Gospodarka zwalnia

Polska gospodarka rozwija się wolniej, niż zakładano. Eksperci nie mówią już o wzroście rzędu 6 proc. w czwartym kwartale, ale o 5,4 – 5,8 proc.

doniosła „Rzeczpospolita”.

Wzrost gospodarczy pod koniec roku miał być już niższy niż kilka miesięcy wcześniej, ale cały czas miał się utrzymywać w granicach 5,9 – 6,2 proc. PKB w skali roku. Tymczasem, jak wynika z ostatnich danych, gospodarka zwalnia bardziej, niż się spodziewano.

Wstępne wyliczenia resortu finansów dotyczące wpływów podatkowych za miniony miesiąc wskazują, że będą one niższe, niż szacowano w harmonogramie. Zdaniem ekonomistów to kolejny element układanki – po słabszych danych o sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej oraz spowolnieniu tempa przyrostu kredytów dla gospodarstw domowych – wskazujący na to, że apogeum wzrostu gospodarczego mamy za sobą.

- Cały czas mam jeszcze nadzieje, że wzrost gospodarczy w ostatnim kwartale roku wyniesie około 5,8 proc. PKB, ale niewykluczone, że będę musiał te prognozy zweryfikować – wyjaśnia Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Za kilka dni najnowsze dane dotyczące polskiej gospodarki ma ogłosić Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych. – Wcześniej prognozowaliśmy na ostatnie trzy miesiące roku wzrost ok. 5,9 proc. PKB, dziś szacujemy, że będzie on niższy – mówi Maciej Krzak z CASE. 

Jego zdaniem dotąd panował przesadny optymizm dotyczący tego, w jakim tempie będzie się rozwijała gospodarka. Był on tym bardziej nieuzasadniony, że końcówka ubiegłego roku była bardzo dobra. 

Wysoka dynamika wzrostu w ostatnim kwartale 2006 roku powoduje, że teraz trudno wypracować aż tak dobre wyniki – podkreśla ekonomista. – Dodatkowo ujemny wpływ mogą mieć coraz wyraźniej odczuwalne skutki tego, co wcześniej działo się na rynkach finansowych. Lecą przecież głowy szefów największych instytucji finansowych, zaostrzeniu ulega polityka kredytowa banków.

Piotr Bielski z BZWBK, który obniżył już prognozy z ponad 6 proc. do 5,8 proc. PKB, uważa, że nie powinno już być dalszych zmian prognoz. Bardziej pesymistyczne szacunki prezentuje Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. Co prawda dane za II kwartał mówią tylko o spadku z 6 do 5,9 proc. PKB, ale już na IV kwartał ekonomista obniżył prognozy z 5,6 do 5,4 proc. PKB.

Na około 5,8 proc. PKB szacują wzrost gospodarczy główni ekonomiści City Handlowy, Deutsche Banku i BZ WBK. – Jeśli okaże się, że dynamika produkcji przemysłowej stopniowo spowalnia, to te dane będą weryfikowane jeszcze bardziej w dół – mówi Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista DB.

Zdaniem Ryszarda Petru, głównego ekonomisty banku BPH, nie należy jednak mówić o spowolnieniu gospodarki. Ekonomista zwraca uwagę na jeszcze jeden fakt. Słabsze dane dotyczące konsumpcji mogą oznaczać niższe wpływy z VAT. Wprawdzie nie sądzi on, żeby realizacja wpływów mogła być w jakikolwiek sposób zagrożona, ale akurat w tym punkcie może być bardzo napięta.

Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, ocenia krótko – wracamy do normy. – Prognozy dochodów są wyśrubowane, udawało się je realizować, bo wzrost był wyższy, niż przewidywano. W normalnych warunkach wpływy są niższe od zakładanych, ale realne – zapewnia ekonomista. – Tak samo będzie w przyszłym roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem

Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.