Huta Szopienice jest bombką ekologiczną

Kilkadziesiąt milionów złotych ma kosztować utylizacja cynkowych odpadów w likwidowanej spółce zależnej Hutmenu.

Jak nazwać 150 tys. ton szlamów pozostałych po elektrolizie cynku, które zalegają obecnie na terenie likwidowanej Huty Metali Nieżelaznych Szopienice?

— To taka bombka ekologiczna w centrum Katowic — nie waha się Krzysztof Kasprzyk z giełdowego Biprometu, który w ubiegłym wieku projektował szopienicką hutę - realcjonuje w środę \"Puls Biznesu\".

Bolesław nie nadąża

Odpady cynkowe są składowane w Szopienicach od kilkudziesięciu lat, a decyzję o ich utylizacji ciągle odkładano. Katowicka huta, należąca do grupy Hutmenu kontrolowanej przez Romana Karkosika, musi teraz coś z nimi zrobić. I to szybko, ponieważ w połowie 2010 r. wygaśnie pozwolenie na składowanie odpadów. Wiadomo na pewno, że z przerobem nie zdąży w wymaganym terminie obecny kontrahent firmy — Zakłady Górniczo-Hutnicze Bolesław. Odbiera bowiem od huty tylko tysiąc ton odpadów miesięcznie. Zlikwidowanie całej hałdy zajęłoby mu zatem… 150 miesięcy.

— Likwidator Szopienic przygotowuje plan działania dotyczący utylizacji tych odpadów. Plan zakłada zatrudnienie specjalistycznej firmy oraz zwrócenie się do władz miasta o przedłużenie okresu składowania o dwa lata — mówi Jan Woźniak, członek rady nadzorczej Szopienic.

Zapewnia jednak, że odpady nie są szkodliwe dla otoczenia.

— Po prostu nie powinny zalegać w centrum miasta. Stąd konieczność utylizacji — podkreśla Jan Woźniak.

Nadzieja w funduszach

Planowana operacja wiąże się jednak z kosztami, i to sporymi. Specjaliści zgodnie szacują, że utylizacja szlamów będzie kosztować kilkadziesiąt milionów złotych. Skąd Szopienice miałyby wziąć na to pieniądze? Od września huta jest w likwidacji, ponieważ właściciel uznał, że niemożliwe jest przywrócenie jej rentowności. Jej zadłużenie szacowano jeszcze niedawno na ok. 130 mln zł, a spłacone miałoby zostać z pieniędzy pochodzących przede wszystkim ze sprzedaży nieruchomości. Od września nie domknięto jednak żadnej transakcji.

— Likwidator Szopienic pracuje nad strukturą finansowania procesu utylizacji odpadów. Z analiz wynika, że możliwe byłoby pozyskanie piniędzy z funduszy przeznaczonych na ochronę środowiska — twierdzi Jan Woźniak.

Jak się okazuje, do Szopienic zgłaszają się już firmy zainteresowane zdobyciem utylizacyjnego zlecenia. Jedna z nich dziś zaprezentuje spółce ofertę. Odpowiednią technologią, opartą na przeróbce plazmowej, chwali się też Bipromet.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rozmowa netTG.pl - odcinek 49 - Jarosław Wieszołek, prezes SRK: Ile terenów po kopalniach przekazano gminom?

Rozmawiamy o tym, jak SRK przekazuje samorządom tereny po kopalniach pod inwestycje publiczne, a przedsiębiorcom udostępnia kolejne działki, i co dzieje się z hałdami będącymi od lat problemem dla mieszkańców.Z prezesem Spółki Restrukturyzacji Kopalń Jarosławem Wieszołkiem rozmawiamy o przekazywaniu samorządom terenów po kopalniach, ofercie SRK dla biznesu i rekultywacji śląskich hałd. 

Hennig-Kloska: Przygotowujemy projekt ustawy, który ma dać ulgę podatkową klasie średniej

Piszemy projekt ustawy, który ma dać trochę ulgi klasie średniej, najbardziej dociążonej podatkami - powiedziała w środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Słabną nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie

Ceny gazu w Europie rosną po zniżkach we wtorek. Na rynkach słabną nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie - informują maklerzy.

Fundusz naftowy nigdy nie był tak bogaty

Norweski fundusz naftowy SPF nigdy nie był tak bogaty. Na koniec czerwca 2026 r. wartość największego na świecie państwowego funduszu majątkowego osiągnęła rekordowe 2,28 bln dol. W pierwszym półroczu zarobił około 176,3 mld dol. - podał w środę zarządzający nim Nicolai Tangen.