GUS: coraz mniej bezrobotnych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wśród problemów zauważono też wysoki poziom bezrobocia wśród młodzieży i jakość administracji publicznej i infrastruktury

fot: Andrzej Bęben/ARC

Stopa bezrobocia w Polsce w maju br. wyniosła 9,1 proc. - podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny. W stosunku do kwietnia bezrobocie spadło o 0,4 pkt. proc., a wobec minionego roku o 1,6 pkt. proc. - dodał GUS.

W kwietniu stopa bezrobocia rejestrowanego wynosiła 9,5 proc.

Według GUS w końcu maja liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy ukształtowała się na poziomie 1 mln 456,9 tys. i zmniejszyła się w porównaniu do kwietnia o 4,3 proc. (czyli o 64,9 tys.). W zestawieniu do maja zeszłego roku spadła natomiast o 14,4 proc. (czyli o 245,2 tys.).

Urząd podał, że stopa bezrobocia w województwach kształtowała się w granicach od 5,7 proc. w wielkopolskim do 15,0 proc. w warmińsko-mazurskim. W porównaniu z kwietniem br. zmniejszyła się we wszystkich województwach. Najbardziej spadła w województwie warmińsko-mazurskim (o 0,8 pkt. proc.) i zachodniopomorskim (o 0,6 pkt. proc.), a najmniej - w mazowieckim (o 0,2 pkt. proc.).

Również w porównaniu z majem zeszłego roku stopa bezrobocia zmniejszyła się we wszystkich województwach. W największym stopniu obniżyła się w województwie zachodniopomorskim (o 2,3 pkt. proc.), a w najmniejszym - w województwie lubelskim (o 1 pkt. proc.).

W strukturze bezrobotnych zarejestrowanych udział kobiet był wyższy niż przed rokiem o 0,9 pkt. proc. i wyniósł 52,3 proc. w końcu maja 2016 r. - podał GUS. Zwiększył się udział osób bezrobotnych nieposiadających kwalifikacji zawodowych (o 0,3 pkt. proc., do 31,0 proc.) oraz nieznacznie - osób bez prawa do zasiłku (o 0,1 pkt. proc., do 86,4 proc.). Zmniejszył się natomiast odsetek osób dotychczas niepracujących (o 1,2 pkt. proc., do 15,1 proc.). Udział bezrobotnych absolwentów nie uległ istotnej zmianie i wyniósł 3,0 proc.

W maju liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 154,4 tys. Była więc według urzędu niższa niż przed miesiącem (o 10,6 proc.) i niższa niż przed rokiem (o 4,3 proc.). Najliczniejszą grupę nadal stanowiły osoby rejestrujące się po raz kolejny, a ich udział w nowo zarejestrowanych ogółem zmniejszył się w porównaniu z notowanym przed rokiem o 1,4 pkt. proc., do 78,8 proc.

Obniżył się również udział osób długotrwale bezrobotnych, osób bez kwalifikacji zawodowych oraz osób zwolnionych z przyczyn dotyczących zakładów pracy. Zwiększył się natomiast udział osób bezrobotnych zamieszkałych na wsi oraz absolwentów.

Z ewidencji bezrobotnych w maju br. skreślono 219,4 tys. osób, a więc mniej niż przed miesiącem (o 12,8 proc.) i przed rokiem (o 9,1 proc.). Główną przyczynę wyrejestrowania nadal stanowiło podjęcie pracy, w wyniku czego z rejestru bezrobotnych skreślono 105,9 tys. osób (mniej niż przed miesiącem o 15,9 proc. i mniej niż przed rokiem o 7,0 proc.). Udział tej kategorii w ogólnej liczbie wyrejestrowanych zwiększył się o 1,2 pkt. proc. w skali roku, do 48,3 proc.

Liczba osób, które podjęły pracę niesubsydiowaną była niższa niż przed rokiem, natomiast zwiększyła się liczba osób, które podjęły pracę subsydiowaną. Spośród osób wykreślonych z ewidencji wzrósł udział osób, które dobrowolnie zrezygnowały ze statusu bezrobotnego. Zmniejszył się odsetek osób, które utraciły status bezrobotnego w wyniku niepotwierdzenia gotowości do podjęcia pracy, osób, które rozpoczęły staż lub szkolenie u pracodawców oraz osób, które nabyły prawa emerytalne i rentowe. Udział osób, które nabyły uprawnienia do świadczenia przedemerytalnego był na tym samym poziomie, jak przed rokiem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.