fot: ARC
Uprawnieni pracownicy otrzymają 15 proc. akcji
fot: ARC
Dziennik-Gazeta Prawna ma informacje, z których wynika, że 20-km odcinek autostrady Łódź-Warszawa, który miał być wybudowany za 534,5 mln zł przez chińską firmę Covec ma dokończyć jego podwykonawca za nie wiele większe pieniądze. Jest tylko jeden problem...
Dolnośląskie Surowce Skalne, bo o nim mowa był głównym podwykonawcą Covecu. A problem tkwi nie w tym, że za pracę, wg informacji gazety, chce ok. 600 mln zł, lecz w tym, że firma ta nigdy jeszcze samodzielnie nie zbudowała ani kawałka drogi!
GDDKiA wybrała DSS do negocjacji dotyczących dokończenia odcinka C w nocy z piątku na sobotę. Spółka pobiła polski oddział austriackiego Strabagu, szwedzką Skanską i kontrolowaną przez Francuzów Eurovię. Inni gracze, m.in. Budimex oraz Polimex-Mostostal, nie zgodzili się na wyśrubowane rządowe warunki ukończenia inwestycji.
DSS, krajowy lider wśród dostawców kruszyw, chrzest bojowy na A2 przeszedł zimą: bojkot polskich podwykonawców niechcących współpracować z Chińczykami zmusił go do szukania partnerów za granicą. Wówczas do układania asfaltu udało się namówić łotewską firmę JSC. Budowa jednak stanęła, bo Chińczykom zabrakło pieniędzy - przypomina Dziennik Gazeta Prawna.
Czy DSS, jeśli wygra z konkurencją a wszystko na to wskazuje, nie będzie miał kłopotów z pozyskaniem podwykonawców, skoro chce zbudować autostradę równo tanio co Chińczycy?