Górnik najszybciej zarobi na mieszkanie

fot: Maciej Dorosiński

W tym roku w polskich kopalniach odnotowano 15 zgonów z przyczyn naturalnych. 13 z nich miało miejsce w kopalniach węgla kamiennego

fot: Maciej Dorosiński

Odkładając każdą zarobioną złotówkę statystyczny Kowalski zebrałby na dwupokojowe mieszkanie w niewiele ponad 7 lat. Górnikowi czy informatykowi zajęłoby to mniej niż 4 lata, a pracownikowi administracji już prawie 10 lat - wynika z raportu firmy Home Broker, który dotarł do redakcji portalu górniczego nettg.pl.

Pół metra mieszkania za pensję
Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego przeciętny Kowalski w 2012 r. zarabiał ponad 3,5 tys. zł brutto, czyli "na rękę" około 2,5 tysięcy miesięcznie. Dla porównania, przeciętna cena metra mieszkania obliczona dla 16 największych rynków wynosi 5,3 tys. zł - wynika z danych Home Broker i Open Finance. W efekcie za równowartość miesięcznej pensji można kupić niewiele ponad 0,5 metra mieszkania. Tegoroczny wynik jest o 7,2 proc. wyższy niż rok temu. Jest to zasługa spadających cen mieszkań i rosnącego poziomu wynagrodzeń. Trzeba mieć jednak świadomość, że na tle krajów zachodniej Europy możliwości zakupowe Polaków pozostają niskie, a sytuacja przedstawicieli słabiej opłacanych zawodów jest jeszcze gorsza.

Górnik lepszy niż informatyk
W 2012 r. osoby zatrudnione w górnictwie zarabiały przeciętnie ponad 6,6 tys. zł brutto miesięcznie. Oznacza to, że "na rękę" otrzymywały płacę w wysokości 4,7 tys. zł. Kwota ta wystarczy na zakup prawie 0,9 m kw. przeciętnego mieszkania w dużym mieście. Wynik ten daje osobom zatrudnionym w górnictwie najwyższe miejsce w zestawieniu. Jeszcze rok temu notę tę otrzymały osoby zatrudnione w IT. Dziś muszą zadowolić się drugą pozycją. Przeciętny informatyk zarobił w zeszłym roku mniej niż 6,5 tys. zł brutto miesięcznie, co odpowiada kwocie prawie 4,6 tys. zł netto miesięcznie i 0,86 m kw. modelowego "M". W efekcie wynagrodzenia przeciętnego pracownika tych sektorów gospodarki wystarczyłyby na zakup dwupokojowego mieszkania w dużym mieście po mniej niż 4 latach. Dla porównania średnia dla całej gospodarki to 7,1 lat. Krócej na najpopularniejsze "cztery kąty" trzeba pracować będąc zatrudnionym w administracji publicznej, posiadając gospodarstwo rolne lub pracując w firmie z sektora obsługi rynku nieruchomości, budownictwa lub co może zaskakiwać edukacji. Dłużej trwałoby to w opiece zdrowotnej lub przetwórstwie przemysłowym.

Pensja, deputaty, "trzynastki"
Wynagrodzenia pokazywane w statystykach Urzędu to wynagrodzenia brutto z punktu widzenia pracownika. Kwota ta zawiera więc obok pensji, którą pracownik otrzymuje "na rękę" także zaliczki na podatek dochodowy oraz składki ZUS. Oprócz wynagrodzenia za płacę zasadniczą GUS uwzględnia także dodatki np. za staż pracy, premie i nagrody, wynagrodzenia za urlopy i tzw. "nadgodziny", nagrody jubileuszowe, odprawy rentowe i emerytalne, ekwiwalenty pieniężne za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, świadczenia o charakterze deputatowym (np. deputaty węglowe, energetyczne) świadczenia odszkodowawcze, "trzynastki" i wypłaty z tytułu udziału w zysku firmy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W przyszłym tygodniu ceny diesla mogą przekroczyć 9 zł za litr

W nadchodzącym tygodniu ceny paliw na stacjach pozostaną bardzo wysokie, a w przypadku oleju napędowego możliwe jest przekroczenie psychologicznej granicy 9 zł za litr - prognozują analitycy portalu e-petrol.pl.

Ministrowie Motyka i Klimczak apelują do prezydenta o niezwłoczne podpisanie ustawy paliwowej

Ministrowie energii Miłosz Motyka oraz infrastruktury Dariusz Klimczak zaapelowali w piątek do prezydenta Karola Nawrockiego o niezwłoczne podpisanie, po jego powrocie ze Stanów Zjednoczonych, ustawy umożliwiającej obniżenie cen paliw. W czwartek Senat przyjął bez poprawek ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

Nadal trudna sytuacja w czechowickiej Silesii

Z otrzymanych przez nas informacji wynika, że wypłaty zasiłków chorobowych dla pracowników Silesii ma przejąć Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Mirosław Skibski (ARP): Najświeższe dane rynkowe nie powinny zbyt szybko wpadać w niepowołane ręce

– Papierkiem lakmusowym rynku jest przede wszystkim stan zwałów węgla, gdyż to na nich najszybciej widać pierwsze objawy zmian na rynku. Inne kluczowe czynniki, które stale monitorujemy, to tempo inwestycji, postęp robót przygotowawczych oraz poziom kosztów wydobycia – mówi Mirosław Skibski, dyrektor Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Katowicach.