Hutnicza Izba: Proponowane przez KE mechanizmy dla branży stalowej powinny być wprowadzone szybko

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Płatnik może otrzymać dofinansowanie raz na 3 lata

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Proponowane przez Komisję Europejską nowe mechanizmy ochronne dla branży stalowej pomogą jej, jeżeli zostaną zrealizowane szybko i efektywnie - ocenił we wtorek prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Mirosław Motyka.

Przed tygodniem Komisja Europejska zaproponowała m.in. podniesienie ceł na stal z 25 do 50 proc. od połowy 2026 r., gdy przestanie obowiązywać dotychczasowy środek zabezpieczenia rynku stali, czyli narzędzie Safeguard. Nowa stawka ma obowiązywać, gdy import surowca przekroczy 18,3 mln ton na rok.

KE zmniejszyłaby w ten sposób wielkość kontyngentu stali w porównaniu z 2024 r. o blisko o połowę, a Unia miałaby wrócić do bardziej racjonalnego poziomu zużycia stali - obecnie wynosi on 67 proc., zamiast pożądanych ok. 80 proc. Jest to reakcja na nadprodukcję stali wywołaną m.in. chińskimi dotacjami.

KE chce także zobowiązać importerów stali do deklarowania miejsca jej wytopu i odlewu. Ma to zapobiegać przedostawaniu się na rynek UE stali wyprodukowanej w krajach o nadwyżce mocy produkcyjnych, a przetworzonej w innych krajach.

Motyka, pytany podczas wtorkowej konferencji “Forum Nowego Przemysłu“, czy nowe propozycje KE ws. następcy Safeguard oznaczają zmianę podejścia unijnej administracji do przemysłu i do hutnictwa stwierdził, że to poważna zmiana.

- Zmiana polega na tym, że KE po raz pierwszy w swojej historii zmieniła podejście do WTO (World Trade Organisation - PAP). Uznaje zasady WTO, natomiast podchodzi do tego w sposób twórczy i bardziej ambitny. Oczywiście miało na to wpływ postępowanie transatlantyckiego partnera, jakim są Stany Zjednoczone i znalazło to na szczęście odbicie w tej propozycji - zaznaczył Motyka.

Podkreślił, że określenie kontyngentu na poziomie 18,3 mln ton nie oznacza zamykania rynku. Zwrócił też uwagę, że wprowadzenie zasady ustalenia definitywnego pochodzenia towaru jest bardzo ważne z punktu widzenia branży.

- Zasada Melt and Pour definitywnie nam wskazuje źródło pochodzenia (stali - PAP), bo dotychczas według zasad decydowało ostatnie przetworzenie. Czyli slab (kęs stali - PAP) przesłany do Turcji z Chin, Rosji albo Białorusi stawał się nagle cudownie produktem tureckim - wskazał.

Szef HIPH ocenił, że nowe narzędzie będzie szersze niż tylko o charakterze handlowym, ponieważ będzie oznaczało rozpoznanie źródła każdej wytopionej stali.

Wyjaśnił, że chodzi o nadprodukcję w chińskiej gospodarce, która sprzedaje swoje nadwyżki po cenach nieuczciwych, w ilościach przekraczających w tym roku szacunkowo 120 mln ton - co oznacza całą produkcję europejską za 2024 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Górnictwo to część historii tego miasta. Nowy mural powstał w Rydułtowach

Na budynku strzelnicy sportowej, czyli dawnej sztolni w Rydułtowach, powstał mural mówiący o górniczej historii miasta.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.