Handel: w pierwszą niedzielę miesiąca sklepy będą otwarte

fot: Andrzej Bęben/ARC

W większości działających w Polsce sieci handlowych funkcjonują tzw. normy tempa skanowania. Kasjerki w marketach na zeskanowanie jednego produktu mają nieco ponad 2 sekundy

fot: Andrzej Bęben/ARC

6 maja przypada pierwsza niedziela miesiąca, zatem będzie to niedziela handlowa. Zgodnie z ustawą ograniczającą handel w niedziele oraz święta, która weszła w życie 1 marca, zakaz handlu nie obowiązuje w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca.

To czy sprzedawcy przestrzegają obowiązujące prawo, sprawdza Państwowa Inspekcja Pracy. Przyjmuje ona zarówno zgłoszenia telefoniczne dot. łamania tego zakazu, jak i przeprowadza kontrole terenowe.

Państwowa Inspekcja Pracy poinformowała, że kontrole przestrzegania zakazu handlu w okresie wielkanocnym (31 marca, 1-2 kwietnia tego roku) oraz w dwie następne niedziele kwietnia (tj. 8 i 15 kwietnia) nie miały już tak intensywnego charakteru, jak działania podjęte wcześniej w marcu.

Naruszeń bardzo niewiele
- Wynika to z faktu, że kontrole przeprowadzone w dwie pierwsze niedziele objęte zakazem handlu, czyli 11 i 18 marca, wykazały niewielką skalę nieprawidłowości - podkreśliła Inspekcja.

Spośród sprawdzonych wówczas 5 tys. placówek handlowych, wbrew prawu otwartych było tylko ok. 3 proc. Stąd decyzja o zaangażowaniu w kwietniowe kontrole mniejszej niż wcześniej grupy inspektorów (w marcu - ok. 600, a do 15 kwietnia było to 270).

Według wstępnych danych w okresie wielkanocnym oraz w kwietniowe niedziele 8 i 15, inspektorzy PIP przeprowadzili ponad 800 kontroli sklepów, które w tych dniach były otwarte (w Wielką Sobotę i Wielkanoc - ok. 50 kontroli, 8 kwietnia - ok. 430 kontroli, a 15 kwietnia - ok. 350 kontroli. PIP nie ma jeszcze pełnych danych dot. ostatniej niedzieli, tj. 22 kwietnia.

Kontrole te potwierdziły wysoki stopień respektowania przepisów o ograniczeniu handlu. W okręgowych inspektoratach pracy stwierdzono tylko pojedyncze przypadki łamania prawa.

Skontrolowali ponad 6 tys. sklepów
- Podsumowując, należy zaznaczyć, że od momentu wejścia w życie przepisów do chwili obecnej inspektorzy pracy - z własnej inicjatywy lub w związku ze zgłoszeniami na telefony dyżurne w okręgowych inspektoratach - przeprowadzili ponad 6 tys. kontroli placówek handlowych, stwierdzając, że tylko w ok. 3,5 proc. przypadków sklep został otwarty wbrew prawu - czytamy w informacji.

Ze wstępnych danych wynika, że w związku ze złamaniem zakazu handlu inspektorzy nałożyli 108 mandatów karnych (116 tys. zł), skierowali 41 wniosków o ukaranie do sądu i zastosowali w 86 przypadkach środki oddziaływania wychowawczego.

- W omawianym okresie inspektorzy podjęli działania sprawdzające (często związane z otrzymywanymi sygnałami) dot. kolejnych 7 tys. placówek handlowych, stwierdzając, że placówki te - zgodnie z obowiązującym prawem - były zamknięte - pokreślono. Łącznie więc omawiane działania kontrolne i sprawdzające PIP objęły 13 tys. placówek handlowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

1400 osób i 20 epizodów. Rozpoczynają się wojewódzkie ćwiczenia Wind Strike 26

W dniach 21–23 października 2026 r. na terenie województwa śląskiego odbędą się wojewódzkie ćwiczenia z zakresu zarządzania kryzysowego, ochrony ludności i obrony cywilnej „Wind Strike 26”. Weźmie w nich udział około 1400 osób, a działania będą dotyczyć reagowania na skutki gwałtownych zjawisk atmosferycznych.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.