Św. Antoni uznawany jest za patrona troski o człowieka, dobrych żniw, panien na wydaniu, ale też rzeczy zagubionych. I właśnie cząstkę swojej zagubionej ojczyzny postanowili odnaleźć w kościele pw. św. Antoniego i św. Barbary w Knurowie-Krywałdzie członkowie Stowarzyszenia Kulturalnego Śląska i Moraw z Duesseldorfu oraz Fundacji Dom Górnośląski z Ratingen (Nadrenia Północna-Westfalia).
W ich imieniu na początku marca przewodniczący Stowarzyszenia Gregor Ploch i dyrektor Fundacji Stephan Kaiser wysłali prośbę do metropolity katowickiego abp. Damiana Zimonia o nadanie Madonnie z Knurowa, Matce Pięknej Miłości, tytułu patronki górnośląskich emigrantów.
Dzieliła śląski los
Mierząca 113 cm figura knurowskiej Madonny powstała około 1420 roku w gotyckich warsztatach śląskich i przez prawie sześć wieków pozostaje obiektem kultu, nie tylko dla knurowian. Wyobraża matkę Syna Bożego i zwyciężczynię szatana. Trzymany przez Dzieciątko owoc granatu jest w ikonografii chrześcijańskiej symbolem błogosławieństwa, łaski i darów Bożych. Niezwykła jest podstawa tej knurowskiej rzeźby. Matka Boska stoi na księżycu symbolizującym moce piekielne, a więc na... twarzy diabła
.– Można powiedzieć, że jest to najstarsza i najpiękniejsza Ślązaczka – mówi Bogusław Szyguła, kustosz Izby Tradycji kopalni Knurów.Tę perłę gotyckiej rzeźby często spotykał tułaczy los. W latach 20. ubiegłego stulecia została odnaleziona przez prof. Tadeusza Dobrowolskiego, dyrektora przedwojennego Muzeum Śląskiego, w wieży drewnianego kościółka św. Wawrzyńca w Knurowie. W 1939 roku podzieliła pogmatwany los wielu Ślązaków, zrządzeniami historii rozrzuconych po świecie. Jako cenne arcydzieło trafiła do Lublina, później do Bytomia. Pod koniec wojny, „uciekając” przed Armią Czerwoną, znalazła się w rezydencji wiejskiej pod Wrocławiem. Od lat oryginał znajduje się w Muzeum Archidiecezjalnym w Katowicach. Przed dwoma laty wykonana w Krakowie kopia Pięknej Madonny z powrotem osiadła u św. Antoniego, w krywałdzkim kościele. Do jej powrotu – co podkreśla Bogusław Szyguła – przyczynili się głównie tutejsi parafianie, kupując specjalne cegiełki oraz monety z wizerunkiem Madonny. Ku ich powszechnie manifestowanej wówczas radości, w wigilię parafialnego odpustu uroczystego wprowadzenia figury i jej poświęcenia dokonał abp Damian Zimoń.
Jak w rodzinnym domu
„Górnoślązacy, którzy z różnych powodów opuścili swoje rodzinne strony, teraz bardzo często odwiedzają swoją małą ojczyznę. W czasie tych wizyt chcą odwiedzić świątynię w Krywałdzie, w której znalazła schronienie najstarsza Ślązaczka – Piękna Madonna z Knurowa. Od figury Matki Pięknej Miłości bije czarujący blask. W tym kościółku czujemy się jak u Naszej Matki. Pobyt w tej najmniejszej świątyni, w tak uroczym, zacisznym miejscu, służyć będzie zadumie, modlitwie i refleksji. Wnętrze tego kościółka przypomina typowy, rodzinny, śląski dom. (...) Cieszylibyśmy się zatem, gdyby Górnoślązacy żyjący za granicą w sposób szczególny mogli się odnosić do figurki Madonny i identyfikować się z nią jako ze swoją patronką” – napisali do metropolity katowickiego Gregor Ploch i Stephan Kaiser.
Tę suplikę do abp. Zimonia gorąco poparło Bractwo Gwarków Związku Górnośląskiego, wcześniej silnie zaangażowane w powrót Pięknej Madonny do Knurowa, a także w bicie monet, ze sprzedaży których sfinansowano wykonanie kopii tej gotyckiej perły.
„Byłoby nam bardzo miło, jeżeli w czasie Światowego Zjazdu Ślązaków nasi rodacy, rozsiani po całym świecie, ale ciągle przywiązani do swojej Małej Ojczyzny, mogliby po głównych uroczystościach w katowickiej Archikatedrze (...) przybyć do Krywałdu do Matki Pięknej Miłości, swojej Patronki (...)” – głosi fragment pisma, wysłanego 15 marca br. do księdza metropolity przez zarząd Bractwa Gwarków.
Ciepła rekomendacja prezydenta
Inicjatywę Stowarzyszenia Kulturalnego Śląska i Moraw oraz Fundacji Dom Górnośląski w imieniu samorządu miasta poparł również prezydent Knurowa Adam Rams.
„Nie zapominając o nadrzędnych potrzebach duchowych i religijnych, a także woli utrwalania więzi górnośląskich emigrantów z Ojczyzną (...), dostrzegamy w niej również pozytywne aspekty dla miasta, związane z faktem odwiedzania przez Górnoślązaków swojej patronki w knurowskiej świątyni” – argumentował w piśmie do metropolity katowickiego.
Zabiegi o ustanowienie Madonny z Knurowa patronką górnośląskich emigrantów są też bliskie ks. Markowi Kamieńskiemu, proboszczowi od św. Antoniego i św. Barbary.
– Jako parafia jesteśmy bardzo otwarci na tę prośbę emigrantów. Pielęgnujemy kult naszej Matki Pięknej Miłości, toteż, skoro jest szansa jego rozwijania, trudno wyobrazić sobie przyjęcie innej postawy. Jak najbardziej jestem więc za – mówi ks. proboszcz.
Metropolita katowicki abp Damian Zimoń popiera tę inicjatywę. Lada dzień proboszcz parafii powinien otrzymać pismo w tej sprawie – dowiedzieliśmy się w Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Katowickiej.
Piekary pielgrzymka mężczyzn
Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy. Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.