Górnik gazowy nie schodzi pod ziemię

1533198535 glowice arc k5

fot: ARC/PGNiG

Głowica zabezpieczająca odwiert. Instalacje związane z eksploatacją gazu są stosunkowo niewielkie i nie ingerują w krajobraz.

fot: ARC/PGNiG

Choć wydobycie gazu ziemnego to też górnictwo, w niczym nie przypomina eksploatacji węgla kamiennego. Nie ma tu prac dołowych ani szkód górniczych.

Na przełomie lipca i sierpnia br. PGNiG zaczęło wiercenie otworu w gminie Miedźna w powiecie pszczyńskim. Rozpoczęcie następnego spółka zaplanowała jesienią. To kolejny etap projektu badawczego, którego celem jest rozpoznanie możliwości wydobycia metanu, czyli gazu ziemnego, z pokładów węgla. Warto w takiej sytuacji zadać pytanie o bezpieczeństwo prowadzonych prac. Zwłaszcza tu, na Śląsku, gdzie działalność związana z poszukiwaniem i wydobyciem surowców przynosi czasem negatywne skutki w postaci wstrząsów, pękania ścian budynków lub zapadania się terenu.

Poszukiwanie i eksploatacja gazu jest procesem w pełni kontrolowanym i bezpiecznym dla ludzi oraz środowiska naturalnego. Potwierdzają to doświadczenia z ponad 250 koncesji, na których działa PGNiG.

Specjaliści z PGNiG uspokajają: poszukiwanie i wydobycie gazu nie wywołują szkód, które towarzyszą górnictwu węglowemu. Powód jest bardzo prosty – przy eksploatacji gazu nie powstają wyrobiska, w których mogłoby dojść do zawału. Poza wykonaniem odwiertu i ewentualnie zabiegu szczelinowania, czyli rozkruszenia skał gazonośnych, pozyskiwanie błękitnego paliwa nie wymaga żadnej ingerencji pod ziemią. Sama kopalnia gazu również nie przypomina zakładów, w których wydobywa się węgiel kamienny. Instalacje wydobywczezajmują stosunkowo niewielką powierzchnię, nie powodują hałasu, a ich praca nie wiąże się ze zwiększonym ruchem samochodów czy pociągów (gaz jest transportowany gazociągami).

W trakcie poszukiwania gazu PGNiG prowadzi monitoring wpływu swoich prac na środowisko.

To, że poszukiwanie i wydobycie gazu wygląda zupełnie inaczej niż eksploatacja węgla czy miedzi, nie oznacza, że przepisy dotyczące tej działalności są mało restrykcyjne. Wręcz przeciwnie. Przed rozpoczęciem każdego wiercenia konieczna jest zgoda Ministerstwa Środowiska oraz Urzędu Górniczego. Prace poszukiwawcze i wydobywcze są także nadzorowane i sprawdzane przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Na zdjęciu: Przekrój odwiertu
Odwiert, przez który wydobywany jest gaz, jest zabezpieczony kilkoma warstwami stalowych rur wypełnionych cementem, które skutecznie izolują od wód podziemnych i powierzchniowych (schemat przykładowej konstrukcji otworu wiertniczego).

Przed, w trakcie oraz po zakończeniu wierceń PGNiG prowadzi monitoring stanu gleby, powietrza oraz wody. Jednocześnie firma stosuje wiele środków bezpieczeństwa, które mają chronić środowisko. Przykładowo – otwory wiertnicze są zabezpieczone kilkoma nieprzepuszczalnymi warstwami stali i cementu, co skutecznie izoluje je od wód podziemnych i powierzchniowych.

Oczywiście, tak jak każda działalność człowieka, również poszukiwanie i wydobycie gazu ma wpływ na otoczenie. Niektóre prace mogą spowodować przejściowe uciążliwości. Dotyczy to przede wszystkim przygotowań do rozpoczęcia i zakończenia wierceń. Transport elementów wiertni, czyli urządzenia do wykonywania odwiertów, oznacza zwiększony ruch samochodów ciężarowych. Z kolei praca samej wiertni generuje hałas, który jednak można ograniczyć poprzez izolowanie terenu wałami ziemnymi, kontenerami technicznymi albo ekranami akustycznymi. W tym celu, jeszcze przed rozpoczęciem wierceń, PGNiG przygotowuje prognozy i mapy oddziaływania akustycznego.

Proces wiercenia trwa stosunkowokrótko – od 2 do 3 miesięcy. Jeżeli się powiedzie i z otworu popłynie odpowiednia ilość gazu, po zbudowaniu instalacji rozpoczyna się wydobycie, którego wpływ na otoczenie jest minimalny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.

Od kopalni do nowoczesnych inwestycji. SRK podsumowuje półrocze

Kolejne pogórnicze tereny przekazane samorządom na nowe inwestycje, rozwój projektów we współpracy z biznesem, wykorzystanie eksperckiego doświadczania w transformacji pokopalnianych terenów oraz udział w debacie o przyszłości regionów pogórniczych – Spółka Restrukturyzacji Kopalń podsumowała swoją działalność w pierwszym półroczu 2026 r.