GPW: 30 mln zysku w trzecim kwartale 2014 r.

fot: Materiały prasowe

Na giełdzie w Warszawie jest obecnie notowanych łącznie niemal 900 spółek - 455 na głównym parkiecie GPW oraz 439 na alternatywnym rynku NewConnect

fot: Materiały prasowe

Grupa Giełdy Papierów Wartościowych w trzecim kwartale 2014 r. odnotowała zysk netto na poziomie 30 mln zł - poinformowała GPW w czwartek (30 października). Na przyszłość zarząd spółki chce, by GPW stała się giełdą pierwszego wyboru dla emitentów i inwestorów w regionie.

Jak podkreślali na konferencji prasowej członkowie zarządu spółki, o ile przychody ze sprzedaży na rynku kapitałowym ustabilizowały się, to jednocześnie znacząco wzrosły przychody z rynku towarowego na Towarowej Giełdzie Energii, głównie za sprawą rekordowych obrotów na rynku gazu i wyższych obrotów prawami majątkowymi. Wiceprezes Karol Półtorak ocenił, że zadziałała tu wprowadzona dywersyfikacja - niższe obroty na rynkach finansowych zostały zrekompensowane przez wzrost na towarowych.

Prezes GPW Paweł Tamborski przypomniał z kolei, że w wyniku narzuconej dyscypliny finansowej koszty operacyjne w III kw. spadły o 5,6 proc. kdk, a zysk z działalności operacyjnej wzrósł do 36,1 mln zł.

Zarząd przedstawił też główne kierunki strategii GPW do roku 2020.

- Tworzymy międzynarodowe centrum kapitałowe i chcemy być giełda pierwszego wyboru dla inwestorów i emitentów, którzy będą chcieli rozpocząć działalność w regionie Europy Środkowo-Wschodniej - podkreślił Tamborski.

GPW zakłada 7 proc. średnioroczny wzrost przychodów do 2020 r., podwojenie wyniku EBIDTA ze 144 mln zł w 2013 r. oraz wskaźnik wypłaty dywidendy na poziomie co najmniej 60 proc. Ostatnio GPW wypłaciła dywidendę za 2013 r. w wysokości 1,20 zł na akcję, co oznacza wskaźnik wypłaty na poziomie 44 proc.

Co do zasady, chcemy się dzielić a akcjonariuszami dywidendą i będziemy się dzielić, jeśli potencjalnie akurat nie będzie innych potrzeb - skomentował Tamborski. Podkreślał też, że w nowej strategii GPW nie chce funkcjonować jako fundusz inwestycyjny, ale jako operator rynków.

- W związku z tym dziś nie widzimy celów akwizycyjnych - zaznaczył prezes. - Zakładamy, że do 2020 r. na głównym rynku akcji notowanych będzie ok. 550 spółek - powiedział wiceprezes Mirosław Szczepański. Tamborski przypomniał z kolei, że dziś tylko 100 spółek z listy 500 największych polskich firm jest na GPW. W naszej ocenie kolejnych 200 jest gotowych, by pojawić się na parkiecie, co pokazuje rozmiary potencjału giełdy.

Tamborski zaznaczył, że ambicją GPW jest, by przez jej rynek towarowy przechodziło co najmniej 60 proc. krajowej konsumpcji energii elektrycznej i ponad 15 proc. gazu ze zliberalizowanego rynku. GPW planuje wprowadzenie na rynki towarowe instrumentów finansowych, które przyciągnęłyby na nie nowych inwestorów i kapitał, a w konsekwencji zwiększyły płynność.

Prezes dodał, że prowadzone są analizy co do rozszerzenia rynków towarowych o standaryzowane produkty rolne, węgiel i inne nośniki energii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.

Ze spółki pracującej dla kopalń do zarządu państwowego giganta

Minister Aktywów Państwowych w imieniu Skarbu Państwa powołał w poniedziałek Dianę Batko do zarządu Orlenu - poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Batko pracowała wcześniej m.in. w PKP Cargo.

Zaleją nas chińskie auta? Unia nie zatrzyma tej ekspansji w motoryzacji

Chiny są zbyt wielkim graczem, by można było zastopować ich motoryzacyjną ekspansję w Europie - powiedział Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wskazał jednak, że UE może ograniczyć uzależnienie od Kraju Środka i zadbać o uczciwą konkurencję.