Górnik z kopalni „Jankowice” zdobył najwyższy szczyt Ameryki Północnej

Andrzej Mandrysz, członek Jastrzębskiego Klubu Wysokogórskiego, pracujący na co dzień w kopalni „Jankowice” jako ratownik górniczy, zdobył Mount McKinley (6194 m) na Alasce, najwyższy szczyt Ameryki Północnej.

Mandrysz dokonał tego wyczynu wspólnie z innymi reprezentantami Jastrzębskiego Klubu Wysokogórskiego: Marianem Hudkiem, Piotrem Lillą i Wojciechem Sarną. To była szczególna wspinaczka dla Hudka, dziewiątego Polaka, który zdobył tzw. Koronę Ziem. W sumie zaliczył on wszystkie najwyższe szczyty poszczególnych kontynentów.

- Nie było łatwo, naprawdę, jesteśmy wszyscy pod wrażeniem tej góry. Dała nam popalić - powiedział przez telefon satelitarny portalowi TV Kanon Marian Hudek, który trafił na prestiżową listę najlepszych himalaistów świata.

- Było strasznie ciężko. Masa takich eksponowanych przejść, niebezpiecznych trawersów, dużo lodu, ciężka technicznie góra - dodał Wojciech Sarna.

Honorowy patronat nad przedsięwzięciem objął prezydent Jastrzębia Zdroju Marian Janecki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.