Hejnał ze szpiegowską anegdotką w tle

Górnicze mundury, czaka, a nade wszystko głosy jak dzwony. Chór Hejnał z Katowic to dziś prawdziwa legenda, ważna część kultury śląskiej i polskiej. W tym roku zespół obchodzi jubileusz 50-lecia działalności pod auspicjami kopalni Wujek, ale jego korzenie sięgają 1912 r.

Sławę Hejnał zyskał m.in. pod batutą znakomitego dyrygenta, kompozytora i pedagoga Jana Wincentego Hawela, który prowadził go w latach 1963-1981. Tamte czasy często wspomina Jerzy Szymański, jeden z najstarszych śpiewaków.

- Być może ktoś się bardzo zdziwi, gdy powiem, że w 1968 r. śpiewaliśmy na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu. Doceniano nas już wówczas w kraju i otrzymaliśmy zaproszenie. W końcu podobnie jak wojsko nosiliśmy mundury. Z tym występem wiąże się śmieszna historia. Po koncercie zostaliśmy zaproszeni na obiad. Był tam też aktor Stanisław Mikulski, odtwórca roli kapitana Hansa Klossa w serialu "Stawka większa niż życie". Tak się akurat złożyło, że śpiewał z nami kolega nazwiskiem Jan Klos. Przypadek sprawił, że obaj panowie usiedli przy stole naprzeciw siebie. Jeden z naszych kolegów bez namysłu wypalił: "Panie kapitanie, przedstawiam panu prawdziwego polskiego szpiega". Śmiechu było co niemiara - wspomina Szymański.

Hejnał zyskiwał sobie od tego czasu coraz większą popularność. W 1981 r. Jan Wincenty Hawel złożył rezygnację w związku z objęciem funkcji rektora Akademii Muzycznej w Katowicach. Batutę przejęła po nim Ramona Kuźnik-Glenszczyk. Chór liczył wówczas ok. 60 śpiewaków.

- Byłam jedyną kobietą w zespole. Z początku zastanawiałam się, czy poradzę sobie z tak liczną męską reprezentacją, ale czas pokazał, że artyści w górniczych mundurach to doprawdy wspaniali ludzie. Doskonale się między nimi czułam i w końcu sama nałożyłam górniczy mundur - przyznaje Ramona Kuźnik-Glenszczyk.

Lata 90. to wielkie pasmo sukcesów Hejnału. W grudniu 1994 r. koncertował na zaproszenie Górniczego Chóru Męskiego Ruhrkohle z Essen w miejscowej katedrze podczas uroczystości barbórkowej. Wśród dostojnych gości był m.in. metropolita katowicki ks. abp Damian Zimoń w towarzystwie obecnego biskupa archidiecezji katowickiej ks. Wiktora Skworca.

- Z chórzystami z Niemiec przyjaźnimy się już prawie 20 lat. Pamiętam, jak bili nam brawo za wykonanie znanej pieśni górniczej "Glueck auf". Oni również chcieli zaśpiewać coś po polsku, więc nauczyliśmy ich "Szła dzieweczka do laseczka". Wyszło całkiem nieźle - śmieje się Szymański.

W październiku 2003 r. chór uczestniczył w podniosłym koncercie w Państwowej Filharmonii Śląskiej w Katowicach, zorganizowanym z okazji

25-lecia pontyfikatu Jana Pawła II. We wrześniu 2000 r. śpiewał na mszy za ojczyznę w sanktuarium na Kahlenbergu w Wiedniu, w kościele pw. św. Józefa. Przy okazji pobytu w stolicy Austrii chórzyści dali popisowy koncert przed katedrą św. Stefana.

Warto przypomnieć, że w ub.r. chór Hejnał obchodził jubileusz

100-lecia istnienia. Powstał w katowickiej dzielnicy Piotrowice wiosną 1912 r. Ludwik Widuch i Piotr Gierlotka powołali wówczas do życia Towarzystwo Śpiewacze Jutrzenka, którego tradycje kontynuuje Hejnał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nową windą pod ziemię. W Zabrzu zakończono ważną inwestycję

Zwiedzający Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu będą mogli zjechać pod ziemię nową windą Szybu Wilhelmina.

Szlakiem górniczych rzeźb i pomników. Niezwykła wycieczka po Śląsku i Zagłębiu

Na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim pomniki górników są ważną częścią krajobrazu i lokalnej tożsamości. Upamiętniają zarówno codzienny trud pracy pod ziemią, jak i ofiary katastrof oraz wydarzeń związanych z historią przemysłu wydobywczego. Wyższy Urząd Górniczy zaproponował więc wycieczkę szlakiem górniczych rzeźb i pomników.

Oto historyczne górnicze łodzie ze sztolni. Powstaną modele 3D

Specjaliści z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu odbyli wizytę studyjną w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku. Celem wyjazdu były prace digitalizacyjne przy jednym z najważniejszych i najbardziej wymagających elementów projektu „Kultura Cyfrowa”: historycznych łodziach górniczych Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej, którymi niegdyś transportowano węgiel pod ziemią.

Tauron nadal będzie sponsorem Parku Śląskiego. Umowa została przedłużona

Od maja 2025 r. Tauron, największy dystrybutor energii elektrycznej w Polsce, jest sponsorem tytularnym Parku Śląskiego. Umowa sponsoringu została przedłużona na kolejne dwa lata.