Górnictwo pozostało istotną częścią tożsamości mieszkańców Tarnowskich Gór

fot: Kajetan Berezowski

Uczcili Barbórkę tradycyjnym górniczym pochodem przez miasto

fot: Kajetan Berezowski

Tarnogórscy gwarkowie o Świętej Barbarze nie zapominają. Przemaszerowali ulicami miasta, na rynku spotkali się z władzami miasta i jego mieszkańcami, a następnie uczestniczyli w barbórkowej mszy św. w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła.

Potomkowie dawnych tarnogórskich górników rud galeny, zrzeszeni w Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, przypomnieli 6 grudnia, gdzie narodziło się górnictwo. Przed południem w swych tradycyjnych strojach, zielonych skórzanych kurtkach i czarnych furażerkach, ruszyli w pochodzie ulicami miasta z placu Wolności w kierunku tarnogórskiego Rynku. Towarzyszyli im ratownicy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego pod wodzą prezesa zarządu Mirosława Bagińskiego, a także przedstawiciele górniczych spółek, również tych, które do dziś prowadzą wydobycie, w tym Węglokoksu Kraj z prezesem Grzegorzem Wacławkiem. Uczestnikom marszu przygrywała Górnicza Orkiestra Bytom-Miechowice.

Przed urzędem miasta gwarków przywitał Arkadiusz Czech, burmistrz Tarnowskich Gór. Przypomniał on, że to właśnie na ziemi tarnogórskiej wzięło swój początek śląskie górnictwo.

– Gdyby nie górnictwo, to nie byłoby dzisiaj Tarnowskich Gór i nie stalibyśmy tu wszyscy. To właśnie tutaj wyjątkowo dobrze radzono sobie z wodą, przez nią sprowadzono maszynę parową, bez której nie byłoby na Śląsku nowoczesnego przemysłu. A dziś, gdy nie ma już u nas czynnych kopalń, górnictwo pozostało istotną częścią naszej tożsamości, podobnie jak pozdrowienie „Szczęść Boże”, które u nas nie jest już tylko górnicze – podkreślił burmistrz.

Zbigniew Pawlak, prezes zarządu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, podkreślił rolę, jaką górnictwo odegrało w historii Śląska i odgrywa nadal.

– Słyszy się dziś głosy, że bez górnictwa damy sobie radę. A skąd weźmiemy piasek, cement i metale szlachetne? Praktycznie wszystko, co nas otacza, zawdzięczamy górnictwu. Sprzęt, którym się na co dzień posługujemy, telefony komórkowe, samochody. Tego nie mielibyśmy, gdyby nie górnictwo różnych kopalin, także węgla. Górnicza profesja jest bardzo szlachetnym zawodem od zarania dziejów ludzkości. I wbrew pozorom ma przed sobą przyszłość – przekonywał Zbigniew Pawlak.

Przypomniał również, że zarówno kult Świętej Barbary, jak i tarnogórskie zabytki górnicze wpisano na światową i krajową listę UNESCO.

Następnie górniczy korowód udał się do kościoła pw. św. Apostołów Piotra i Pawła. Niesiono górnicze sztandary, flagi oraz baner w górniczych barwach z umieszczonym na nim pozdrowieniem „Szczęść Boże”, wymienionym w trzech językach: po polsku, słowacku i niemiecku.

Kościół pw. Piotra i Pawła dla potomków tarnogórskich górników był i jest miejscem szczególnym, bo to miejsce narodzin kultu patronki górników na tych ziemiach. Bractwo św. Barbary założone zostało w 1721 r. przez jezuitów, którzy przybyli do Tarnowskich Gór pod koniec XVII w. Ówczesny proboszcz parafii Piotra i Pawła, ks. Ziebrowski napisał do Stolicy Apostolskiej list z prośbą o oficjalne zatwierdzenie istniejącego już bractwa. W międzyczasie rozpoczął wraz z opiekunami kościoła, którymi byli okoliczni właściciele ziemscy i górnicy, budowę przykościelnej kaplicy ku czci św. Barbary. Ukończono ją w roku 1730 r. Kilkanaście lat później, w 1747 r. do Miasta Gwarków dotarły dobre wieści ze Stolicy Apostolskiej. Papież Benedykt uznał istnienie bractwa. Miejscowi zaś uradzili, że ogłoszenie tej dobrej nowiny w zwykłą niedzielę nie przystoi, dlatego zdecydowali ogłosić bullę w święto Wniebowzięcia, czyli 15 sierpnia. I stąd tarnogórscy gwarkowie świętują dwa razy do roku – latem i zimą. Grudniowe zaś obchody górniczego święta zapoczątkowane zostały w XVIII w. i sięgają okresu międzywojnia. Wówczas to na zaproszenie burmistrza Fryderyka Antesa emerytowani i czynni zawodowo górnicy maszerowali w uroczystym pochodzie na Rynek. Po II wojnie światowej zaniechano tej tradycji. W 2019 r. powrócono do niej właśnie za sprawą Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Warto przypomnieć, że Polska, Austria i Luksemburg złożyły wspólny wniosek o wpis „Barbórki i tradycji górniczych” na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości. Prace nad przygotowaniem wniosku trwały kilka lat. Decyzja o wpisie na listę UNESCO zapadnie w grudniu 2025 r. podczas sesji Komitetu Międzyrządowego ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Niewykluczone więc, że przyszłoroczną Barbórkę tarnogórscy gwarkowie, a wraz z nimi całe miasto, obchodzić będą w sposób jeszcze bardziej uroczysty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.