Huta, kopalnia, koksownia. Jak zmienić oblicze Bobrka?

Fundacja Leny Grochowskiej przywróci życie pustostanowi przy ul. Karola Jochymczyka 4a w zabytkowej Nowej Kolonii Robotniczej w Bobrku. Miasto, krok po kroku, stara się remontować opuszczone budynki i zagospodarowywać podwórka.

fot: UM Bytom

Budynek położony na historycznym osiedlu będzie zrewitalizowany

fot: UM Bytom

Fundacja Leny Grochowskiej przywróci życie pustostanowi przy ul. Karola Jochymczyka 4a w zabytkowej Nowej Kolonii Robotniczej w Bobrku. Miasto, krok po kroku, stara się remontować opuszczone budynki i zagospodarowywać podwórka.

Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz podpisał list intencyjny z Władysławem Grochowskim, członkiem zarządu Fundacji Leny Grochowskiej, w sprawie zagospodarowania budynku na cele społeczne. To kolejne przedsięwzięcie rewitalizacyjne fundacji, która działa w ramach Grupy Arche.

Wpisane do rejestru zabytków osiedle robotnicze, tzw. Nowa Kolonia Robotnicza, jest jednym z przykładów dobrze zachowanej kolonii patronackiej z początku XX wieku. Ze swoją zwartą zabudową stanowi istotne kulturowe i architektoniczne dziedzictwo, na które już w 2022 r. zwróciła uwagę Grupa Arche, właściciel EC Szombierki.

– Chcemy tchnąć nowe życie w Kolonię. Robimy to i od strony infrastruktury, i od strony ludzkiej. Rozmawiamy z lokalnymi instytucjami, ludźmi, słuchamy, czego im brakuje, jak to osiedle żyje. Zaczęliśmy od dzieci – bo to one są przyszłością tej społeczności. Teraz będziemy już prowadzili działania dla wszystkich, chcemy urządzić wspólną przestrzeń w jednym z familoków przy Jochymczyka. Zależy nam, żeby ludzie mieli gdzie się spotykać i poczuć, że to jest naprawdę ich miejsce – mówi Władysław Grochowski, prezes Grupy Arche SA, członek zarządu Fundacji Leny Grochowskiej. 

Przypomnijmy, w 2023 r. zakończyła się rewitalizacja przestrzeni Nowej Kolonii Robotniczej w Bobrku, która kosztowała 7,6 mln zł, z czego 7,2 mln zł wyniosło dofinansowanie ze środków UE. W ramach projektu na nowo zagospodarowane zostały przestrzenie pomiędzy ulicami Żwirową, Pawła Stalmacha, Karola Jochymczyka, Karola Olszewskiego i Piotra Czajkowskiego.

– By zmienić oblicze Bobrka, potrzeba czasu, dobrych projektów i ogromnych środków na ich realizację. Krok po kroku staramy się remontować opuszczone budynki i zagospodarowywać podwórka. Inicjatywa Fundacji Leny Grochowskiej jest dla nas ogromnym wsparciem. Dziękuję za zaufanie i deklaruję pełne zaangażowanie na każdym etapie realizacji tego projektu – mówi prezydent Mariusz Wołosz.

Będąca w zasobach Bytomskich Mieszkań kamienica jest elementem historycznego układu urbanistycznego dzielnicy. Wybudowana w 1922 r., składa się z 12 lokali mieszkalnych, które od kilku miesięcy nie mają lokatorów, po tym jak w czerwcu ubiegłego roku pożar strawił poddasze budynku. Wstępne oględziny wyłączonej z użytkowania kamienicy przeprowadzili przedstawiciele Grupy Arche. Konstrukcja budynku nie budzi zastrzeżeń, ale budynek wymaga generalnego remontu łącznie z wymianą dachu, stolarki oraz wszystkich instalacji.

