Grosik do grosika, czyli o zarobkach parlamentarzystów

fot: Andrzej Bęben/ARC

A jak się już zostanie parlamentarzystą, to i po skończonej kadencji można liczyć na przypływ gotówki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Każdego miesiąca 40 parlamentarzystów, którzy pobierają uposażenie poselskie otrzymuje również emerytury. Zaledwie jeden z polityków z mandatem posła lub senatora w kieszeni zrzekł się tego świadczenia.

W ubiegłym roku emerytury posłów kosztowały ponad 1,6 mln złotych - informuje dziennik Rzeczpospolita. Wynagrodzenia zrzekł się poseł PSL Edmund Borawski. Jest on prezesem spółdzielni mleczarskiej i w zeszłym roku zarobił on 686 tysięcy złotych. Otrzymał również blisko 25 tysięcy złotych emerytury. Do 2009 roku parlamentarzyści musieli zawieszać emerytury. Zmianę tych przepisów argumentowano tym, że dyskryminowały one posłów.

Wśród emerytów są także jedni z najbardziej znanych posłów zasiadających w Sejmie - Leszek Miller (SLD) oraz Stefan Niesiołowski (PO). Obaj otrzymali w 2011 roku emeryturę w wysokości ponad 42 tysięcy złotych.

460 posłów pobiera budżetu państwa 10,8 mln złotych tytułem wynagrodzeń. Najwięcej za swoją poselską pracę - po 27477 zł - dostają Franciszek Stefaniuk z PSL i Stanisław Wziątek z SLD.

Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora uposażenie posła odpowiada wysokości wynagrodzenia podsekretarza stanu i wynosi dokładnie 9892,30 zł brutto miesięcznie. Przewodniczenie komisjom i podkomisjom sejmowych zwiększa wynagrodzenie parlamentarzysty Rzeczypospolitej o nawet 2 tys. zł. Parlamentarzysta niezawodowy otrzymuje na rękę jedynie 2 245 zł, czyli nieopodatkowaną dietę poselską. Zawodowe sprawowanie mandatu wiąże się przejściem na bezpłatny urlop u dotychczasowego pracodawcy lub zawieszeniem prowadzonej działalności gospodarczej.

Parlamentarzyści na prowadzenie swoich terenowych biur dostają z budżetu państwa miesięcznie 11650 zł. Ta kwota, jak dieta poselska, jest wolna od podatku. Parlamentarzyści spoza stolicy mają zagwarantowane zakwaterowanie w Domu Poselskim lub w wynajętym mieszkaniu (obecnie limit wynosi 2200 zł miesięcznie, bądź 72 zł za jedną dobę hotelową). Mogą przeznaczyć 7600 zł rocznie na noclegi w hotelach poza Warszawą i miejscem zamieszkania.

Poseł lub senator po skończonej kadencji też może liczyć na przypływ gotówki. Ostatnio - circa 30 tys. złotych. Obywatel, który stracił pracę w ramach zwolnienia grupowe lub którego stanowisko zostanie zlikwidowane, zgodnie z prawem pracy może liczyć na odprawę. Jeśli przepracował 2 lata lub mniej, dostanie równowartość miesięcznego wynagrodzenia. Jeśli pracował od 2 do 8 lat, należy mu się dwukrotność miesięcznego wynagrodzenia. Dopiero po przepracowaniu ośmiu lat należą się trzy, miesięczne, pensje odprawy.

Co innego parlamentarzysta. Art. 39 ust. 1 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora stanowi jasno: "Posłowi i senatorowi w związku z zakończeniem kadencji przysługuje odprawa parlamentarna w wysokości trzech uposażeń. Odprawa nie przysługuje, jeżeli poseł lub senator został wybrany na następną kadencję." ...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.