Hiszpanie zbierają cięgi za Endesę
Rząd w Madrycie ma czas do 10 stycznia, by unieważnić niekorzystne warunki umowy narzucone nabywcom Endesy - czytamy w \"Gazecie Wyborczej\".
Przejmując hiszpańskiego giganta elektroenergetycznego, włoski Enel oraz hiszpańska firma budowlana Acciona zobowiązały się wypełnić aż 12 specjalnych warunków, w tym trzy kluczowe: że będą kupować odpowiednią ilość węgla w kopalniach hiszpańskich, że zachowają nazwę rynkową Endesa, i że nie sprzedadzą w przyszłości nikomu linii przesyłowych, dziś należących do Endesy.
Bruksela uznała, że takie warunki stoją w jawnej sprzeczności z podstawowymi zasadami z unijnych traktatów: swobody przepływu kapitału, prowadzenia działalności gospodarczej oraz handlu. Jeżeli hiszpańskie władze nie doprowadzą do modyfikacji umowy o sprzedaży Endesy, Komisja Europejska będzie musiała pozwać Hiszpanię do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.