Harmonogram wygaszania kopalń święty, chyba że nie pozwoli geologia

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Minister przemysłu Marzena Czarnecka

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

- W czwartek (24 października - red.) wpłynęły do ministerstwa uwagi KE do wniosku notyfikacyjnego umowy społecznej dla górnictwa - poinformowała Marzena Czarnecka, minister przemysłu, podczas rozmowy w Radio Katowice z Marcinem Zasadą, redaktorem naczelnym Dziennika Zachodniego.

- To techniczne uwagi dotyczące szczegółowych zapisów - podkreśliła.

Podpisana w maju 2021 r. umowa społeczna dotycząca górnictwa węgla kamiennego zakłada subwencjonowanie branży w tym okresie w postaci budżetowych dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych kopalń, co wymaga zgody Brukseli. Poprzedni rząd składał w tej sprawie dwa wnioski, ale bez sukcesu. Minister przypomniała, że złożyła trzeci wniosek i to do niego przyszły techniczne uwagi.

Pytana, czy brany pod uwagę jest scenariusz, w którym umowa społeczna nie zostanie notyfikowana, a dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych zostaną uznane za niedozwoloną pomoc publiczną, minister podkreśliła, że KE zdaje sobie sprawę z udzielanego w Polsce finansowania. To zostało potwierdzone m.in. w lutym podczas rozmowy z wiceszefową KE ds. konkurencyjności Margrethe Vestager.

- Wszyscy w Europie zdają sobie sprawę z tego, że te pieniądze zostały wpompowane za zgodą komisji. Proszę sobie nie wyobrażać, że w Brukseli nikt nie wie, co się dzieje w Polsce - podkreśliła Marzena Czarnecka.

Minister przypomniała również, że umowa dzieli się na trzy części. Dotyczą one funduszu transformacji województwa śląskiego, terminów funkcjonowania kopalń oraz inwestycji, które miały być realizowane przez rząd. 

Pytana o harmonogram odchodzenia od węgla i zamykania kopalń stwierdziła, że  zostanie utrzymany zgodnie z zapisami umowy: - Jeżeli pozwoli na to geologia.

Podkreśliła, że to właśnie geologia zdecydowała o szybszym zamknięciu kopalni Bobrek. Umowa społeczna nie zakłada konkretnych poziomów wydobycia, co zależy od sytuacji rynkowej; zakłada natomiast utrzymanie kopalń i utrzymanie w nich zatrudnienia. 

- Proszę pamiętać również o tym, że na zwałach ciągle jeszcze leży 14 mln ton węgla, którego spalanie odbywa się cyklicznie - dodała.

Przyznała, że w budżecie łącznie zapisane jest na przyszły rok niemal 8 mld zł pomocy publicznej dla spółek górniczych.

- W samym PGG pracuje prawie 40 tys. osób, to jest na bardzo małym obszarze. Z moich rozmów m.in. z Brytyjczykami wynika, że jeżeli nastąpi wygaszanie kopalń, to musi się to odbyć ewolucyjnie, a nie rewolucyjnie - mówiła.

Przypomniała likwidację górnictwa w Wałbrzychu. Mieliśmy tam do czynienia z ogromnym bezrobociem, na poziomie 30 procent.

Zapytana przez red. Marcina Zasadę o szacunki, zgodnie z którymi do 2049 r. pomoc publiczna dla górnictwa ma wynieść aż 110 mld zł, Czarnecka zastrzegła, że może wypowiadać się o budżecie na następny rok, który jest już zamknięty.

- Co do przyszłych budżetów: węgiel to towar uzależniony od koniunktury. Koniunktura na niego zakończyła się w 2020-21 r., a nagle w 2022 r. ze względu na wojnę na Ukrainie, sytuacja się zmieniła - mówiła.

Na zakończenie rozmowy przypomniała, że obecnie aż 47 proc. produkcji energii elektrycznej pochodzi z energetyki węglowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czy górnicze miejscowości mają przyszłość? Wypełnij ankietę

Badania ankietowe powinny dać odpowiedź na pytanie o perspektywy, jakie mają osoby żyjące w górniczych społecznościach.

Nie oddawajmy tego, co mamy pod ziemią

Woda nie jest tylko produktem – jest częścią środowiska, zdrowia i bezpieczeństwa Śląska.

1768296911 fiat stellantis

Z Tychów w ciągu 50 lat wyjechało już 500 tys. Alf Junior, Fiatów 600 i Jeepów Avenger

Z fabryki Stellantis w Tychach, gdzie niegdyś przez lata powstawały m.in. Fiaty 126p, druga generacja Pandy czy liczne 500-tki, wyjechało już 500 tys. obecnie produkowanych tam samochodów segmentu B-SUV: Alfa Romeo Junior, Fiat 600 i Jeep Avenger - wynika z informacji koncernu.

Kopalnia Wujek będzie centrum kosmicznym? Dziś ważna decyzja dla Katowic i Śląska

Dziś ma zapaść decyzja o tym, gdzie powstanie ośrodek Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Czy Katowice mają szansę z Krakowem i Warszawą?