Górnik Polskiej Miedzi uhonorował Prezydenta RP

Prezydent kghm 2006 AM

fot: Adam Maksymowicz

Podczas uroczystości w KGHM 13 grudnia 2006 roku Prezydent RP pozwolił uhonorować się znaczkiem Solidarności Walczącej

fot: Adam Maksymowicz

Po tragicznej śmierci Prezydenta RP w KGHM powróciło wspomnienie sprzed czterech lat, gdy w dniu 13 grudnia 2006 roku Lech Kaczyński wręczał odznaczenia państwowe osobom szczególnie zasłużonym dla odzyskania niepodległości przez państwo polskie.

Jedną z tych osób był długoletni mieszkaniec Lubina, górnik Polskiej Miedzi Edward Wóltański. W stanie wojennym był on działaczem "Solidarności Walczącej" i czynnym uczestnikiem akcji oporu na terenie Zagłębia Miedziowego. Był też długoletnim pracownikiem największej kopalni w KGHM Polska Miedź SA - ZG Rudna w Polkowicach, a dziś pracuje w firmie należącej do grupy kapitałowej KGHM „Energetyka”.

Podczas dekoracji Edward Wóltański spytał Prezydenta, czy też może go uhonorować i pokazał skromny znaczek "Solidarności Walczącej" z czasów stanu wojennego. Prezydent skinął głową na znak, że zgadza się i Wóltański przypiął ten znaczek do prawej klapy jego marynarki.

Bardzo poruszony śmiercią Prezydenta Wóltański powiedział portalowi nettg.pl: - Było to wydarzenie symboliczne, gdyż w dniu niezwykle ważnym dla Polski i dla mnie osobiście, bo była to jednocześnie data moich urodzin. Prezydent mojej Ojczyzny odznaczył mnie - pracownika Zagłębia Miedziowego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Uhonorwanie Pana Prezydenta znaczkiem „Solidarności Walczącej” z okresu stanu wojennego było to z mojej strony wyrażenie uznania dla Prezydenta RP, który jako pierwszy uznał tę organizację za najbardziej patriotyczną i niepodległościową organizację opozycji z czasów stanu wojennego. Z tej okazji Pan Prezydent rozmawiał ze mną, jak mój najbliższy kolega - wspomina Wóltański.

"Solidarność Walcząca" ogłosiła żałobę po śmierci Prezydenta RP i towarzyszących mu osób. Bierze ona też udział w uroczystościach żałobnych, jakie odbywają się na terenie Zagłębia Miedziowego. Wraz z Edwardem Wóltańskim nie zabraknie jej także w stolicy, ani też podczas wawelskich ceremonii pogrzebowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.