Ile zapłacimy za gaz?
Kluczową kwestią są koszty importu gazu. PGNiG sprzedaje odbiorcom znaczne ilości gazu z Rosji i państw azjatyckich. W Polsce wydobywamy ok. jednej trzeciej potrzebnego w kraju gazu. Szefowie PGNiG zwykle narzekają, że muszą dopłacać do importu gazu, bo nie mogą w taryfie (cenniku) uwzględnić całych kosztów sprowadzenia tego surowca. Teraz trwają w spółce kalkulacje, na ile tani dolar pozwolił na obniżenie wydatków na zakup surowca – czytamy w „Rzeczpospolitej”.