Halemba: Kolejnych trzech podejrzanych
W tej sprawie jest już 14 podejrzanych. Niewykluczone, że na ławie oskarżonych zasiądzie jeszcze więcej osób. Dochodzenie nie zostało zakończone.
- Dariuszowi D., sztygarowi z oddziału zwalczania zagrożenia pyłowego i radiacji oraz dwóm innym pracownikom tego samego oddziału, Marianowi S. i Zbigniewowi B., postawiono zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia wielu osób i poświadczenia nieprawdy. Złożyli wyjaśnienia. Są podejrzani o fałszowanie próbek pyłu węglowego, co wykazano w raporcie Wyższego Urzędu Górniczego - powiedział prokurator Michał Szułczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.
Badanie pyłu węglowego ma ogromne znaczenie dla prowadzenia robót górniczych. Zgodnie z przepisami nie może on zawierać mniej niż 80 proc. części niepalnych. Jeżeli jest niebezpieczny, należy go neutralizować, np. poprzez zraszanie wodą, posypywanie pyłem kamiennym. W Halembie tego nie robiono, co wykazały przeprowadzone ekspertyzy w rejonie katastrofy na poziomie 1030 metrów. Marian S. i Zbigniew B. przez osiem miesięcy poprzedzających katastrofę do kopalnianego laboratorium dostarczali preparowane próbki pyłu zamiast pobierać je z pokładu, w którym likwidowano ścianę. Wykonywali polecenie swojego przełożonego - mieli uzyskiwać z laboratorium pozytywne opinie o zawartości części niepalnych w pyle węglowym.
Z 14 podejrzanych tylko Marek Z. główny inżynier ds. wentylacji przebywa w areszcie, wobec pozostałych nie zastosowano tego środka zapobiegawczego. Zostali odsunięci od poprzednio zajmowanych stanowisk.