Historyczny spadek produkcji ropy, żeby powstrzymać spadek cen pa

fot: Krystian Krawczyk

Akcja Lotosu zostałą rozszerzona na całą Polskę i wszystkie stacje z ofertą Cafe Punk

fot: Krystian Krawczyk

O 10 proc. spadnie światowe wydobycie ropy naftowej. Kraje OPEC i Rosja porozumiały się w sprawie obniżenia produkcji. Wszystko po to, żeby zahamować spadek jej cen.

O decyzji krajów OPEC+ poinformowano w niedzielę. Nie była niespodzianką. Z powodu pandemii koronawirusa i ograniczeń w podróżach i transporcie, światowy popyt na paliwa spadł o około 30 proc. Jednocześnie przez tygodnie producenci ropy nie potrafili dogadać się w sprawie ograniczenia podaży. Problemy robiła m.in. Rosja, której zależało na utrzymaniu a nawet zwiększeniu swojego udziału w rynku. Gdyby kraje arabskie zdecydowały się na ograniczenie produkcji - Rosja chętnie zalałaby tę lukę, wykorzystując swoje niskie koszty produkcji. 

Nadzieja dla producentów pojawiła się mniej więcej tydzień temu, po twicie prezydenta USA Donalda Trumpa, który sugerował, że w wyniku jego rozmów z Saudami i Putinem powinno dojść do ugody.

Twitterowa dyplomacja Trumpa w tym przypadku nie zawiodła. Mogła też wpłynąć na postawę Meksyku, który najdłużej opierał się propozycji ograniczenia produkcji. Dodatkowym czynnikiem była propozycja rekompensaty, jaką USA miałyby zaoferować Meksykowi. Stany Zjednoczone nie były jedynie mediatorem w tym konflikcie. Same starają się utrzymać zatrudnienie we własnym sektorze naftowym. A bez obcięcia produkcji i utrzymania cen - byłoby to niemożliwe.

Niedzielna deklaracja o obniżeniu produkcji wpłynie niebawem na dynamikę cen na stacjach paliw. Obniżki powinny nieco wyhamować. Jednak na obecnym poziomie cen ropy zmiany te nie będą aż tak widoczne. Duża część ceny paliwa dla kierowcy, to różne opłaty i podatki, narzucane przez państwa, a nie przez koncerny paliwowe. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.