Górników jak na lekarstwo

Rozmowa z Markiem Majcherem, wiceprezesem zarządu Kompanii Węglowej SA 

Czy grozi nam dalszy spadek wydobycia węgla w Kompanii Węglowej? 

– W najbliższym okresie raczej należy mówić o stabilizacji wydobycia niż o jakimś radykalnym spadku. Oczywiście nikt dzisiaj nie przewidzi możliwych przecież efektów wynikających z warunków geologiczno-górniczych, do których zaliczam m.in. tąpnięcia, wstrząsy i pożary. Zmniejszanie się wydobycia w ostatnich miesiącach wynikało z konieczności wstrzymania ruchu ścian w kopalniach Rydułtowy-Anna, Halemba, Bobrek-Centrum czy Szczygłowice. To musiało mieć wpływ na spadek przychodów, a tym samym zysków Kompanii. 

Takie zjawiska mogą pojawić się w przyszłości. Jak zatem zarząd Kompanii chce im przeciwdziałać? 

– W tej chwili prowadzimy już prace udostępniające nowe złoża w kopalniach: Jankowice, Knurów, Szczygłowice. Prowadzimy także rozpoznanie w południowej części obszaru górniczego kopalni Halemba. W tym przypadku to konieczność, gdyż nie mamy możliwości pozyskiwania węgla z obszaru pod autostradą A1. Tylko w czwartym kwartale tego roku uruchomionych zostanie 25 nowych ścian. Nie mniej ważnym środkiem zaradczym są ludzie, w tym wypadku chodzi o uzupełnianie zatrudnienia pod ziemią. W tym roku planowaliśmy zatrudnić 1017 osób, a skończy się na 1700. W przyszłym roku przyjmiemy do pracy jeszcze więcej górników, bo ponad 2800. Przymierzamy się również do otwarcia typowych szkół doskonalenia zawodowego. 

Czy to efekt braku chętnych w tym roku do nauki w klasach o profilu górniczym w technikach i klasach policealnych? 

– Na ponad 800 miejsc chętnych było zaledwie 307 osób. Brak zainteresowania nauką zawodu odnotowaliśmy zwłaszcza w klasach policealnych. W efekcie uruchomiona została zaledwie jedna. To świadczy, że zawód górnika staje się coraz mniej atrakcyjnym finansowo względem innych profesji. A to może istotnie zaważyć na przyszłości nie tylko Kompanii Węglowej, ale polskiego górnictwa jako całości. Stąd też nasza propozycja szkół doskonalenia zawodowego. W przygotowanych przez nas ośrodkach dydaktycznych pragniemy szkolić przyszłych górników. 

Jakie są perspektywy wydobywcze Kompanii na najbliższe lata? 

– W najbliższych latach chcemy utrzymać wydobycie na poziomie 185 tysięcy ton na dobę. A nie będzie to łatwe, chociażby z tych względów, o których już mówiłem. Na przyszły rok zakładamy 65 czynnych ścian, czyli o trzy mniej niż w tym roku. W zamian planujemy wzrost wydajności. W przyszłości wydobycie będzie jednak spadać. W najbliższych latach nieznacznie, ale jednak… Wynika to z coraz trudniejszych warunków eksploatacji. Schodzimy z naszymi podkładami coraz głębiej, rocznie o ok. 8 metrów, a to zwiększa zagrożenia i koszty. 

Na nowe inwestycje potrzeba pieniędzy. A tu praktycznie każda spółka węglowa stoi obecnie pod ścianą. Czy można temu zaradzić? 

– Plany inwestycyjne Kompanii Węglowej nie odbiegają od poziomu 700 milionów złotych na rok i są daleko niewystarczające. Chcemy tak zrestrukturyzować spółkę, by była możliwa jej prywatyzacją poprzez giełdę za 2-3 lata. Istnieje możliwość wypuszczenia papierów dłużnych, chociażby obligacji. To pozwoliłoby uzyskać gotówkę na rozwój. 

W tym wypadku najczęściej menedżerowie mówią jeszcze o cięciu kosztów… 

– Kompania Węglowa, co wielokrotnie podkreślamy, ma najniższy spośród spółek węglowych koszt jednostkowy w przeliczeniu na jedną tonę węgla. I poniżej tego poziomu – 162 złotych za tonę – trudno już zejść. Stąd z pewnym przerażeniem patrzę na gwałtowny wzrost cen usług, maszyn i urządzeń. Obserwujemy to po ogłoszonych przetargach na przyszły rok. Ten wzrost, na przykład za dzierżawę maszyn, sięga nawet 60 procent! 

