Gospodarka: przed gazowym szczytem polsko-amerykańskim
fot: Krystian Krawczyk
Najważniejszym zadaniem dla polskiego rządu są nie ideologiczne wojny z jakimś państwem, tylko zabezpieczenie polskich domów w trwałe dostawy gazu na długie lata - powiedział Donald Tusk
fot: Krystian Krawczyk
Musimy podyktować jasne dla naszych partnerów warunki - tak o wydobywaniu gazu łupkowego w Polsce mówił w poniedziałek 30 maja Andrzej Halicki (PO), szef sejmowej komisji spraw zagranicznych . Gaz łupkowy będzie jednym z tematów polsko-amerykańskiego szczytu gospodarczego.
Organizatorami „okrągłego stołu” sektora publicznego i biznesu, który zapowiedzieli w sobotę 28 maja w Warszawie prezydent USA Barack Obama i premier Donald Tusk, będą: amerykański Departament Handlu i polskie Ministerstwo Gospodarki. Szczyt ma odbyć się jesienią.
Zwołanie szczytu - podkreślono na stronach internetowych Białego Domu - świadczy o zaangażowaniu obu rządów i sektora prywatnego w USA i w Polsce w podniesienie naszych relacji gospodarczych. Jego celem ma być wsparcie współpracy sektorów: publicznego i prywatnego, w tym m. in. określenie nowych możliwości biznesowych i promowanie innowacyjności. Uczestnicy szczytu mają też debatować o tym, co utrudnia rozwój polsko-amerykańskich relacji gospodarczych.
Oprócz urzędników wysokiego szczebla, w jesiennym spotkaniu mają też uczestniczyć przedstawiciele takich organizacji jak m.in.
• Amerykańska Izba Handlowa w Polsce,
• Amerykańsko-Polska Rada Biznesu,
• Stowarzyszenie Producentów Gazu Łupkowego w Polsce,
• Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych.
Do 1 października polskie i amerykańskie środowiska biznesowe mają przygotować i przedstawić obu rządom częściowy raport na temat możliwości i ograniczeń w prowadzeniu biznesu między naszymi krajami; opracowanie w końcowej wersji pomóc ma w określeniu tematów szczytu.
Halicki ocenił, że wiodącym tematem podczas szczytu będzie energetyka, w tym sprawy związane z wydobyciem gazu łupkowego.
- To jest obszar, który wzbudzi największe emocje w najbliższym czasie - dodał szef sejmowej komisji spraw zagranicznych.
W tym kontekście Halicki powiedział o amerykańskich technologiach i doświadczeniach w sektorze energetycznym.
- Technologia odwiertu, szacunku złóż, jak również szacunku kosztów wydobycia, wszystko jest to know-how, które nie do końca jest w naszych rękach.
Poseł podkreślił jednak, że zasoby gazu łupkowego „to muszą być źródła, które przyniosą nam korzyść ekonomiczną, a nie międzynarodowym koncernom”.
- Tu muszą się odbyć po prostu twarde negocjacje, bo Polska nie może być doświadczona „po czasie”, więc my musimy niejako podyktować te warunki, które muszą być jasne dla naszych partnerów.
Donald Tusk odnosząc się w sobotę podczas wspólnej konferencji z prezydentem USA do kwestii gazu łupkowego powiedział:
- To już nie są żarty. Mówimy o współpracy technologicznej, współinwestowaniu i politycznej współpracy dwóch państw, z których jedno jest absolutnym liderem, jeśli chodzi o technologie, a drugie - Polska - okazało się jednym z liderów, jeśli chodzi o zasoby (gazu łupkowego). I dlatego z wielką satysfakcją przyjąłem słowa pana prezydenta, że w Stanach Zjednoczonych także bardzo poważnie myśli się o współpracy.
W Polsce - jak dotąd - wydano 87 koncesji na poszukiwanie złóż gazu niekonwencjonalnego. Przemysłowe wydobycie gazu łupkowego nie rozpocznie się w Polsce wcześniej niż za 10-15 lat. W kwietniu amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) poinformowała, że Polska ma 5,3 bln metrów sześć. możliwego do eksploatacji gazu łupkowego, czyli najwięcej ze wszystkich państw europejskich, w których przeprowadzono badania (raport EIA dotyczył 32 krajów). Ta ilość gazu - podkreśla Agencja - powinna zaspokoić zapotrzebowanie Polski na gaz przez najbliższe 300 lat.
Czytaj więcej: