Innowacje: amerykańska hybryda

fot: Jarosław Galusek/ARC

Być może niedługo okaże się, że węgla wcale nie trzeba spalać, żeby na skalę przemysłową uzyskać z niego energię?

fot: Jarosław Galusek/ARC

Amerykańscy naukowcy z Massachusetts Institute of Technology (MIT) przedstawili projekt "hybrydowego systemu", który aż o połowę redukuje emisję z elektrowni węglowych, podnosząc ich wydajność - donosi w najnowszym numerze prestiżowy periodyk Journal of Power Sources, redagowany przez badaczy energii z uznanych ośrodków Niemiec, Japonii, USA, Francji, Korei Płd., Chin i Włoch.

Magazyn podkreśla, że wynalazek Amerykanów pojawia się zaledwie w trzy miesiące po podpisaniu na szczycie paryskim COP21 porozumienia klimatycznego przez światowych liderów. System potrafi dwukrotnie podnieść wydajność dzisiejszych konwencjonalnych elektrowni spalających węgiel i generujących energię elektryczną.

- Jedynym sposobem na rzeczywistą redukcję emisji dwutlenku węgla jest zwiększenie wydajności naszych elektrowni konwencjonalnych - twierdzi Katherine Ong z zespołu MIT i szacuje, że sukces ich wynalazku oznaczałby zmniejszenie o połowę dzisiejszych emisji powstających przy produkcji energii.

Kluczowe założenie Amerykanów polega na połączeniu w jedno dwóch znanych technologii: zgazowania węgla i ogniw wodorowych. Gazyfikacja węgla przebiega w niższych temperaturach i jest wydajniejsza od jego spalania. Węgiel zostaje najpierw zmielony na proszek, który następnie podgrzewa się w strumieniu gorącej pary. Dochodzi do reakcji chemicznych uwalniających tlenek węgla i wodór, z których następnie można wytworzyć elektryczność w stałych tlenowych ogniwach paliwowych.

Gazy tłoczone są rurociągiem z reaktora do oddzielnego zespołu ogniw paliwowych, ale te ostatnie można również zainstalować w pobliżu miejsca zgazowania węgla, a wówczas ogrzany gaz napływa bezpośrednio do ogniw. Tam specjalna membrana oddziela tlenek węgla i wodór od tlenu, inicjując reakcję elektrochemiczną, w której prąd elektryczny wytwarza się bez procesu spalania.

System generuje mniej popiołów i innych zanieczyszczeń niż w jakimkolwiek procesie spalania węgla. Powstaje też dwutlenek węgla, ale w czystej, niezanieczyszczonej postaci, bez zmieszania z powietrzem jak w siłowniach konwencjonalnych.
David Tucker, ekspert z federalnego Narodowego Laboratorium Technologii Energetycznych w Zachodniej Wirginii, cytowany przez portal mining.com, przyznaje, że rozwój niekonwencjonalnych systemów hybrydowych jest przyszłością energetyki w USA, która spełni wymogi ustanowione prawem dla tzw. czystej energii.

Zgodnie z przewidywaniami Międzynarodowej Agencja Energii (IEA) nawet gdyby wszędzie na świecie wypełniono aktualne zobowiązania klimatyczne, produkcja prądu z węgla i tak będzie gwałtownie rosła przez kolejnych kilkadziesiąt lat. Amerykanie podkreślają, że znalezienie metody na czystsze spalanie tych ilości węgla może być znaczącym wkładem w redukcję globalnej emisji dwutlenku węgla bez ryzyka dla rosnących potrzeb energetycznych ludności globu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PSE zmodernizują pięć stacji przesyłowych przy wsparciu Unii Europejskiej

Polskie Sieci Elektroenergetyczne otrzymają 315,6 mln zł unijnego dofinansowania na modernizację pięciu stacji najwyższych napięć. Łączna wartość inwestycji, obejmującej m.in. stację Halemba w województwie śląskim, wyniesie około 813 mln zł.

Gorączka surowców napędzana wojną zostawia toksyczne dziedzictwo

Wojenny boom na złoto w Sudanie zamienia się w kryzys środowiskowy i humanitarny. Jak podaje portal mining.com powołując się na raport Sudan Tribune, setki tysięcy cywilów przesiedlonych przez trzyletnią wojnę domową napędzają rozwój rzemieślniczego wydobycia złota, które zagraża wodzie pitnej, gruntom rolnym i zdrowiu publicznemu w stanach nad Nilem i na północy kraju.

Znamy finalistów konkursu BHP „Pracuję bezpiecznie 2026”. Dziesięciu pracowników PGG powalczy o zwycięstwo

Dziesięciu pracowników Polskiej Grupy Górniczej zakwalifikowało się do finału konkursu wiedzy o bezpieczeństwie i higienie pracy „Pracuję bezpiecznie 2026”. Decydujące zmagania odbędą się 29 października w Szybie Bończyk w Mysłowicach.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.