Czym to jest uzasadniane? 

– Wzrostem cen stali, wyrobów hutniczych itp. 

W jaki sposób Kompania chce zaradzić wzrostowi kosztów? 

– Oczywiście, będziemy twardo negocjować z naszymi dostawcami. Podjęliśmy jednak środki zaradcze wewnątrz firmy, które poprawiają efektywność Kompanii. Funkcjonują już centra wydobywcze będące wstępem do powstania kopalń zespolonych. Modernizujemy i budujemy zakłady przeróbki węgla. Taki nowe zakład wzbogacania miałów powstał w kopalni Piast. Wydłużamy efektywny czas pracy górników poprzez upraszczanie i usprawnianie transportu dołowego. Obecnie z powodu wysokich temperatur na niektórych przodkach górnik pracuje na dniówkę 210 minut. Chcąc temu zaradzić inwestujemy w urządzenia klimatyczne. To są jednak środki zaradcze, które nie w pełni rekompensują wzrost pozostałych kosztów wydobycia węgla. 

Czy w dalszej perspektywie, do 2015 roku, spółka będzie dostosowywać wielkość wydobycia do potrzeb rynku, a jednocześnie potencjału produkcyjnego Kompanii? 
– Takie są założenia zapisane w naszej strategii. Opierając się na dzisiejszych realiach, ograniczających jednak inwestycje, wydobycie dobowe może osiągnąć poziom 175 tysięcy ton węgla na dobę. 

A to oznacza brak na rynku kilku milionów ton węgla… 

– Niekoniecznie na rynku polskim. Z roku na rok Kompania ogranicza eksport węgla drogą morską, który jest dla nas nieopłacalny. Dlatego, dostosowując produkcję do konkretnego odbiorcy, planujemy wzrost sprzedaży w kraju. 

Czy sprostacie rosnącym wymogom rodzimych klientów? 

– Nie mam tutaj obaw. Dotyczy to zarówno energetyki zawodowej, jak i klienta detalicznego. Dla tego ostatniego mamy już ofertę węgli ekologicznych, którą będziemy rozszerzać o miały. Coraz większą uwagę zwracamy nie tyle na ilość, co na jakość i cenę naszych towarów. Cała strategia Kompanii Węglowej polega na dostosowaniu możliwości produkcyjnych do potrzeb rynku. To najdobitniejszy efekt procesu restrukturyzacji. Tak też widzimy rozwój firmy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koniec produkcji, początek nowego życia. Huta Królewska przekazuje muzeum 130 ton historii

Muzeum Hutnictwa w Chorzowie wzbogaci się o maszyny, urządzenia i wyposażenie dawnej Huty Królewskiej o łącznej masie ponad 130 ton. Umowę darowizny z ArcelorMittal Poland podpisano 5 listopada 2026 roku, a przekazanie eksponatów zaplanowano jeszcze przed końcem roku.

Zysk netto państwowego giganta po trzech kwartałach tego roku wyniósł ponad 21,4 mld zł

Zysk netto Grupy Orlen po trzech kwartałach tego roku wyniósł ponad 21,4 mld zł i był wyższy o ponad 13,6 mld zł rok do roku. W samym trzecim kwartale br. grupa miała 5,6 mld zł zysku netto.

Pracująca dla kopalń spółka analizuje optymalizację zatrudnienia

Zarządca PKP Cargo analizuje sytuację spółki, w tym m.in. w zakresie optymalizacji zatrudnienia - przekazał przewoźnik. Dodał, że nie zostały określone szczegóły dotyczące potencjalnej skali, harmonogramu, grup pracowników, których zwolnienia  grupowe mogłyby dotyczyć.

PGZ szuka partnerów na Podlasiu. Lokalne firmy mogą zasilić przemysł obronny

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zaprosiła przedsiębiorców z województwa podlaskiego do współpracy w krajowych łańcuchach dostaw sektora obronnego. Podczas Regionalnego Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego w Białymstoku 4 listopada 2026 r. spotkało się około 150 lokalnych firm z przedstawicielami PGZ i jej spółek.