Gospodarka: Rosja popiera zachodnie koncepcje dekarbonizacji i zielonej energetyki

1564656503 rozdz tajszet bam rzd ru

fot: Koleje Rosyjskie rzd.ru

Wagony z węglem na stacji rozrządowej Tajszet (BAM - Magistrala Bajkalsko-Amurska)

fot: Koleje Rosyjskie rzd.ru

Światowe media z uwagą śledzą wydarzenia w Rosji. Spowodowane jest to napięciem związanym z koncentracją jej sił militarnych na granicy z Ukrainą. Rosyjskie siły są stale uzupełniane, doskonalone i powiększane również na granicy tego kraju z Białorusią. Przebieg przygotowań jest oceniany jako niechybnie mająca nastąpić rosyjska inwazja na Ukrainę. Rosja stanowczo temu zaprzecza, jednocześnie powiększając wojska. Na pytanie: dlaczego? Rosja odpowiada, że jest na swoim terytorium. Jednak Zachód jest przekonany, że inwazja taka nastąpi jeszcze pod koniec lutego.

Ten szkic sytuacji jest niezbędny dla postępującego w jego cieniu procesu przebudowy rosyjskiego górnictwa i całego przemysłu surowcowego. Proces ten pozornie nie ma nic wspólnego z zasygnalizowaną sytuacją militarną na granicy z Ukrainą.

Zapewne tak też jest, ale najpewniej tylko w mediach i oświadczeniach polityków, którzy nie dostrzegają, lub nie chcą zauważyć narzucających się skojarzeń. Sugestie takie podnoszą specjalistyczne zachodnie media surowcowe. Jest to o tyle uzasadnione, że rosyjska gospodarka eksportowa oparta jest na surowcach. Im wyższe ich ceny, tym większe są jej dochody.

Nie na darmo przed laty prezydent Ronald Reagan doprowadził do tak dużej obniżki cen podstawowego rosyjskiego surowca eksportowego, jakim jest ropa naftowa, że Rosja nie mogła kontynuować wyścigu zbrojeń i musiała skapitulować.
To zły sen rosyjskiego prezydenta. Napięcie, jakie wytworzył na granicy z Ukrainą, ma charakter globalny, co spowodowało natychmiastowy wzrost cen wszystkich eksportowanych przez Rosję surowców.

Jakby było tego mało, Rosja popiera zachodnie koncepcje dekarbonizacji i zielonej energetyki. Te zaś, dla zrealizowania tych planów potrzebują nieskończonej ilości rosyjskich metali, których zasoby w tym kraju należą do największych na świecie.

Amerykański miesięcznik Coal Age w lutowym numerze informuje o potencjalnym zamykaniu rosyjskich kopalń węgla kamiennego w Rosji. (Vladislav Vorotnikov – PUTIN CONSIDERS PHASING OUT UNDERGROUND COAL MINING, 20.01.2022). Według internetowej strony Kremla, na którą powołuje się amerykańskie medium, prezydent Rosji Władimir Putin polecił rządowi, aby przemysł wydobywczy był w pełni bezpieczny, być może poprzez zakaz podziemnego wydobycia węgla w kraju. Nakazał rządowi prowadzić negocjacje ze związkami zawodowymi i „wszelkimi innymi zaangażowanymi organizacjami”, aby całkowicie zakazać uruchamiania nowych podziemnych kopalń węgla, albo stopniowo zamykać zakłady o wysokim ryzyku wypadków, albo zaprojektować i wprowadzić nowe technologie wydobywcze wystarczające, aby wykluczyć ryzyko „wypadków masowych”.

Nowe rozporządzenie w tej sprawie zostało wydane po katastrofie w kopalni Listwiażnaja, do której doszło 25 listopada ub.r.

Podczas spotkania Putin obiecał ścigać wszystkie osoby, które narażają życie górników.

- Niedopuszczalne jest nadużycie, wykorzystywanie odwagi ludzi, którzy schodzą do kopalni – powiedział

Dodał: - Ich życie i zdrowie muszą być chronione. Jest to osobista odpowiedzialność wszystkich osób zaangażowanych w organizację produkcji.

Z drugiej strony jest to decyzja uderzająca, w największe rosyjskie zagłębie węglowe Kuzbas. Jest to zarazem promocja odkrywkowych kopalń węgla kamiennego na Dalekim Wschodzie, gdzie wydobywany jest on znacznie taniej i bliżej do azjatyckich konsumentów jakimi są Chiny, Japonia i Korea. W osobnym oświadczeniu z 29 grudnia rosyjski minister energetyki Nikołaj Szulginow powiedział, że rząd opracowuje kompleksowy program zamykania niebezpiecznych kopalń węgla w Rosji. Wyjaśnił on, że rząd podjął pewne działania w celu poprawy bezpieczeństwa w podziemnych kopalniach węgla po awarii w Listwiażnej, a program będzie potrzebny na wypadek, gdyby działania te nie przyniosły pożądanego rezultatu.

Nie trzeba być ekonomistą, aby zauważyć, że mniejsza ilość rosyjskiego węgla na eksportowym rynku podniesie jego ceny, które w dochodach zrównoważą straty spowodowane zamknięciem niektórych kopalń. W przeciwieństwie do polskiego górnictwa, wszystkie rosyjskie kopalnie są prywatne. Należą one do tamtejszych oligarchów, którzy w wyniku kolosalnych zysków usiłują dorównać amerykańskim miliarderom.

Rząd ze względu na wpływy podatkowe płynące z tego sektora wspiera ich działania, przede wszystkim w zakresie rozwoju infrastruktury na Dalekim Wschodzie, gdzie znajdują się łatwe i tanie w eksploatacji odkrywkowe kopalnie wysoko kalorycznego węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W nocy zmiana czasu na zimowy. Część pociągów zatrzyma się na godzinę

W nocy z soboty na niedzielę z powodu przejścia na czas zimowy 29 pociągów przewożących pasażerów zatrzyma się na godzinę na wybranych stacjach. Postój ma na celu utrzymanie zgodności kursu z rozkładem jazdy.

Złote Kolce 2026 rozdane! Triumf Klaudii Kazimierskiej i Jakuba Szymańskiego

Halowy mistrz świata w biegu płotkarskim Jakub Szymański oraz liderka rankingu World Athletics w biegu na 1500 metrów i wicemistrzyni Europy na tym dystansie Klaudia Kazimierska zostali laureatami tegorocznych Złotych Kolców – charakterystyczne statuetki będące nagrodą w rankingu Przeglądu Sportowego oraz Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wręczono w piątkowy wieczór podczas gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026 na Superauto.pl Stadionie Śląskim. 

Węgiel znów w grze. Dowodem wyniki Polskiej Grupy Górniczej

Już w październiku sprzedaż węgla opałowego z kopalń Polskiej Grupy Górniczej przekroczyła o 29 proc. wynik osiągnięty w całym 2025 roku. Oznacza to wzrost na poziomie prawie 350 tysięcy ton sprzedanego surowca. Zakładając, że zużycie wynosi średnio 5 ton w sezonie grzewczym, to tylko ta dodatkowa ilość odpowiada zapotrzebowaniu niemal 70 tysięcy domów jednorodzinnych. Z dużą pewnością można powiedzieć, że do końca roku ten wynik ulegnie jeszcze poprawie, ponieważ do sprzedaży regularnie trafiają kolejne partie węgla.

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.