Hutnictwo: Aby sektor mógł dalej działać, niezbędna jest tania, czysta energia

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Mamy najlepsze wyniki od 2007 r. jeśli chodzi o rynek zużycia stali. Padł jeden z najlepszych miesięcznych wyników zużycia wyrobów stalowych w Polsce. Wynika to z faktu, że Polska się rozwija, buduje - zauważa prezes HIPH Stefan Dzienniak

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wysokie koszty energii, wynikające z rosnących cen uprawnień do emisji CO2, to dziś kluczowy czynnik obniżający konkurencyjność hutnictwa. Aby sektor mógł dalej działać, niezbędna jest tania, czysta energia z wiatru na lądzie - przekonują przedstawiciele sektorów stalowego oraz energetyki wiatrowej.

We wtorek Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa (HIPH) oraz Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW) podczas konferencji online Zielony Ład dla stali ogłosiły wspólne stanowisko, w którym apelują o jak najszybsze odblokowanie budowy elektrowni wiatrowych na lądzie, aby polski przemysł mógł już w bliskiej przyszłości korzystać z taniej, bezemisyjnej energii.

Chodzi przede wszystkim o zniesienie barier, hamujących rozwój energetyki wiatrowej na lądzie. Obecnie - do 2 czerwca - trwają konsultacje publiczne nowelizacji tzw. ustawy odległościowej, zmierzającej do liberalizacji obowiązującej od blisko pięciu lat zasady 10H, zgodnie z którą nie można lokować elektrowni wiatrowych w mniejszej odległości niż 10-krotna wysokość turbiny wraz z uniesionymi łopatami. Regulacja ta zablokowała wiele inwestycji w sektorze energetyki wiatrowej.

Szacuję, że po poluzowaniu zasady 10H powstanie od 6 do 10 gigawatów nowych mocy z farm wiatrowych, co daje od 16,5 do 27 terawatogodzin dodatkowej energii dla kraju już w 2030 r. Dodatkowo należy spodziewać się energii z instalacji oddanych do użytkowania w 2030, więc w 2031 r. będzie to już 18-30 TWh - ocenił we wtorek prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Janusz Gajowiecki.

Jego zdaniem, dzięki nowelizacji przepisów moce te będą mogły zostać szybko uruchomione, przy założeniu, że projekty realizowane w oparciu o już uchwalone miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego będą mogły być dalej rozwijane.

W ocenie prezesa HIPH Stefana Dzienniaka, nadchodząca dekarbonizacja hutnictwa przyniesie znaczne zwiększenie zużycia energii elektrycznej w sektorze stalowym. Dlatego - jak mówił - aby utrzymać konkurencyjność polskiego hutnictwa na arenie międzynarodowej, konieczne jest możliwie szybkie zapewnienie dostępu do taniej, niskoemisyjnej energii. Największy potencjał, by spełnić te wymagania, ma właśnie energia z wiatru na lądzie - uważa prezes Dzienniak.

Obecnie sektor hutniczy w Polsce konsumuje rocznie ok. 5-6 TWh energii elektrycznej, co stanowi ok. 3,5 proc. krajowego zużycia prądu. Przy obecnej strukturze krajowych mocy wytwórczych takie zużycie przyczynia się do emisji powyżej 4 mln ton CO2.

Dalsza dekarbonizacja wytwarzania stali będzie wiązać się z rozwojem metalurgii elektrycznej, co oznacza zwiększenie bezpośredniego zapotrzebowania na energię o kolejne 2 TWh. W dalszej kolejności, przejście na technologię DRI w przypadku połowy produkcji stali w Polsce będzie wiązać się z potrzebą zapewnienia 4,5 mld Nm sześc. wodoru. Do produkcji takich wolumenów wodoru w procesie elektrolizy przy dzisiejszej technologii potrzeba ok. 20 TWh energii elektrycznej - wskazują przedstawiciele hutniczej Izby, przypominając, iż sektor stalowy generuje dziś 1,1 proc. PKB i zapewnia ok. 150 tys. miejsc pracy.

Specjaliści z PSEW przekonują, że lądowa energetyka wiatrowa to obecnie najbardziej efektywna kosztowo technologia wytwarzania energii, która ma potencjał, aby w perspektywie 2050 r. osiągnąć w Polsce poziom 35 gigawatów. Dzięki usunięciu barier regulacyjnych, blokujących dziś rozwój nowych projektów wiatrowych, opartych o superwydajne 5-6-megawatowe turbiny, realizacja inwestycji wiatrowych będzie postępować w dynamicznym tempie i bez konieczności ponoszenia ogromnych nakładów na infrastrukturę towarzyszącą - głosi wspólne stanowisko HIPH i PSEW.

Oprócz złagodzenia zasady 10H, przedstawiciele sektorów stalowego i energetyki wiatrowej postulują usprawnienie procedur administracyjnych dotyczących inwestycji w wiatraki na lądzie, szczególnie w zakresie wydawania decyzji środowiskowych. Chodzi także o zniesienie barier utrudniających zawieranie kontraktów między przemysłowymi odbiorcami energii a wytwórcami OZE - farmami wiatrowymi i fotowoltaicznymi, aby przedsiębiorstwa uzyskały dostęp do taniej, czystej energii w stabilnej cenie, w długiej perspektywie czasowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.