fot: PKP IC
Podwyżki cen biletów będą zależały od długości trasy
fot: PKP IC
Gdyby EBOiR zdecydował się na kupienie części akcji PKP Intercity jest możliwe, że akcje spółki będą się cieszyły większym zainteresowaniem wśród inwestorów na warszawskiej giełdzie.
Nie wiadomo jeszcze, jaki pakiet akcji i za ile miałby objąć EBOiR, chociaż regułą jest, że na zakup udziałów w prywatyzowanych spółkach bank przeznacza zwykle ok. 100-200 mln zł.
PKP SA planuje sprzedać pakiet 49 proc. akcji za 400 mln zł, co oznacza, że EBOiR mógłby objąć ok. 25 proc. wszystkich udziałów w spółce - napisała \"Rzeczpospolita\".
Niezależnie od transakcji, która może zostać sfinalizowana na jesieni, wciąż nie wiadomo, jaki procent papierów spółki trafi na warszawską giełdę. - Są prowadzone analizy, ale żadne decyzje jeszcze nie zapadły - mówi Czesław Warsewicz, były prezes PKP IC.
Według planów poprzedniego zarządu PKP IC pieniądze z prywatyzacji poszłyby na niezbędne inwestycje by sprostać konkurencji, która na polskich torach może się pojawić już w 2010 roku. Do tego czasu PKP IC planuje zakup 20 pociągów dostosowanych do prędkości 200 km/h i remont 400 wagonów otrzymanych od spółki PKP PR.
Pojawienie się spółki na parkiecie będzie zależało od poprawy sytuacji gospodarczej. - Kryzys dotarł do nas już w drugiej połowie zeszłego roku, od kiedy zaczęła nam spadać liczba pasażerów - mówi prezes Celiński.