Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.95 USD (-0.01%)

Srebro

85.76 USD (+0.45%)

Ropa naftowa

98.65 USD (+1.83%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.95 USD (-0.01%)

Srebro

85.76 USD (+0.45%)

Ropa naftowa

98.65 USD (+1.83%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Instytut Ochrony Środowiska o doniesieniach w mediach o możliwym pozytywnym wpływie koronawirusa na środowisko

fot: Krystian Krawczyk

Za największe emisje zanieczyszczeń, w tym pyłów zawieszonych PM2,5, PM10 oraz benzo(a)pirenu, odpowiada sektor bytowo-komunalny oraz transport

fot: Krystian Krawczyk

Obserwowana lepsza jakość powietrza wynika z przyjaznych warunków meteo, m.in. wysokiej temperatury, a przez to mniejszym zapotrzebowaniem na ciepło, a nie z powodu koronawirusa i zmniejszeniem natężenia ruchu samochodów - wyjaśnia Instytut Ochrony Środowiska.

Instytut Ochrony Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy zwraca uwagę, że pojawiające się w mediach informacje o możliwym pozytywnym wpływie koronawirusa na środowisko, a w szczególności spadku emisji zanieczyszczeń do atmosfery i tym samym znaczącej poprawie jakości powietrza, są często za daleko idące.

Kierownik Ośrodka Ochrony Atmosfery IOŚ - PIB Krzysztof Skotak przypomniał, że o jakości powietrza decyduje wiele elementów. Są też trzy kategorie źródeł powstawania zanieczyszczeń w atmosferze.

Skotak wskazał, że pierwszą kategorią jest emisja związana bezpośrednio z działalnością człowieka. W Polsce to głównie emisja w sektorze komunalno-bytowym wynikająca z produkcji ciepła i energii w urządzeniach indywidualnych. Z działalnością człowieka wiążą się również zanieczyszczenia powstające w sektorze energetyki, transporcie, rolnictwie, produkcji przemysłowej i działalności usługowej.

Drugim rodzajem zanieczyszczeń jest ta pośrednio związana z aktywością ludzi. To tzw. wtórna emisja obejmująca np. porywanie wcześniej wyemitowanych cząstek pyłu z dróg, wysypisk, hałd, emisja z odkrytych pól uprawnych czy tworzenie się zanieczyszczeń w atmosferze.

Trzecim rodzajem zanieczyszczeń jest emisja naturalna. Do niej zaliczamy m.in.: aktywność wulkaniczną, naturalne pożary lasów i torfowisk, pyłki roślinne, zarodniki grzybów, wirusy i bakterie czy przenoszenie zanieczyszczeń z regionów suchych i pustynnych.

Skotak zwrócił uwagę, że udział wirusów, np. wirusów grypy, bakterii chorobotwórczych w naturalnej emisji zanieczyszczeń jest pomijalny.

Ekspert IOŚ wskazał, że mimo iż koronawirsu wymusił znaczące zmiany w sposobie i intensywności działalności człowieka, to choć jeszcze nie ma dokładnych analiz, to wirus wpłynął przede wszystkim na mniej emisyjne sektory gospodarki.

Skotak dodał też, że mimo iż koronawirus wpłynął również na sposób przemieszczania się ludzi, to jest on widoczny głównie w miastach, a nie poza nimi.

- Szacuje się, że liczba pojazdów poruszających się po drogach w miastach spadła zaledwie o 30 proc. Wynika to z faktu, że wiele osób, które muszą się przemieszczać, unika komunikacji publicznej - funkcjonującej znacznie rzadziej niż normalnie - i obecnie porusza się autami prywatnymi, natomiast transport publiczny i spedycyjny zmienił się nieznacznie - wskazał przedstawiciel IOŚ.

Zwrócił uwagę, że obecne natężanie ruchu na ulicach, przypomina okres wakacyjny, więc nie ma się co dziwić, że obserwowane poziomy zanieczyszczeń są takie, jak mniej więcej w lecie.

- Należy zauważyć, że transport spedycyjny nadal funkcjonuje, przy wzroście usług kurierskich, wynikających ze zwiększonej liczby zamówień produktów z dowozem do domu. W przypadku dróg uznawanych za trasy z intensywnym ruchem w miastach, obecna sytuacja powoduje spadek stężeń tlenków azotu, zbliżając się do poziomu tła miejskiego, czyli jest to spadek o około połowę sprzed okresu kwarantanny. Wynika to też z udziału emisji z transportu w rachunku globalnym. Dla porównania, około 35 proc. tlenków azotu wprowadzanych do atmosfery, pochodzi z transportu, przy podobnym udziale przemysłu i energetyki - wyjaśnił pracownik IOŚ.

Instytut dodał, że w przypadku zanieczyszczeń pyłami zawieszonymi, to zmiany w natężeniu ruchu aż tak na nie nie wpływają. Wynika to z niskiego udziału sektora transportu w kreowaniu jakości powietrza w miastach. Transport stanowi niecałe 10 proc. emisji pyłu w Polsce.

- Potwierdzają to wyniki pomiarów Państwowego Monitoringu Środowiska w ostatnich 2 latach oraz na przełomie lutego i marca tego roku, gdy nie notowano w praktyce sytuacji smogowych zimą, potwierdzając tym samym dominującą rolę tzw. "niskiej emisji" w tworzeniu zanieczyszczeń - zaznaczył Skotak.

Dodał, że wyniki pomiarów na przełomie marca i kwietnia bieżącego roku wskazywały miejscami nadal wysokie stężenia pyłu PM10 przekraczające normatywną wartość dobową w wielu miastach, pomimo widocznego ograniczenia ruchu pojazdów.

Ekspert odniósł się również do tego, czy kwarantanna i ograniczenie wychodzenia z domów wpłynęły na styl konsumpcji i czy w związku z tym jest to równoznaczne ze zmianą struktury poboru energii.

- W porównywalnym okresie zeszłego roku obecnie nie zmieniła się również aktywność energetyki ani przemysłu, który w dużej mierze wykorzystuje gaz jako paliwo - zauważył ekspert.

Instytut Ochrony Środowiska wyjaśnił, że duże znaczenie w ocenach jakości powietrza w tym roku ma relatywnie wysoka temperatura, która powoduje niższe zapotrzebowanie na ciepło, tym samym wpływając na mniejszą ilość spalanego paliwa do celów grzewczych.

- Należy zaznaczyć, że wyższe niż przeciętnie tegoroczne temperatury w lutym i marcu oraz przebywanie społeczeństwa w domach, lokalnie mogło spowodować wyższą emisję wynikającą z rekreacyjnego i częstszego uruchomienia kominków, kosztem innych systemów grzewczych, np. pieców gazowych. Taka sytuacja nie ma miejsca, gdy ludzie przebywają w pracy - wskazano.

Instytut podsumowując, zwraca uwagę, że ocena wpływu koronawirusa na jakość powietrza jest wielowątkowa i w wielu przypadkach niejednoznaczna.

Krzysztof Skotak zaznaczył, że przy takich analizach należy rozważyć wszystkie potencjalne czynniki mogące mieć wpływ na jakość powietrza, w tym również wpływ warunków meteorologicznych i klimatycznych (w tym prędkości i kierunki wiatrów), podjęte wcześniej decyzje mające na celu redukcję emisji (np. wymiana pieców, wprowadzenie norm jakości paliw stałych itd.) czy zmianę zachowań ludzi (dogrzewanie domów źródłami emisyjnymi, przy nadal niskich temperaturach nocą).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.