Instytut z górniczym rodowodem pracuje dziś na rzecz onkologii
We współpracy z Narodowym Instytutem Onkologii w Gliwicach naukowcy z Instytutu KOMAG wykonali prototypowe stanowisko do inhalacji gazem HHO.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
O badaniach prowadzonych obecnie w Instytucie KOMAG mówiono w trakcie obrad 27. Międzynarodowej Konferencji Naukowo-Technicznej KOMTECH w Szczyrku
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
We współpracy z Narodowym Instytutem Onkologii w Gliwicach naukowcy z Instytutu KOMAG wykonali prototypowe stanowisko do inhalacji gazem HHO.
- Czy węgiel jest naprawdę taki zły, a wodór rzeczywiście taki dobry? To jest pytanie, na które chyba nie sposób łatwo odpowiedzieć, bo gdybyśmy się opierali wyłącznie na dominującej dziś narracji, odpowiedź wydawałaby się oczywista. Węgiel jest symbolem przeszłości, a wodór przyszłości – mówi Krzysztof Nieśmiałowski z Instytutu KOMAG w Gliwicach.
Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że dzisiaj węgiel ma fatalny PR, a wodór znakomity marketing. Tylko, że w nauce nie liczy się ani PR, ani marketing, a tak naprawdę liczą się wyniki.
Naukowcy przypominają, że wodór sam w sobie nie jest ani zielony, ani niebieski, ani szary. To my nadajemy mu kolor w zależności od sposobu jego wytwarzania czy pochodzenia. Z kolei węgiel, choć niewątpliwie wiąże się z określonymi kosztami środowiskowymi, przez dziesięciolecia stanowił fundament rozwoju gospodarki, naszego postępu i naszej dzisiejszej rzeczywistości. Wpływał na rozwój regionów, krajów, a nawet świata.
Wodór zmieni energetykę
- Sądzę, że wodór zmieni energetykę, nie samo górnictwo, bo to jest przecież kolejne źródło energii, które szeroko będzie wykorzystywane. Mamy nadzieję w przyszłości te alternatywne dla węgla, dla paliw kopalnych, rozwiązania zmienią nasze życie – dodaje Korneliusz Sierpowski, również z gliwickiego Instytutu KOMAG.
Mówi się, że zamiast gazem będziemy w przyszłości ogrzewać swoje domy wodorem. W podobnych piecach. I może ten wodór będzie rozprowadzany nawet tymi samymi instalacjami. Prace w tym kierunku są prowadzone już od paru lat, ale jedno już wiemy już na pewno - nie będzie zmiana polegająca za zakręceniu jednego kurka i odkręceniu drugiego.
- Wiele rozwiązań należy jeszcze zaprojektować, inne modernizować. To zajmuje czas, a wiadomo czas to pieniądz. Natomiast w perspektywie lat na pewno to będą coraz tańsze technologie. W przemyśle automotive już można implementować takie rozwiązania. I właśnie przez tą szeroką implementację koszt jednostkowy tych urządzeń z pewnością maleje. Ale jeżeli mówimy o infrastrukturze gospodarstw domowych to w grę wchodzą wciąż gigantyczne nakłady finansowe. Więc ta perspektywa na pewno jest znacznie bardziej oddalona niż uwodorowanie przemysłu ciężkiego bądź transportu – zwraca uwagę Krzysztof Nieśmiałowski.
Warto wspomnieć, że w Instytucie KOMAG powstało stanowisko do badań laboratoryjnych inhalacji gazem HHO, zwanym również gazem Browna lub oksywodorem. Jest to mieszanina wodoru oraz tlenu w proporcji objętościowej około 2: 1, czyli ok. 66 proc. wodoru i 33 proc. tlenu, uzyskiwana w procesie elektrolizy wody bez oddzielania tych gazów.
KOMAG dla onkologii
- We współpracy z Narodowym Instytutem Onkologii w Gliwicach wykonaliśmy prototypowe stanowisko do inhalacji gazem HHO. Zostało przekazane do laboratorium Instytutu Onkologii. Pierwsze doświadczenia na gryzoniach laboratoryjnych już zdążyliśmy przeprowadzić. Obserwujemy wyraźnie, że czas gojenia się ran jest u myszy szybszy. Potrzebujemy jeszcze znacznej ilości czasu i środków, aby kontynuować te badania – informuje dalej Korneliusz Sierpowski.
W dalszej kolejności doświadczenia obejmą myszy cukrzycowe, u których rany trudniej się goją.
- Być może w przyszłości będą to terapie szeroko stosowane u ludzi, bo wspierają gojenie i eliminowanie złych składników z organizmu. Już dziś wiemy, że wspomagają procesy rekonwalescencyjne u ludzi – podsumowuje Korneliusz Sierpowski.
Opracowana przez KOMAG technologia i stanowisko badawcze są teraz przedmiotem wspólnych analiz medyczno-technicznych. Wodór cząsteczkowy zawarty w gazie HHO nie jest samodzielnym lekarstwem na raka. Badania przedkliniczne i kliniczne wykazują za to, że wodór działa jako selektywny antyoksydant. Pomaga neutralizować najbardziej toksyczne wolne rodniki odpowiedzialne za tzw. stres oksydacyjny. Inhalacje wodorem lub podawanie wody wodorowej są badane przede wszystkim pod kątem łagodzenia skutków ubocznych standardowych terapii -radioterapii i chemioterapii oraz poprawy ogólnego stanu i regeneracji organizmu pacjenta.
O badaniach, które prowadzone są obecnie w Instytucie KOMAG mówiono w trakcie obrad 27. Międzynarodowej Konferencji Naukowo-Technicznej KOMTECH (4-6 listopada) w Szczyrku.