Grupa Węglokoks rozpoczyna sprzedaż importowanego węgla

fot: Witold Gałązka/ARC

- Polska jest zasypana węglem importowanym, który bardzo często był kupowany spekulacyjnie - ocenia Tomasz Heryszek

fot: Witold Gałązka/ARC

W ostatnim tygodniu września w należącym do grupy katowickiego Węglokoksu składowisku w Ostrowie Wielkopolskim oferowany będzie - obok węgla z polskich kopalń - także surowiec sprowadzony przez spółkę z zagranicy, w pakietach z węglem krajowym - dowiedziała się PAP w Węglokoksie.

Jak wynika z informacji katowickiej spółki, w sierpniu i wrześniu w portach rozładowano 11 statków węgla zakontraktowanego przez Węglokoks, trzy statki są rozładowywane, a kolejne trzy czekają na wejście do portu. W sumie do portów dociera obecnie ponad 300 tys. ton różnych sortymentów węgla.

- To bez wyjątku bardzo wysokiej jakości węgiel premium, który poprzez naszą sieć dystrybucyjną trafi do klientów indywidualnych, instytucji, samorządów oraz do energetyki zawodowej i ciepłowni - zapewnił w sobotę wiceprezes Węglokoksu ds. handlowych Sławomir Brzeziński.

Do końca roku Węglokoks sprowadzi w sumie ponad 3 miliony ton węgla, przede wszystkim z Kolumbii, Kazachstanu i Republiki Południowej Afryki. Grupa kontraktuje już także surowiec na kolejne kwartały przyszłego roku.

Sprzedaż węgla importowanego na razie będzie odbywać się poprzez składowisko w Ostrowie Wielkopolskim, należące do CZW Węglozbyt - spółki z Grupy Węglokoksu. Obecnie sprzedawany jest tam węgiel dostarczany przez spółki Węglokoks Kraj i Tauron Wydobycie, zaś od przyszłego tygodnia rozpocznie się sprzedaż węgla sprowadzonego przez Węglokoks z zagranicy.

Jak poinformował prezes Węglozbytu Krzysztof Mieszczak, będzie to sprzedaż pakietowa, w ramach której każdy klient indywidualny będzie mógł kupić maksymalnie 2 tony węgla krajowego oraz do 3 ton węgla premium z importu.

Przedstawiciele Węglozbytu oceniają, iż ceny węgla na składowisku w Ostrowie Wielkopolskim od wielu miesięcy są najniższe w regionie, co powoduje, że bardzo dużo klientów decyduje się na zakup paliwa właśnie w tym miejscu.

O dostępności poszczególnych sortymentów i cenach spółka na bieżąco informuje klientów, a komunikaty są dostępne również na stronie internetowej, która jest odczytywana z każdego urządzenia mobilnego. To sprawia, że kolejki pojawiają się tylko w sytuacji, kiedy klienci są informowani o nowej dostawie węgla - wskazała spółka.

Aby usprawnić sprzedaż i skrócić kolejkę oczekujących, firma, zdecydowała i kupnie nowych, bardziej wydajnych urządzeń do załadunku i ważenia węgla. atrudniamy dodatkowych pracowników, którzy są niezbędni w celu realizacji tego przedsięwzięcia - powiedział prezes Węglozbytu.

- Liczba miejsc dystrybucji będzie rosnąć, o czym będziemy informować. Jednocześnie w imieniu całej Grupy Węglokoks dziękujemy wszystkim naszym klientom za cierpliwość i współpracę. Bardzo przepraszamy za wszelkie niedogodności, które na bieżąco będziemy starali się eliminować - - poinformował prezes Węglokoksu Tomasz Heryszek.

Zapewnił, że grupa chce stale poprawiać warunki logistyczne dla podmiotów kupujących węgiel. Liczba miejsc, z których prowadzona będzie sprzedaż węgla importowanego stale rośnie; już wkrótce pozostałe spółki w grupie rozpoczną sprzedaż tego surowca. A od najbliższego tygodnia zakupiony przez Węglokoks węgiel z importu trafi do Ostrowa - zapowiedział Tomasz Heryszek.

Przyznał, iż polskie górnictwo nie jest w stanie w krótkim czasie zapewnić oczekiwanej przez rynek ilości węgla. Dlatego właśnie uzupełniamy rynek węglem importowanym - wyjaśnił prezes.

W ocenie Heryszka, wobec ograniczonej ilości węgla, w rozpoczynającym się właśnie sezonie grzewczym warto zmienić swoje dotychczasowe przyzwyczajenia zakupowe i podzielić zakupy węgla opałowego na mniejsze transze, umożliwiając kupno węgla jak największej liczbie klientów.

- Po prostu musimy być solidarni z innymi Polakami, aby nie było sytuacji, w której jedna osoba ma zapas na dwa lata, a inna zostaje bez opału - wyjaśnił prezes Węglokoksu.

Jak mówił, wojna w Ukrainie wywołała gigantyczny wzrost cen surowców na światowych rynkach. - Jest to zjawisko przejściowe, ale niestety, tej zimy, podobnie jak cała Europa, będziemy musieli zmagać się z bardzo wysokimi cenami surowców energetycznych. Jest to element wojny ekonomicznej wywołanej przez Rosję. Musimy to po prostu przetrwać i zwyciężyć - ocenił Heryszek.

W jego opinii, Polska jest w zdecydowanie lepszej sytuacji niż kraje zachodniej Europy, ponieważ ma wciąż duże oparcie we własnym węglu energetycznym.

- Ponieważ jest go za mało, posiłkujemy się importem, aby zapełnić lukę po węglu z Rosji. Warto przy tej okazji przypomnieć, że wielu spośród tych, którzy dziś z oburzeniem krytykują z zasady wszystkie działania i którzy z oburzeniem dopytują o polski węgiel - jeszcze rok temu domagało się szybkiego zamykania i błyskawicznej likwidacji polskich kopalń - powiedział prezes Węglokoksu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.