– Będziemy realizować ten projekt w całości w porozumieniu z lokalną społecznością. Planujemy konsultacje społeczne i spotkania z mieszkańcami Bobrka. Będzie to bezpieczne miejsce, w którym zarówno dzieci, jak i dorośli mieszkańcy będą mogli rozwijać swoje pasje oraz wspólnie spędzać czas. Planujemy też utworzyć tam oddział naszej fundacji i lokale mieszkalne – wymienia Irina Panasewicz-Deryło, kierująca projektem z ramienia Fundacji Leny Grochowskiej.

Pierwsze inicjatywy Fundacji Leny Grochowskiej skierowane były do dzieci z Bobrka. Zeszłego lata na terenie wynajętym od Spółki Restrukturyzacji Kopalń zorganizowane zostały zajęcia, warsztaty artystyczne oraz rodzinne pokazy filmowe.

Od początku roku szkolnego fundacja realizuje w Szkole Podstawowej nr 16 przy ul. Rataja projekt Kuchnia Marzeń, w ramach którego sfinansowała materiały budowlane oraz wyposażyła kuchnię w meble oraz niezbędne sprzęty.

Czy wiesz, że...

W Bobrku można podziwiać świetny przykład kolonii patronackiej, która powstała pod okiem Schaffgotschów, właścicieli tutejszej ziemi. Bobrek dynamicznie rozwijał się od połowy XIX wieku, był jedną z najbogatszych gmin na Górnym Śląsku. To dla górników i hutników wybudowano na Bobrku potężne osiedla patronackie. Pierwsze domy powstały w połowie XIX w.

Z Bobrka zniknęła najpierw huta, bieg skończyła też kopalnia, została koksownia.

Kopalnia Bobrek prowadziła eksploatację od 1907 r. Wtedy rozpoczęto prace przy głębieniu szybów Gräfin Johanna (późniejszy Józef) i Reichsgraf Hans Ulrich (późniejszy Bolesław), które zakończono w 1911 r. Kopalnia Gräfin Johanna była częścią kopalni Paulus-Hohenzollern, ale usamodzielniła się w 1922 r. Przejęła szyby wydobywcze Gräfin Johanna i Reichsgraf Hans Ulrich. Kopalnia Johanna należała do koncernu Schaffgotschów, nazwana została na cześć Joanny Gryzik von Schaffgotsch.

Na początku okresu międzywojennego kopalnia osiągnęła najwyższy poziom wydobycia węgla na Górnym Śląsku.

Była jednym z najnowocześniejszych technicznie zakładów wydobywczych w regionie, wyposażonym w rozbudowaną infrastrukturę szybów i płuczek. Jej rozwój ściśle wiązał się z przemysłowym charakterem Bobrka. Po II wojnie światowej kopalnia została upaństwowiona i otrzymała nazwę Bobrek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wszystkie łapki na pokład! Coraz więcej pasażerów Kolei Śląskich podróżuje ze zwierzętami

Czworonożni przyjaciele coraz częściej towarzyszą pasażerom Kolei Śląskich. W pierwszym półroczu 2026 roku w taką podróż wybrało się ponad 19 tys. osób – o ponad 7 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Mirosław Skibski (ARP): Najświeższe dane rynkowe nie powinny zbyt szybko wpadać w niepowołane ręce

– Papierkiem lakmusowym rynku jest przede wszystkim stan zwałów węgla, gdyż to na nich najszybciej widać pierwsze objawy zmian na rynku. Inne kluczowe czynniki, które stale monitorujemy, to tempo inwestycji, postęp robót przygotowawczych oraz poziom kosztów wydobycia – mówi Mirosław Skibski, dyrektor Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Katowicach.

Rodzinnie, rowerowo i rekordowo – za nami wakacje z Kolejami Śląskimi

Ponad 45 tys. podróży z rowerami i o ponad jedną trzecią większe zainteresowanie wakacyjną ofertą – tegoroczne lato w Kolejach Śląskich upłynęło pod znakiem aktywnych i rodzinnych wyjazdów.