Inteligentna kopalnia - odpowiedź na wyzwania przyszłości
fot: Maciej Dorosiński
Mongolia to rynek przyszłościowy. Jesteśmy już w Chinach, jesteśmy w Rosji, a są to sąsiedzi Mongolii i stąd wiemy, że są tam ogromne zasoby i ten kraj będzie się rozwijał - uważa Andrzej Meder, członek zarządu spółki Kopex
fot: Maciej Dorosiński
Bezpieczna i efektywna, ograniczająca do minimum zaangażowanie siły fizycznej człowieka. Jej produkt finalny widoczny jest dopiero na powierzchni. Taka ma być inteligentna kopalnia przyszłości. O teoretycznych założeniach tej koncepcji, a także o przykładach jej zastosowania w praktyce dyskutowali 24 lutego w Krakowie uczestnicy sesji plenarnej XXIII Szkoły Eksploatacji Podziemnej.
Wykład wprowadzający do sesji "W kierunku inteligentnej kopalni" wygłosił dr Jerzy Kicki, który przypomniał, że polskim wkładem w tę koncepcję już w latach 70. XX wieku była kopalnia Jan, finansowana ze środków państwowych.
Kicki nawiązał do pomysłu inteligentnej kopalni przedstawionej przed kilku laty podczas SEP przez delegację fińską, w którym założono, że już po 10 latach funkcjonowania projektu w całej kopalni ma funkcjonować bezprzewodowa sieć informatyczna, a wszystkie pracujące w niej maszyny mają być automatyczne i zdalnie sterowane.
- Dzisiaj poszliśmy jeszcze dalej. Oczekujemy, żeby urządzenia, które korzystają z systemów informatycznych, potrafiły poruszać się w tej skomplikowanej rzeczywistości, jaką jest górotwór - uważa dr Kicki.
Wśród wyzwań, stojących przed współczesnym górnictwem, na które wskazał prelegent jest lawinowo rosnące zużycie surowców mineralnych na świecie, rosnąca głębokość eksploatacji schodząca nawet poniżej 3 km i wiążący się z tym wzrost zagrożeń naturalnych oraz kres wielkich kopalń odkrywkowych. Pomysłodawca SEP jest przekonany, że o dalszych losach koncepcji inteligentnej kopalni, która może być odpowiedzią na te wyzwania, zdecydują automatyka, informatyka i robotyka. Zapowiedział także, że podczas kolejnych edycji Szkoły organizatorzy postarają się, aby swoje doświadczenia dotyczące kopalni inteligentnej przekazali ci, którzy osiągnęli na tym polu najwięcej: Kanadyjczycy i Australijczycy.
- Inteligentna kopalnia to w przypadku KGHM przymus. Przymus, który wynika z faktu, czym dzisiaj jesteśmy, czym chcemy być i w jakim tempie chcemy osiągnąć te cele - mówił dr Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź.
Prezes Wirth zaznaczył, że aby móc rozmawiać o efektywnej eksploatacji na głębokości poniżej 1200 m, nie można się dzisiaj obejść bez automatyki i robotyki. Zwrócił również uwagę, że nie można obciążać miejsca pracy kilkoma zagrożeniami jednocześnie.
- Im mniej człowieka na przodku, tym kopalnia bardziej bezpieczna - podsumował.
Roman Łój, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego uzasadniał, dlaczego temat sesji jest tak istotny dla polskiego górnictwa. Przypomniał, że przez 350 lat funkcjonowania, górnictwo przeszło szereg istotnych zmian i przebyło bardzo daleką drogę. Część tych zmian, ze względu na ich znaczenie, możemy uważać za kamienie milowe.
- To przede wszystkim wprowadzenie maszyn i urządzeń z napędem parowym, mogących po raz pierwszy zastąpić pracę ludzkich mięśni. To wprowadzenie maszyn z napędem elektrycznym i oświetlenia elektrycznego. To wreszcie wprowadzenie systemu eksploatacji ścianowej w miejsce komorowo-filarowej i zainstalowanie zmechanizowanych kompleksów ścianowych. W tej chwili realizujemy kolejny etap zmian - e-kopalnię, rozwiązanie polegające na możliwie najszerszym wykorzystaniu systemów informatycznych. Nie robimy tego ze względu na modę, ale dlatego, że jest to szansa dla polskiego górnictwa - argumentował prezes.
Andrzej Meder, wiceprezes KOPEX SA. przekonywał zebranych, że temat sesji odpowiada dokładnie temu, czym zajmuje się obecnie KOPEX SA., m.in. wraz z ruszającym w przyszłym roku projektem budowy kopalni.
- Mam nadzieję, że podczas kolejnych edycji SEP w roku 2018 będziemy w stanie pokazać państwu inteligentną kopalnię przyszłości.