Handel: karpie z Zatora przyszykowane do sprzedaży

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zatorski karp handlowy to hybryda oryginalnego karpia z zatorskich stawów oraz dokładnie wyselekcjonowanych, czystych linii: węgierskiej, jugosłowiańskiej, gołyskiej i izraelskiej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ok. 200 ton karpia z Zatora (woj. małopolskie) trafi w tym roku na wigilijne stoły. Ryby ze słynnych zatorskich gospodarstw, chronione unijnym certyfikatem, będzie można kupić na miejscu w Zatorze, ale także u lokalnych sprzedawców i w dużych sieciach handlowych.

Odpowiednie ilości karpi są już gotowe na sprzedaż. Wkrótce rozpocznie się pakowanie i wydawanie handlarzom po kilkanaście, kilkadziesiąt ton tej ryby. Na stoiskach i w sklepach klienci znajdą karpia w stanie surowym lub przyrządzonego na wiele sposobów. W tym sezonie cena detaliczna ma wynieść ok. 13 zł za kilogram. Zatorska sztuka waży od 1,3 do 2 kg.

Polacy aktywnie rozglądają się za karpiami już dwa tygodnie przed świętami. Od tego czasu, aż do 24 grudnia zatorscy gospodarze sprzedają ok. 90 proc. ryb, wyhodowanych w cyklu trzyletnim.

- Okres przedświąteczny jest dla nas bardzo ważny, bo sprzedajmy wtedy praktycznie całą naszą produkcję - mówi PAP Jerzy Adamek, dyrektor Rybackiego Zakładu Doświadczalnego, zarządzającego stawami w Zatorze i okolicach.

Zatorski karp handlowy to hybryda oryginalnego karpia z zatorskich stawów oraz dokładnie wyselekcjonowanych, czystych linii: węgierskiej, jugosłowiańskiej, gołyskiej i izraelskiej.

Zdaniem hodowców swoje walory smakowe zawdzięcza właśnie tej starannej krzyżówce oraz czystym wodom w Dolinie Karpia (potoczna nazwa Zatora i sąsiednich gmin). Duży wpływ na mięsistość ryb, delikatny smak i wysoką zawartość składników odżywczych ma pokarm - mieszanka naturalnych zbóż. Karpie otrzymują głównie pszenicę, ale i jęczmień, kukurydzę, nie są karmione żytem.

- Kupujemy pasze zbożowe z regionu graniczącego z naszymi gospodarstwami - zaznacza dyrektor Zakładu.

Miejscowym specjałem jest karp po zatorsku, inaczej zwany karpiem królewskim. Jest to ryba zapiekana z farszem pieczarkowo-jajecznym, serem żółtym, posypana po wierzchu śmietaną i natką pietruszki. Zatorzanie polecają też wyśmienicie smakującego karpia w wersji wędzonej.

W Zatorze, położonym ok. 50 km na zachód od Krakowa, gospodarze hodowali karpie już w średniowieczu. Zgodnie z przekazami, pierwsze stawy rybne wykopali tu jeńcy tatarscy. Hodowlą na tym terenie parali się również cystersi. Handel rybny przyniósł zatorzanom taką sławę, że zaczęto ich określać karpikami lub karpianami.

Obecnie stawy hodowlane zajmują ponad 1 tys. hektarów, a na hektar przypada od 40 do 700 sztuk ryb. W Rybackim Zakładzie Doświadczalnym pracuje, wraz z administracją, ok. 30 osób - za sprawą mechanizacji produkcji jest to mniej niż w latach ubiegłych.

Ze względu na stosunkowo niską cenę hodowla karpia nie przynosi wysokich dochodów, jednak pozwala budować markę regionu.

- Dla gminy to nie jest zbyt dochodowy interes, ale wykorzystujemy go promocyjnie - przyznaje burmistrz Zatora Mariusz Makuch.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.

Więcej kobiet w zarządach. Ustawa weszła w życie

Regulacje dotyczące równowagi płci we władzach Spółek Skarbu Państwa trafiły do polskiego prawa. 

Katowice planują budowę nowego węzła przesiadkowego w Podlesiu

Katowice rozpoczynają przygotowania do realizacji kolejnego elementu Katowickiego Systemu Zintegrowanych Węzłów Przesiadkowych. Tym razem planowana inwestycja dotyczy węzła „Podlesie”, który ma ułatwić mieszkańcom południowych dzielnic miasta codzienne podróże i zachęcić do częstszego korzystania z transportu publicznego.