Indywidualni odbiorcy zapłacą więcej za węgiel
fot: ARC
"Węgiel i co dalej?" to hasło ogólnopolskiego panelu szefów górnictwa i energetyki organizowanego przez redakcje "Rzeczpospolitej" i gazety giełdowej "Parkiet" w najbliższy czwartek w Katowicach
fot: ARC
Węgiel kamienny dla odbiorców indywidualnych kosztuje nawet 1000 zł za tonę. 2 mln Polaków zużywa rocznie 11 mln ton tego surowca do ogrzewania mieszkań. W tym roku wydatki na opalanie domów węglem wyniosą 6 – 7 mld zł – wylicza Rzeczpospolita.
W tym roku odbiorcy zapłacą za węgiel średnio o 10 – 20 proc. więcej niż w ubiegłym, w zależności od regionu. Dla pośredników w sprzedaży węgla może to być zima stulecia pod względem zysków. Grupa PSW Holding, hurtowy sprzedawca węgla, odnotuje w tym sezonie wzrost zamówień o 20 – 30 proc.
Kto nie zaopatrzył się w węgiel wcześniej, może mieć teraz problemy z jego zakupem. Poza tym surowiec jest drogi. Cena tony grubego węgla dochodzi do 1000 zł. Choć w marcu czy lipcu, gdy popyt jest najniższy, ceny spadają. Ale kto wtedy myśli o zakupie kilku ton węgla. A na każdej tonie można wówczas zaoszczędzić nawet 200 zł.
Kopalnie mogą sugerować ceny autoryzowanym sprzedawcom, a pozostali sami decydują o cenach. Z szacunków „Rz” wynika, że marża niektórych przekracza 20 proc. Ale to nie jedyny powód wyższych cen czarnego złota. Wpływ na ceny mają rosnące koszty wydobycia i spadek produkcji (w 2010 r. według GUS o 1,7 proc., do 76,6 mln ton). Do tego dochodzą wyższe koszty siły roboczej (na płace kopalnie wydają rocznie 8 mld zł).