Gothenburg Energy zainstaluje 90 tys. inteligentnych liczników GE

Inteligentne liczniki pozwolą szwedzkim konsumentom lepiej zarządzać zużyciem energii

Szwedzka spółka Gothenburg Energy zamówiła 90 tys. inteligentnych liczników GE. Dzięki zastosowaniu inteligentnych liczników, spółka uzyska dostęp do danych w czasie rzeczywistym, natomiast klienci spółki – odbiorcy energii elektrycznej - będą mogli lepiej zarządzać swoimi wydatkami na energię.

Realizacja tego projektu pozwoli spółce spełnić wytyczne rozporządzenia szwedzkiego rządu, które nakłada na wszystkie spółki użyteczności publicznej obowiązek dysponowania zaawansowaną infrastrukturą pomiarową (Advanced Metering Infrastructure, AMI) od czerwca 2009.

Gothenburg Energy, wiodąca spółka energetyczna w zachodniej części Szwecji, to pierwszy zakład użyteczności publicznej, który wdroży infrastrukturę bazującą na protokole transmisyjnym ZigBee, czyniąc  z niej bazę do pełnej rozbudowy systemu AMI. Początkowo projekt koncentruje się na energi elektrycznej, ale w bliskiej przyszłości obejmie także liczniki ciepła, gazu i wody.

Protokół ZigBee to podstawa do budowy niedrogich, bezprzewodowych sieci kratowych. Niewysoki koszt pozwala na szerokie wdrożenie tej technologii, zaś niskie zużycie prądu sprawia, że niewielkie baterie działają dłużej.

- Dzięki nowemu systemowi AMI spółka Gothenburg Energy będzie mogła przygotowywać precyzyjne miesięczne rachunki, nawet z rozbiciem na zużycie prądu w poszczególne dni  – akcentuje Diarmaid Mulholland, dyrektor generalny, GE Energy Services Europe. - Dzięki temu klienci są lepiej zorientowani
w faktycznym zużyciu energii i mogą je odpowiednio dopasować.

GE dostarcza liczniki firmie NURI Telecom Co. Ltd., która zainstaluje je dla Gothenburg Energy w ramach kompletnego systemu AMI.



MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego