Grudniowa katastrofa w kopalni ČSM kładzie się cieniem na wynikach czeskiej spółki górniczej OKD. Do podobnej tragedii mogło dojść już w kwietniu

fot: Maciej Dorosiński

W kwietniu ub.r. w kopalni ČSM miał miejsce silny wstrząs, ale dyspozytorowi udało się wycofać załogę z zagrożonej strefy

fot: Maciej Dorosiński

- Do wyrobiska, w którym nastąpił wybuch, nie można było wejść. To oznaczałoby dla ratowników zbyt duże ryzyko. Wielki szacunek należy się górnikom, którzy 27 grudnia podjęli pracę, zwłaszcza tym, których koledzy ponieśli śmierć – powiedział w wywiadzie dla iDnes, Marian Klasek, prezes zarządu spółki Prisko, nadzorującej z ramienia czeskiego rządu działalność OKD.

Klasek przyznał, że grudniowa tragedia w kopalni ČSM w podkarwińskiej Stonawie, w której zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków, a dwóch odniosło ciężkie obrażenia ciała, wciąż kładzie się cieniem na działalności firmy.

- Choć z punktu widzenia ekonomicznego ub.r. dla OKD wypadł pozytywnie, to nie mogę powiedzieć, że był udany. Zabrakło przede wszystkim tego górniczego szczęścia, które towarzyszyło nam w 2017 r. Bezpieczeństwo zawsze traktowane jest w OKD priorytetowo – powiedział prezes zarządu Prisko.

Przyznał też, że śledztwo prowadzone przez polskie i czeskie organy nie będzie łatwe i z pewnością nieprędko się zakończy. Wyraził wątpliwość wobec licznych doniesień czeskich mediów, że górnicy mogli manipulować przy czujnikach metanu.

- Nie chce mi się wierzyć, żeby zdobyli się na takie ryzyko – podkreślił.

Marian Klasek powiedział, że niewiele brakowało, a w kwietniu ub.r. mogło dojść do podobnej tragedii. Miał wówczas miejsce silny wstrząs, ale dyspozytorowi kopalni ČSM udało się w porę wycofać załogę z zagrożonej strefy.

Klasek pytany o to, jak długo jeszcze OKD będzie fedrować w swoich kopalniach, odparł, że 2030 r., o którym się obecnie spekuluje, jest jedynie datą teoretyczną, której nie da się obecnie potwierdzić. Dodał, że dolną granicą jest teraz 2024 r. Przemawiają za tym ceny węgla na rynkach światowych oraz zasoby surowca w kopalniach należących do OKD, których eksploatacja będzie uzasadniona ekonomicznie.

- Owszem, rozpatrujemy scenariusze utrzymania wydobycia do 2030 r., ale czy ostatecznie OKD zakończy działalność właśnie w 2030 r., a może 2026, tego na razie nie wiemy i na obecnym etapie wiedzieć nie musimy. O wszystkim rozstrzygnie rzeczywistość, która będzie nam towarzyszyć. Złożą się na nią ceny węgla na światowych rynkach, popyt na surowiec, a przede wszystkim ludzie. Brak chętnych do pracy w górnictwie jest już teraz dużym problemem – zwrócił uwagę prezes Marian Klasek.

Warto zatem przypomnieć, że ani zakład Darkov, ani też Lazy nie ukończyły wbrew zapowiedziom wydobycia w 2018 r. W pierwszym przypadku eksperci stwierdzili, że będzie można jeszcze eksploatować surowiec z innego rejonu, a w przypadku Laz zasoby węgla określono jako „perspektywiczne”, przesuwając zamknięcie kopalni o kolejny rok. Załoga ma być następnie alokowana do pozostałych ruchów spółki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.