Handel: wymiana Polski z obwodem kaliningradzkim

fot: ARC

Według danych PROT, w 2013 r. polsko-rosyjską granicę z obwodem kaliningradzkim przekroczyło 6 mln osób; było to wzrost o 50 proc. w porównaniu do 2012 r.

fot: ARC

Ponad 400 mln dolarów wyniosła w ubiegłym roku wartość wymiany handlowej między Polską a obwodem kaliningradzkim. To dwukrotnie mniej niż jeszcze trzy lata wcześniej - powiedział PAP w środę (5 października) Aleksander Milota z Konsulatu Generalnego RP w Kaliningradzie.

Nawiązywaniu kontaktów handlowych i promocji gospodarczej poświęcone jest odbywające się w środę w Olsztynie Forum Współpracy Gospodarczej między obwodem kaliningradzkim a województwem Warmińsko-Mazurskim. Forum Biznesowe odbywa się wraz z posiedzeniem XVI Polsko-Rosyjskiej Rady ds. Współpracy Regionów RP z obwodem kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej.

Uczestnikami Forum są przedsiębiorcy i samorządowcy z Warmii i Mazur oraz Kaliningradu.

- Współpraca gospodarcza między obwodem kaliningradzkim a Polską odbywa się dziś w trudnych uwarunkowania również ekonomicznych. Dzisiejszy kurs rubla bardziej sprzyja wywozowi towarów z Rosji niż importowi z innych krajów. Z dewaluacją wiąże się również wysoka cena kredytu, czyli to wszystko tworzy trudne uwarunkowania zarówno dla handlu, jak i realizacji projektów o charakterze inwestycyjnym. Wpływa to na spadek wzajemnej wymiany. To dotyczy zarówno relacji polsko-rosyjskich ogółem, w tym obwodu kaliningradzkiego z Polską - podkreślił kierownik wydziału promocji handlu i inwestycji Konsulatu Generalnego Rzeczpospolitej Polskiej w Kaliningradzie Aleksander Milota.

Dodał, że w zeszłym roku wartość wymiany handlowej między Polską a obwodem kaliningradzkim wyniosła ponad 400 mln dolarów; to dwukrotnie mniej niż trzy lata temu. W wymianie handlowej przeważa zdecydowanie polski eksport do regionu kaliningradzkiego, w stosunku do dostaw z regionu do Polski.

Podkreślił, że współpraca gospodarcza między obwodem kaliningradzkim a Polską koncentruje się głównie w trzech sektorach. Pierwszym jest budownictwo i materiały budowlane, na które jest obecnie duże zapotrzebowanie, ponieważ w Kaliningradzie realizowanych jest wiele inwestycji turystycznych, a także trwa budowa obiektów na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w 2018 r.

Drugim jest sektor rolno-spożywczy. Jak powiedział Milota, w warunkach zakazu dostaw szeregu artykułów spożywczych do Rosji, rozwija się tamtejsze rolnictwo, stąd zapotrzebowanie np. na maszyny rolnicze, i w niektórych inwestycjach w tej branży uczestniczą również polscy przedsiębiorcy.

Trzeci to szeroko rozumiana branża usług turystycznych. Chodzi o tradycyjną turystykę, ale również jest duże zainteresowanie świadczeniem usług medycznych, stąd rozwój turystyki medycznej i turystyka kongresowa. Rosjanie korzystają z usług ośrodków rehabilitacji i odnowy biologicznej, placówek oferujących chirurgię jednego dnia. Polacy jeżdżą natomiast do Kaliningradu do klinik chirurgii plastycznej.

Jak podkreślił Milota, Rosjanie eksportują do Polski głównie odpady przemysłu spożywczego, które są wykorzystywane w przetwórstwie paszowym, eksportują także metale i wyroby tytoniowe.

Podczas Forum Rosjanie zachęcali polskich przedsiębiorców do inwestowania w Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Kaliningradzie. Jak mówili, obecnie w Kaliningradzie przed Mundialem 2018 r. trwa budowa stadionu, obiektów treningowych, 4 i 5- gwiazdkowych hoteli oraz stref kasyn. W Kaliningradzie poprawiana i budowana jest infrastruktura komunikacyjna, rozbudowywany jest terminal dla statków wycieczkowych oraz lotnisko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.