kongresu ekonomicznego. W tym kontekście rozmawiano między innymi o tym, czy formą interwencjonizmu są fundusze europejskie.

Prof. Bogusław Liberadzki, wiceprzewodniczący parlamentu europejskiego (S&D) zwrócił uwagę, że z polityki spójności Polska może liczyć na 78 mld euro, a 28 mld euro ma zostać przekazane na programy rolnicze. Do tego dochodzą pieniądze z planu Junckera, które mają wygenerować w UE inwestycje warte 500 mld euro. Bruksela zastanawia się, jaki pożytek będziemy mieć z tych pieniędzy.
- Powinniśmy je zainwestować, a nie wydatkować - podkreślił Liberadzki.

Unia także interweniuje
- Czy programy europejskie są przejawem interwencjonizmu? Tak, UE interweniuje na swoim obszarze, aby stymulować zmniejszanie się rozbieżności rozwojowych między państwami tzw. starej UE i nowej UE. Czy to jest coś złego? Nie, to jest prowadzenie świadomej polityki rozwojowej swojego terytorium - ocenił.

Liberadzki powiedział, że UE mówi jednak "nie" dla protekcjonizmu, dlatego uzasadniony jest interwencjonizm w celu obrony przed protekcjonizmem. Takiej interwencji w związku z protekcjonizmem stosowanym przez Niemcy i Francję oczekują np. od Komisji Europejskiej polskie firmy przewozowe.

Po 2020 r. zabraknie "darmowych pieniędzy"
Wiceprzewodniczący PE zwrócił uwagę, że polityka spójności kiedyś się skończy. Przypomniał przy tym, że w 2006 r. zakończyła się pomoc z funduszy spójności dla Grecji, Hiszpanii, Portugalii i Irlandii. Większość pieniędzy na spójność przejęła Polska, a kraje te - spośród których Hiszpania była wskazywana jako wzór do naśladowania - popadły w kryzys.

Liberadzki pytał, czy jesteśmy przygotowani na to, że po 2020 r. nie będzie już "darmowych pieniędzy" z UE.
- To są wyzwania przed którymi stoimy i zagrożenia, przed którymi stoimy - wskazał.

Były minister finansów w latach 2004-2005 Mirosław Gronicki zwrócił uwagę, że udział inwestycji publicznych w całym PKB Unii Europejskiej jest niewielki, w porównaniu z inwestycjami sektora prywatnego. "To sektor prywatny de facto determinuje to, co się dzieje w całej gospodarce, sektor publiczny jest tu dodatkiem" - powiedział.

Interwencjonizm: dobry czy zły?
Gronicki wskazał na pytanie o skuteczność interwencjonizmu. Jego zdaniem można sobie wyobrazić elementy interwencjonizmu państwowego zmierzające do ograniczenia ryzyka dla inwestycji dokonywanych przez sektor prywatny.

Krytycznie o interwencjonizmie mówił prof. Dariusz Filar z Uniwersytetu Gdańskiego. Dopuścił jednak prorozwojowe interwencje państwa pod kilkoma warunkami. Wskazał na inwestycje państwa w infrastrukturę, ale tylko w przypadku, gdy biznes na to czeka.
- W żadnym wypadku nie jest uzasadnione wciskanie się państwa tam, gdzie powinien działać biznes prywatny, a tym bardziej wtedy, kiedy biznes prywatny uważa, że to nie ma uzasadnienia - powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kiedyś korzystali z tego budynku górnicy, teraz wprowadzają się przedszkolaki

W budynku należącym przez lata do kopalni Anna w Pszowie otwarto Miejski Żłobek „Ania” . To kolejny budynek zrewitalizowany przez miasto na terenie pokopalnianym.

W górnictwie pracuje już mniej niż 67 tys. osób. Od początku roku z kopalń odeszło 5 tysięcy osób

Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu w branży górnictwa węgla kamiennego w Polsce w dniu 31 czerwca br. zatrudnionych było 66 417 osób.

W Górniczej o tym, jak górnik z PGG został kolejarzem

Jak to jest odejść z pracy w kopalni i odnaleźć się w innym zawodzie? Co z terenami po kopalni Julian? Jak upadała wieża szybowa Jas II? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 28 sierpnia. 

Zapasy gazu w magazynach UE przekroczyły 63 proc., w Polsce już 91 proc.

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 63,5 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 80,8 proc. W magazynach znajduje się obecnie 718,21 TWh gazu - wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe.