Halemba-Wirek: Zawyżano wydobycie
W kopalni Halemba-Wirek fałszowano raporty o wydobyciu węgla – podaje Gazeta Wyborcza.
Dziennik twierdzi, że na zwałach kopalni brakuje 50 tys. ton węgla, a takie wnioski płynął z audytu zleconego zewnętrznej firmie. Audyt przeprowadzono po tym, jak związki zawodowe działające w kopalni zawiadomiły zarząd Kompanii Węglowej, że z Halemby-Wirek skradziono 200 tys. ton surowca. Drobiazgowe śledztwo przeprowadzone w kopalni pokazało, że węgiel nie został skradziony. Na zwałach brakuje 50 tys. ton surowca, wynika to jednak z fałszowania raportów o wydobyciu.
- Zlecona przeze mnie kontrola wykazała, że nie chodziło o kradzież, lecz o fałszowanie statystyk. Zastanawiamy się nad motywami. Skala procederu nie mogła zaważyć na papierowej poprawie wyników kopalni, a ze względu na wyniki produkcyjne kierownictwu kopalni i tak nie przysługiwała premia – wyjaśnia w rozmowie z portalem nettg.pl Jacek Korski, wiceprezes Kompanii Węglowej.
W ubiegły piątek do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w tej sprawie. Kompania Węglowa straciła na całym procederze ok. 18 mln zł.