GZM chce wycofania miałów i pisze list do ministra klimatu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ludzie palą węglem, bo to najtańsze paliwo...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia napisała list do Ministerstwa Klimatu, w którym wyraża zaniepokojenie w związku z doniesieniami o działaniach lobbingowych, mających na celu zablokowanie wejścia w życie rozporządzenia Ministra Klimatu ws. wymagań jakościowych dla paliw stałych. Podmioty związane z obrotem węgla lobbują za dalszą sprzedażą najdrobniejszych miałów. Ich spalanie w domowych paleniskach ma dramatyczny wpływ na jakość naszego powietrza.

Rozporządzenie Ministra Energii z dnia 27 września 2018 r. w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych weszło w życie po upływie 30 dni, wycofując w ten sposób z obrotu muły i flotokoncentraty węglowe. Natomiast w zakresie najdrobniejszych miałów, które mają dramatyczny wpływ na  jakość powietrza, wskazano vacatio legis, aż do końca czerwca 2020 r. – Teraz zbliża się ten czas, dlatego wyrażamy pełną nadzieję, że to oczekiwane prawo będzie wdrażane i egzekwowane – pisze Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia w liście do Ministra Klimatu.

Niepokojące są jednak doniesienia, jakoby środowiska związane z obrotem węgla chciały zablokować wejście w życie tej części rozporządzenia. Zdaniem Metropolii będzie to miało niebagatelny wpływ na utrzymującą się bardzo złą jakość powietrza.

– Województwo śląskie, a w szczególności gęsto zabudowany teren Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z populacją około 2,3 mln mieszkańców, są obszarami o największej koncentracji zanieczyszczeń powietrza w Polsce. Utrzymywanie status quo w tej kwestii może tylko pogłębić przekonanie o braku bezpieczeństwa ekologicznego – czytamy w liście do Ministra Klimatu.

Należy podkreślić, że wejście w życie rozporządzenia w obecnej formie nie oznacza wcale, iż od 1 lipca nie będzie można ogrzewać domu miałem – będzie można, ale sortymentami o większym uziarnieniu, tzw. ekomiałem. Natomiast wycofanie ze sprzedaży paliw, które nie spełniają żadnych norm emisyjnych, jest działaniem oczekiwanym przez większość mieszkańców Metropolii, którzy chcą oddychać czystym powietrzem. Dotychczasowe działania na szczeblu samorządowym zakazały spalania tego typu szkodliwych paliw, ale tylko dzięki działaniom rządu zakazać można również ich sprzedaży.

Ponadto w liście do Ministra Klimatu zaznaczono, że ww. rozporządzenie należy dostosować do wymogów emisyjnych postawionych w rozporządzeniu dotyczącym kotłów na paliwa stałe. Chodzi o dostosowanie wymagań jakościowych dla węgla dostępnego w sprzedaży do kryteriów emisji i efektywności kotłów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.